- Metrorower jest systemem całorocznym. W miesiącach zimowych, od grudnia do końca lutego, w systemie dostępna będzie połowa rowerów, a więc 3,5 tys. - mówi Łukasz Zych z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Jej system działa od kilku miesięcy. Początkowo w ośmiu miastach, a od wakacji w 31. Statystyki za dwa pierwsze pełne miesiące działania systemu mówią o niespełna 400 tysiącach wypożyczeń.
Na zimę rowery znikają z miasta
W Lublinie tegoroczny sezon miejskiej wypożyczalni rowerów powoli dobiega końca. Od połowy października do dyspozycji użytkowników pozostało 300 jednośladów. - Czas funkcjonowania rowerów zimą będzie uzależniony od pogody oraz zainteresowania - przyznaje Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza.
Tylko w tym sezonie od 21 marca do 14 października lubelskie miejskie rowery wypożyczono ponad 151 tys. razy, a liczba nowych użytkowników wynosi blisko 11 tys. Mieszkańcy i turyści pokonali na tych rowerach prawie 529 tys. km. Tegoroczną nowością były rowery elektryczne, które wypożyczono 2842 razy, a użytkownicy przejechali na nich 17 542 kilometry.
Czytaj więcej
Proponowane zmiany w przepisach mają usprawnić budowę tras rowerowych, co przełoży się na rozwój turystyki rowerowej w regionach.
W pełnym sezonie - użytkownicy mają do dyspozycji 625 rowerów, w tym 15 dziecięcych i 10 elektrycznych rozlokowanych na 131 stacjach, w tym 46 pasywnych.
Władze Lublina zakładają, że nowy sezon roweru miejskiego rozpocznie się od 21 marca przyszłego roku. - Jeśli pogoda pozwoli, to z części jednośladów będzie można skorzystać wcześniej – zapewnia Justyna Góźdź.
Zimą jest mniej wypożyczeń
Warszawskie Veturilo będzie dostępne na ulicach stolicy do 30 listopada. Do tej pory zanotowało 4 mln wypożyczeń.
- Sezon trwa dziewięć miesięcy. Zdecydowaliśmy się na model z zimową przerwą, ponieważ ze statystyk jasno wynika, że w listopadzie liczba wypożyczeń drastycznie spada. Poza tym, wykonawca przez trzy miesiące ma wszystkie rowery w jednym miejscu, co pozwala przeprowadzić kompleksowy serwis. W marcu mieszkańcy mogą korzystać z naprawionych i odpowiednio przygotowanych na nowy sezon rowerów - mówi Maciej Dziubiński z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich.
Za system rowerów miejskich w stolicy odpowiada spółka Nextbike, która kontroluje prawie dwie trzecie rynku bike-sharingu w Polsce. - Jesteśmy operatorem rowerów publicznych w 81 miastach z łączną flotą ok. 17 938 rowerów - mówi Marcin Sałański z Nextbike Polska.
Przyznaje, że w większości miast sezon kończy się 30 listopada, choć są jednak ośrodki, gdzie sezon zakończył się już we wrześniu (np. w Piotrkowie Trybunalskim, Ciechanowie, Ostrowie Wielkopolskim, czy w Pruszkowie). Część miast skończy zaś sezon w październiku (np. Jastrzębie Zdrój, Pobiedziska, Szamotuły, Józefów).
Czytaj więcej
Trend był widoczny już od dłuższego czasu, ale program rządowych dopłat zapewne jeszcze doda mu impetu. Ciesząc się z przesiadki na e-rowery, nie z...
W ub. sezonie przez cały rok można było korzystać z Wrocławskiego Roweru Miejskiego. W okresie styczeń-luty zanotowano tam 100 tys. wypożyczeń. - Nasze systemy miejskich rowerów publicznych mają za zadanie uzupełniać lokalny transport miejski, w efekcie nasze kontrakty zdobywamy przez wygrane przetargi publiczne. Wszystkie koszty operacyjne, takie jak utrzymanie i rozwój systemu, są więc pokrywane z budżetu ustalonego w kontrakcie - mówi Marcin Sałański.
Dodaje, że dzięki temu koszty utrzymania są z góry znane i zabezpieczone, co zapewnia stabilność działania systemu przez cały okres obowiązywania umowy, a to sprawia, że system funkcjonuje przewidywalnie i nieprzerwanie, bez konieczności ponoszenia przez samorządy dodatkowych kosztów.
Nad morzem sezon rowerowy trwa cały rok
Przez cały rok działa też system Mevo, czyli rowery miejskie Obszaru Metropolitarnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. W sumie można z nich skorzystać na terenie 16 gmin: Gdańska, Gdyni, Sopotu, Tczewa, Pruszcza Gdańskiego, Pucka, Władysławowa, Rumii, Redy, Kartuz, Somonina, Sierakowic, Kolbud, Stężycy i Żukowa. Przez 9 miesięcy (od początku marca do końca listopada) mieszkańcy metropolii mogą korzystać z 4099 rowerów, z czego 3099 to jednoślady elektryczne.
Od grudnia do lutego na ulicach pozostaje połowa floty. - Od 13 września ub. roku, tj. od pierwszych testów systemu, użytkownicy wypożyczyli rowery ponad 3 mln razy, a od 16 listopada, czyli uruchomienia systemu, użytkownicy odbyli 2,6 mln podróży pokonując prawie 10 mln km - wylicza Klaudia Kaźmierczak z Metropolii Gdańskiej.
Czytaj więcej
Na krótkich dystansach w mieście rower może być bardziej efektywnym środkiem transportu od samochodu.
Każdy z rowerów był wypożyczany przeciętnie trzy razy dziennie, a średni czas przejazdu wyniósł 20 minut. - Pierwszy zimowy sezon już za nami, rowery dobrze sprawdziły się w trakcie ujemnych temperatur. Zimą, wraz z obniżeniem temperatury, osób korzystających z rowerów jest zdecydowanie mniej. Natomiast statystyki z minionego sezonu pokazują, że również zimą mieszkańcy korzystają z Mevo i ujemne temperatury nie stanowią dla nich przeszkody - dodaje Klaudia Kaźmierczak.
Od grudnia 2023 roku do końca lutego mieszkańcy wykonali ponad 130 tys. podróży i przejechali ponad 310 tys. km.
Koszt systemu Mevo to prawie 16,6 mln rocznie. - Ta kwota może ulec zmianie. Wpływają na nią m.in. osiągane przychody od użytkowników. Jeśli w danym roku wystąpi nadwyżka rzeczywistych przychodów nad planowanymi, to pomniejsza ona koszt funkcjonowania Mevo - mówi urzędniczka.
W ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku osiągane przychody są dużo wyższe, niż wynikało z założeń władz Metropolii, co spowoduje poniesienie niższych kosztów przez gminy.