Władze centralne nie ułatwiają zadania. Ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw wraz z przepisami wykonawczymi to ukłon w stronę branży węglowej. Znowelizowana latem ustawa zakazuje sprzedaży opału najgorszego sortu, czyli mułów węglowych i flotokoncentratów (zanieczyszczone odpady powstające w procesie produkcji węgla), a także węgla niesortowanego. Wrześniowe rozporządzenia wykonawcze określają zaś parametry jakościowe dla paliw węglowych. Urzędnicy Ministerstwa Energii przedstawiają przepisy jako sukces w walce o czyste powietrze, tyle że część regulacji dotycząca obrotu węglem brunatnym i miałem węglowym zacznie obowiązywać dopiero w czerwcu 2020 roku. To oznacza dwie zimy smrodu i trucia.