Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są obecne tendencje w rozwoju infrastruktury rowerowej w polskich miastach.
  • W jaki sposób zmieniają się priorytety w planowaniu miejskich sieci rowerowych.
  • Jakie plany inwestycyjne dotyczące transportu rowerowego mają polskie samorządy.
  • W jaki sposób nowa infrastruktura wpływa na zachowania komunikacyjne mieszkańców.
  • Czy istnieją spójne, ogólnokrajowe ramy wspierające rozwój mobilności rowerowej w Polsce.

Sieć rowerowa w polskich miastach jest coraz gęstsza. W Poznaniu infrastruktura rowerowa osiągnęła ponad 421 km, z czego blisko 362 km stanowi zasadnicza sieć tras. Jeszcze więcej dróg rowerowych jest we Wrocławiu, gdzie miasto ma obecnie prawie 1500 km infrastruktury przyjaznej rowerzystom, w tym ponad 430 km typowych dróg rowerowych. Równie imponująco wygląda to w Gdańsku z systemem sięgającym 950 km (w tym ulice z uspokojonym ruchem).

W Warszawie długość tras wynosi 873,4 km, a w Krakowie – ok. 241 km. W średnich miastach skala jest mniejsza, ale tempo rozwoju zauważalne: Lublin ma już ponad 197 km, Białystok – 173,46 km, Rzeszów i Olsztyn – po ok. 150 km, a Gorzów Wielkopolski – około 80 km dróg rowerowych.

Tempo przyrostu dróg rowerowych w ostatnim roku było jednak umiarkowane: w Krakowie przybyło 4,7 km, w Białymstoku 2,59 km, w innych miastach podobnie – kilka kilometrów.

Budowa infrastruktury to zachęta dla mieszkańców, by przesiedli się na rower

Ciekawsze są jednak tegoroczne plany – bo pokazują, gdzie miasta widzą największe potrzeby. W Poznaniu poza budową kolejnych odcinków (m.in. ul. Warszawska, Dmowskiego, Piątkowska) widać silny nacisk na przygotowanie inwestycji. Lista projektowanych tras obejmuje kilkanaście ulic i newralgicznych skrzyżowań. 

– Budowa infrastruktury rowerowej to najlepsza zachęta dla mieszkańców, by wsiąść na rower. Spójna i bezpieczna sieć dróg rowerowych pozwala korzystać z jednośladów w codziennych podróżach do pracy, szkoły czy na zakupy – mówi Agata Kaniewska, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu.

Czytaj więcej

Dzieci na rowery. Rekordowy Rowerowy Maj coraz bliżej

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Równolegle miasto zbiera uwagi mieszkańców do mapy rowerowej, co ma pomóc lepiej planować kolejne inwestycje. A dane z liczników rowerowych wyraźnie wskazują wzrost liczby przejazdów rok do roku: 8,78 mln przejazdów w 2023 r., 9,92 mln w 2024 r. i 10,61 mln w 2025 r.

W Lublinie rozwój jest bardziej rozproszony, ale konsekwentny. W tym roku powstają kolejne odcinki (m.in. przy al. Sikorskiego czy ul. Abramowickiej), a w realizacji są większe zadania przy al. Warszawskiej i al. Unii Lubelskiej. Kluczowe jest jednak to, co znajduje się na etapie projektów – aż ok. 18 km nowych tras.

Plan w Białymstoku jest bardzo konkretny: około 9 km nowych dróg rowerowych w 2026 r., rozłożonych na kilka pakietów inwestycji – od realizowanych już odcinków, po projekty w przetargach i przygotowaniu. Do tego dochodzą nowe przejazdy, sygnalizacje i modernizacje nawierzchni. Miasto podkreśla, że chodzi o „stworzenie sprawnego systemu połączeń”.

Nowe odcinki, które częściowo spinają sieć

W Gdańsku rok 2026 upłynie pod znakiem dużych, strategicznych projektów. Najważniejsze to połączenie Siedlce–Jasień (ok. 5,5 km), ekostrada przy Nowej Świętokrzyskiej oraz infrastruktura rowerowa przy trasie tramwajowej Gdańsk Południe – Wrzeszcz (ok. 4,8 km). Do tego dochodzą kładki pieszo-rowerowe likwidujące bariery architektoniczne. – Inwestycja znacząco poprawi warunki poruszania się rowerem i zbliży do siebie dzielnice miasta – podkreśla Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Kraków stawia na projekty o dużej skali i znaczeniu systemowym – od Parku Kolejowego po połączenia z linią tramwajową do Mistrzejowic. Na inwestycje przygotowano budżet przekraczający 100 mln zł. – To pokazuje skalę potrzeb, ale też kierunek działania: priorytetem jest dziś łączenie istniejących tras, likwidowanie „białych plam” i poprawa bezpieczeństwa na newralgicznych odcinkach – mówi Piotr Subik z krakowskiego magistratu.

We Wrocławiu oprócz ok. 6,5 km nowych tras realizowanych jako osobne zadania, kolejne 7,5 km powstaje przy dużych inwestycjach drogowych i tramwajowych. Lista projektów jest bardzo szeroka – od nowych tras w centrum po długie odcinki łączące osiedla. Kluczowe są też inwestycje liniowe, jak Zielona oś zachodnia czy Promenada Krzycka. „Tam, gdzie powstaje nowa infrastruktura, pojawiają się rowerzyści” – przypomina miasto, wskazując na wzrost ruchu nawet o 500 proc. na niektórych trasach.

Czytaj więcej

Nowe ścieżki rowerowe. Przy planowaniu ważny jest głos mieszkańców

Z kolei w Warszawie lista inwestycji obejmuje zarówno nowe drogi (Marszałkowska, al. Solidarności, Jana Pawła II), jak i przebudowy kluczowych korytarzy (Al. Jerozolimskie). Do tego dochodzą remonty, pasy rowerowe i nowe przejazdy. – Obecnie w trakcie budowy, przebudowy lub remontu jest ponad 25 km infrastruktury rowerowej – mówi Maciej Dziubiński, rzecznik prasowy ZDM w Warszawie. Równolegle przygotowywane są kolejne duże projekty, m.in. na Puławskiej czy al. Niepodległości.

Mniejsze miasta również myślą o rowerzystach. W Olsztynie w 2026 r. powstanie ponad 2 km tras, ale w przygotowaniu są inwestycje przekraczające 5 km. W Gorzowie Wielkopolskim planowane jest aż 9 km nowych tras, głównie jako uzupełnienie istniejącej sieci i budowa łączników w centrum.

Z kolei Rzeszów koncentruje się na trasach wzdłuż Wisłoka i ich wydłużaniu. W tym roku planowane jest ok. 3 km nowych ścieżek, które mają przede wszystkim „połączyć istniejące odcinki” i stworzyć spójny ciąg przez miasto.

Brak spójnych ram dla rozwoju transportu rowerowego

Zwracają na to zresztą uwagę niemal wszystkie miasta, podkreślając ten sam problem – brak ciągłości tras. Warszawa mówi o konieczności „łączenia istniejących tras w spójne korytarze”, Kraków o „likwidowaniu białych plam”, a Gorzów o potrzebie budowy „łączników”.

Ale Polska wciąż nie ma Narodowej Strategii Rowerowej – kompleksowego planu rozwoju transportu rowerowego na szczeblu krajowym. W trzech resortach, które o to zapytaliśmy (klimatu, infrastruktury i sportu), usłyszeliśmy, że nie są prowadzone prace nad jego przygotowaniem.

Eksperci z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM) widzą tu lukę. – Transport rowerowy wciąż bywa postrzegany jako uzupełnienie systemu, a nie jego integralny element. Jednocześnie kompetencje w tym obszarze są rozproszone pomiędzy różnymi instytucjami – wyjaśnia Agata Wiśniewska-Mazur, członkini zarządu PSNM.

Czytaj więcej

Wraz z przyjściem wiosny rowery wracają na ulice. I jest ich coraz więcej

Dlaczego strategia byłaby ważna? – Brak Narodowej Strategii Rowerowej oznacza przede wszystkim brak spójnych ram dla rozwoju transportu rowerowego w Polsce. W efekcie Polska nie wykorzystuje w pełni potencjału, jaki niesie rozwój mobilności rowerowej – zarówno w kontekście zdrowia publicznego, jakości życia, jak i transformacji transportu – mówi Agata Wiśniewska-Mazur.

Jej zdaniem dokument koordynowałby działania resortów i samorządów. Obecnie inwestycje są rozproszone: Ministerstwo Infrastruktury wspiera budowę dróg rowerowych w ramach sieci krajowych, np. modernizacja DK72 w woj. łódzkim dla separacji ruchu. A z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w 2026 r. na drogi samorządowe, w tym rowerowe, przeznaczono 2,7 mld zł.

PSNM wskazuje, że strategia zapewniłaby „stałą reprezentację tematyki mobilności rowerowej w procesie decyzyjnym”. I o ile jej brak nie blokuje wykorzystania unijnych funduszy, to na pewno poprawiłaby się koordynacja działań i ich efektywność. – Strategia mogłaby pomóc w lepszym planowaniu inwestycji i zwiększeniu ich spójności. Pomogłaby uporządkować priorytety, wzmocnić współpracę międzyinstytucjonalną oraz lepiej odpowiadać na potrzeby użytkowników – podsumowuje Agata Wiśniewska-Mazur.