Reklama
Reklama

Wraz z przyjściem wiosny rowery wracają na ulice. I jest ich coraz więcej

Systemy rowerów miejskich wciąż się rozwijają. W wielu miastach liczba takich jednośladów wyraźnie wzrosła, zgodnie z oczekiwaniami i potrzebami mieszkańców oraz turystów.
W 2024 r. w GZM rowery wypożyczono ponad milion razy, a w 2025 r. już ponad 1,17 mln

W 2024 r. w GZM rowery wypożyczono ponad milion razy, a w 2025 r. już ponad 1,17 mln

Foto: GZM / Krzysztof Malinowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób rozwijają się systemy rowerów miejskich oraz jaki jest ich aktualny zasięg terytorialny?
  • Jakie zmiany w liczbie dostępnych rowerów i stacji odnotowano w największych polskich aglomeracjach?
  • Które typy rowerów, w tym modele elektryczne i specjalistyczne, są najbardziej rozpowszechnione w miejskich systemach?
  • Jakie są główne modele funkcjonowania i cenniki systemów wypożyczeń w poszczególnych miastach?
  • Jakie korzyści dla miast i mieszkańców przynoszą inwestycje w rowery miejskie oraz czy są one opłacalne?

– System rozwija się regularnie – wprowadzamy nowe funkcje w aplikacji, a niektóre z miast zdecydowały się na zwiększenie liczby stacji, by Mevo w jeszcze większym stopniu cieszyło mieszkańców. W 2025 r. gminy uczestniczące w projekcie zdecydowały się powiększyć system o 78 nowych stacji. 50 nowych stacji przypadło Gdańskowi, 15 stacji powstało w Gminie Pruszcz Gdański, 10 w Rumi i kilka w mieście Pruszcz Gdański – wylicza Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Więcej rowerów, więcej stacji

Rowery współdzielone to popularny sposób transportu miejskiego, który przynosi wiele korzyści – takie pojazdy są łatwe w użyciu i zapewniają większą elastyczność w przemieszczaniu się po mieście. Poza tym takie jednoślady są częścią zrównoważonego miejskiego transportu, gdyż pomagają w redukcji emisji i poprawie jakości życia mieszkańców. Są też łatwo dostępne, bo systemy rowerowe, umożliwiają łatwe wypożyczenie i zwrot w różnych punktach miasta. 

Dlatego liczba rowerów współdzielonych stale rośnie. Największy przyrost w ostatnim czasie widać w Trójmieście. – W 2025 r. miasta i gminy zdecydowały się na poszerzenie floty Mevo o 1200 rowerów, z czego 800 przypadło naszemu miastu – mówi Joanna Bieganowska z Gdańska. Dziś do dyspozycji użytkowników jest łącznie 5,3 tys. rowerów, a system obejmuje już 17 gmin.

Czytaj więcej

Nowe ścieżki rowerowe. Przy planowaniu ważny jest głos mieszkańców
Reklama
Reklama

W Warszawie również przybyło jednośladów. W tym sezonie dostępnych jest 3460 rowerów, czyli o ponad 100 więcej, niż rok wcześniej. System rozwija się także w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. – W ubiegłym roku do projektu dołączyło dziewięć gmin. Powstało 18 nowych stacji, a flota zwiększyła się o kolejne 54 rowery – wylicza Łukasz Zych, rzecznik GZM.

W Lublinie sezon rowerów miejskich ruszył w sobotę, 21 marca. Do dyspozycji mieszkańców na 131 stacjach jest 625 rowerów, w tym 10 elektrycznych i 15 dziecięcych.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w Krakowie, który odszedł od klasycznego systemu „na minuty”. –  Miasto nie prowadzi dziś krótkoterminowych wypożyczeń, rozwijamy model długoterminowy LajkBike – mówi Piotr Subik z Urzędu Miasta Krakowa. Obecnie ten system obejmuje 1000 rowerów, ale jeszcze w tym roku powiększy się o kolejne 500 – w odpowiedzi na bardzo duże zainteresowanie mieszkańców. – W sezonie wiosenno-letnim praktycznie cała flota jest stale wypożyczona – mówi Piotr Subik.

Coraz więcej elektryków, ale specjalistycznych rowerów wciąż jest mało

Największą zmianą w miejskich systemach jest rosnąca liczba rowerów elektrycznych. To właśnie one przyciągają nowych użytkowników – zwłaszcza tych, którzy wcześniej nie korzystali z takich rowerów na co dzień. W Trójmieście to już standard. – Aż 3/4 floty Mevo stanowi rowery ze wspomaganiem elektrycznym – to 3999 jednośladów – podkreśla Joanna Bieganowska.

Czytaj więcej

Powstają nowe kładki pieszo-rowerowe. I zmieniają miejską mobilność

W Warszawie elektryków jest mniej. Zaledwie 300 sztuk – ale system oferuje także 30 tandemów. W GZM funkcjonuje dodatkowo 250 rowerów elektrycznych w formule długoterminowej. – Można je wypożyczyć nawet na 180 dni za 99 zł miesięcznie – mówi  Łukasz Zych. Z kolei Wrocław ma ofertę bardziej zróżnicowaną. W systemie działa 34 rowery specjalne, w tym cargo, tandemy, rowery dziecięce i handbike’i, co pozwala korzystać z systemu także rodzinom czy osobom z niepełnosprawnościami.

Reklama
Reklama

Rozbudowa systemów to nie tylko więcej rowerów, ale też większa dostępność, czyli nowe stacje i rozszerzanie zasięgu na kolejne gminy. W Warszawie działa niemal 350 stacji, a infrastruktura rowerowa stale się rozrasta. W ubiegłym roku powstało ponad 57 km nowych tras, co dodatkowo napędza rozwój systemu.

W niektórych miastach sezon trwa cały rok

Wrocław również planuje rozwój. – Od 1 czerwca planujemy uruchomienie trzech nowych stacji – zapowiada Joanna Urbańska-Jaworska z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. Z kolei w GZM system obejmuje już 40 miast i gmin z Górnego Śląska i Zagłębia, co czyni go jednym z największych w Polsce i pozwala traktować rower jako realny środek transportu między miejscowościami. – U nas sezon na rowery miejskie w ramach systemu Metrorower trwa cały rok. Jesienią i zimą oferujemy połowę jednośladów, natomiast od marca do listopada pełną liczbę, która obecnie wynosi dokładnie 7069 rowerów – mówi Łukasz Zych.

W Trójmieście abonament miesięczny kosztuje 29,99 zł, a roczny 259 zł

W Trójmieście abonament miesięczny kosztuje 29,99 zł, a roczny 259 zł

Foto: shutterstock

W większości miast ceny wypożyczeń nie zmieniły się w porównaniu do ubiegłego roku, co ma zachęcać mieszkańców do częstszego korzystania. W Trójmieście abonament miesięczny kosztuje 29,99 zł, a roczny 259 zł. W GZM pół godziny jazdy to 1 zł, a godzina – 2,50 zł. – Ceny pozostają takie same jak w ubiegłym roku – podkreśla Łukasz Zych. Podobnie we Wrocławiu. Pierwsze 20 minut jest bezpłatne, a kolejne godziny kosztują odpowiednio 3 i 6 zł.

W Lublinie posiadacze biletu okresowego na komunikację miejską mają możliwość korzystania z roweru nieodpłatnie przez 30 minut dziennie. – Taki bonus obowiązuje w każdy dzień ważności biletu okresowego. Z kolei dla osób posiadających identyfikator LKM obowiązuje specjalny cennik wypożyczeń i abonamentów – podają lubelscy urzędnicy. Kraków wyróżnia się modelem abonamentowym: 33 zł miesięcznie za rower tradycyjny i 89 zł za elektryczny. To podejście ma sprzyjać regularnemu korzystaniu, a nie tylko okazjonalnym przejazdom.

Rower daje wolność i omija korki

Z danych miast wynika jasno: rowery miejskie cieszą się coraz większym zainteresowaniem i stają się ważnym elementem codziennej mobilności. Jak podaje stołeczny ratusz, Veturilo to już setki tysięcy użytkowników i miliony przejechanych kilometrów. Tylko w 2025 r. miejski rower wypożyczono w stolicy ponad 4,6 mln razy i przejechano na nim 9,6 mln km. To jakby okrążyć stolicę... 32 tys. razy!

Reklama
Reklama

W Trójmieście użytkownicy skorzystali z systemu już 6,4 mln razy, pokonując przy tym 21,7 mln km. Średni przejechany dzienny dystans wyniósł 3,37 km i był pokonywany w 19 minut. W samym Gdańsku odnotowano niemal 4,5 mln wypożyczeń. 

Również GZM notuje wzrosty. – W 2024 r. rowery wypożyczono ponad milion razy, a w 2025 r. już ponad 1,17 mln – podaje Łukasz Zych. Podobnie Wrocław. – Co roku notujemy wzrost liczby użytkowników – zapewnia Joanna Urbańska-Jaworska z wrocławskiego ratusza. Tylko od 1 sierpnia do 6 listopada 2025 r. Wrocławski Rower Miejski odnotował 563 tys. wypożyczeń. W analogicznym okresie w 2024 r. było to 388 tys. przejazdów.

Czytaj więcej

Dzieci na rowery. Rekordowy Rowerowy Maj coraz bliżej

Odkąd operatorem LRM jest MPK Lublin, miejskie jednoślady wypożyczono w sumie około 429 tys. razy, a liczba użytkowników systemu wynosi blisko 42,1 tys. osób. Rowery elektryczne wypożyczono w sumie 3 225 razy i przejechano na nich ponad 21,3 tys. km.

Czy to się opłaca? Miasta nie mają wątpliwości

Rosnąca liczba przejazdów to efekt nie tylko większej liczby rowerów, ale też lepszej infrastruktury i zmiany nawyków transportowych mieszkańców. – Zachęcamy do korzystania z miejskich jednośladów. To doskonała alternatywa dla podróży samochodem, pozwalająca na szybkie i wygodne przemieszczanie się po mieście, zwłaszcza w obszarach o dużym natężeniu ruchu – mówi Tomasz Fulara, zastępca prezydenta miasta Lublin ds. inwestycji i rozwoju.

Reklama
Reklama

Choć utrzymanie systemów kosztuje miliony złotych, to samorządy przekonują, że to inwestycja w jakość życia. W GZM w 2026 r. koszt funkcjonowania systemu wyniesie około 47 mln zł. We Wrocławiu umowa do 2029 r. opiewa na 54 mln zł. – Wypożyczalnia rowerów to uzupełnienie transportu publicznego, mniej hałasu i czystsze powietrze – podkreśla Joanna Urbańska-Jaworska z wrocławskiego magistratu.

Samorządy liczą, że ten sezon będzie jeszcze lepszy niż poprzedni. Wiele wskazuje na to, że trend wzrostowy się utrzyma. – Jest duża szansa na wzrost liczby wypożyczeń  – ocenia Łukasz Zych. A Joanna Urbańska-Jaworska z Wrocławia przyznaje, że dużo zależy od pogody, ale trend jest wzrostowy.

Jedno jest pewne: miejskie rowery przestały być dodatkiem do transportu publicznego. W wielu miastach stają się jego pełnoprawnym elementem – szczególnie na krótkich dystansach, gdzie liczy się szybkość, wygoda i dostępność.

 

 

Rowerowa Koalicja Rzeczpospolitej
Dzieci na rowery. Rekordowy Rowerowy Maj coraz bliżej
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Rowerowa Koalicja Rzeczpospolitej
Nowe ścieżki rowerowe. Przy planowaniu ważny jest głos mieszkańców
Rowerowa Koalicja Rzeczpospolitej
Ruszają budowy nowych dróg dla rowerów
Rowerowa Koalicja Rzeczpospolitej
Zima na dwóch kółkach? Da się jeździć także o tej porze roku
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama