Drogie paliwa i rosnące ceny biletów miejskiej komunikacji coraz bardziej zachęcają do przesiadki na rower. Sprzyjają temu również znaczące inwestycje samorządów w rozbudowę infrastruktury rowerowej, choć obecna sytuacja gospodarcza budzi obawy o wyhamowanie ich tempa. Niektóre miasta zdecydowały o wstrzymaniu od przyszłego roku dotowania rowerów miejskich.

Na razie rowerów przybywa. Według badań GUS w 2021 r. jeździło na nich 60 proc. Polaków, a rowerem dysponowało 79 proc. gospodarstw domowych. W porównaniu z danymi sprzed pięciu lat to wzrost o 7 proc.

Coraz więcej jest także dróg rowerowych. Według raportu „Miasta dla rowerzystów 2022” przygotowanego przez Centrumrowerowe.pl, największą długość tras ma Warszawa – prawie 709 km. Na drugim miejscu znajduje się Wrocław, ale jego wynik jest o niemal połowę mniejszy – 385 km, z kolei w zajmującym trzecie miejsce Poznaniu drogi rowerowe liczą 340 km. Na kolejnych miejscach ulokował się Kraków – 260 km, następnie Łódź – 238 km, Gdańsk – 234 km i Lublin – 182 km.

Wygodnie po Krakowie

Ale z badań Centrumrowerowego.pl wynika, że najlepszy stosunek dróg rowerowych do wszystkich dróg publicznych w granicach administracyjnych miasta ma Rzeszów: 47 proc. – Choć przyrost w ostatnich latach (2018–2021) nie jest oszałamiający, bo wynosi jedynie 7,5 proc., to innym miastom wciąż daleko do tego wyniku. Przykładowo w Częstochowie długość dróg publicznych wynosi ponad 658 kilometrów, przy czym dla rowerzystów jest ich niespełna 87 km – informuje raport.

Dobrze oceniany przez rowerzystów jest Kraków. Choć stosunek ilości dróg publicznych do rowerowych wynosi 4 do 1, to w ostatnich latach te ostatnie rozrosły się o ponad jedną piątą. Według InfoBike w 2019 r. powstało w Krakowie ok. 3,7 km ścieżek, w 2020 r. – 5,7 km, w 2021 r. – 0,85 km. Na 2022 rok zaplanowano do realizacji 6,9 km. W tym roku zakończone zostanie opracowywanie dokumentacji dotyczącej 7,4 km nowych ścieżek rowerowych. Nowe drogi dla rowerów powstały m.in. w ramach budowanej Trasy Łagiewnickiej (5,2 km), która w ostatni weekend została włączona do ruchu, a także rozbudowy ul. Igołomskiej (7,5 km).

Czytaj więcej

Cała na dół! Wzdłuż Dunajca

Znacznie szerszy zakres mają inwestycje w rozbudowę infrastruktury rowerowej w aglomeracji górnośląskiej. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia uruchamia pierwszy etap Roweru Metropolitalnego, który ma być ułatwieniem dla mieszkańców Śląska i Zagłębia w podróżowaniu po miastach i gminach, zwłaszcza na krótkich odcinkach. W założeniach to jeden z większych tego typu projektów w Europie. Całoroczne wypożyczalnie mają być zlokalizowane co kilkaset metrów. Rowery będą oferowane nie tylko na godziny: możliwe byłoby wypożyczenie na dłuższy okres (na tydzień, miesiąc czy cały sezon) także roweru elektrycznego.

Docelowo miasta Śląska i Zagłębia ma połączyć Velostrada – licząca od 20 do 30 kilometrów rowerowa autostrada biegnąca przez dawne tereny poprzemysłowe i nieczynne trasy kolejowe. W koncepcji trasy założono odseparowanie jej od ruchu samochodowego oraz ruchu pieszych. Będzie miała dwa pasy ruchu o minimum 4 m szerokości, a także miejsca obsługi rowerzystów.

Pętla na Mazurach

Władze regionów stawiają na rozbudowę infrastruktury na terenach typowo turystycznych. Przykładem jest rosnąca sieć dróg rowerowych na Mazurach. Do końca lata 2023 roku ma być gotowa cała Mazurska Pętla Rowerowa, łącząca się ze szlakiem Green Velo. Pętla liczy 300 kilometrów, a jej przebieg oparty został na osi Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, jednego z najdłuższych w Europie systemów jezior i kanałów. Na trasie przygotowanych będzie 18 miejsc obsługi rowerzystów, wyposażonych w wiaty, zadaszenia, sanitariaty i teren wypoczynkowy, umożliwiający organizację komfortowych i bezpiecznych przerw.

Szlaki rowerowe rozbudowują Małopolska i Pomorze Zachodnie. Ta pierwsza wzbogaciła się o prawie 11-kilometrową ścieżkę Velo SKAwina, będącą częścią trasy Velo Małopolska. Prócz funkcji rekreacyjnych, pełni także ważną funkcję komunikacyjną dla mieszkańców gminy. Trasa przebiega przez stacje przesiadkowe Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej, co pozwala wygodnie i bezpiecznie dotrzeć rowerem na pociąg.

Czytaj więcej

Grzegorz Botwina: Chcemy budować społeczność ludzi korzystających z rowerów

Na Pomorzu Zachodnim wydłuża się Velo Baltica, stanowiąca część europejskiej trasy wokół Morza Bałtyckiego – Eurovelo 10. Będzie się ciągnąć od Świnoujścia aż po Hel. Na Pomorzu Zachodnim liczy ok. 240 km. Prowadzi m.in. przez Międzyzdroje, Dziwnów, Rewal, Trzebiatów, Kołobrzeg, Darłowo i Jarosławiec. Trasa jest niezwykle malownicza, z widokiem na Bałtyk, w pobliżu wydm, prowadząca przez sosnowe lasy. Realizowany przez województwo zachodniopomorskie projekt sieci tras rowerowych będzie w regionie liczył 1100 km szlaków.

Mimo samorządowych inwestycji w infrastrukturę rowerową bariery przed rowerzystami czasem stawia miejska komunikacja. Jeśli jej zadaniem jest oferowanie takich usług, które mogą odciągać mieszkańców od poruszania się po ulicach własnym samochodem, to powinna być dla posiadaczy rowerów przyjazna. Tymczasem, jak podaje branżowy serwis InfoBike, o ile w większości największych polskich miast, wsiadając z rowerem do autobusu czy tramwaju, wystarczy kupić bilet tylko dla siebie, to np. w Toruniu za przewóz roweru trzeba zapłacić, w dodatku dwukrotność ceny zwykłego biletu. Zakup dodatkowego biletu jest koniecznością również w Częstochowie. – W tym przypadku koszt uzależniono od tego, czy podróżujemy linią miejską czy podmiejską – informuje InfoBike.

Problemem są koszty

Dobre do tej pory perspektywy rozwoju zarówno systemów roweru miejskiego, jak i dalszych inwestycji w budowę tras rowerowych mogą się jednak pogorszyć. Drastyczne oszczędności, jakie na samorządach wymusza pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju i przepisy Polskiego Ładu już uderzają w miejskie wypożyczalnie. Po tegorocznym sezonie rowery miejskie znikną z Bielska-Białej. Okazuje się, że system wypożyczania jednośladów nie cieszy się tam zbyt dużym zainteresowaniem, w rezultacie każdy rower wypożyczany jest średnio 13 razy w miesiącu. To za mało dla uzyskania opłacalności przedsięwzięcia. Dodając do tego trudną sytuację budżetu miasta i konieczność szukania oszczędności, podjęto decyzję o zawieszeniu funkcjonowania systemu bezobsługowych wypożyczalni rowerów.

Podobną decyzję podjął także Poznań. Według serwisu Transport-publiczny.pl, koszty utrzymania systemu liczącego 1000 rowerów w latach 2023–2024 oszacowano w przedziale od 6,5 mln zł do aż ok. 15 mln zł, co w obecnej sytuacji byłoby niemożliwe do ujęcia w planie finansowym miasta.