Od wtorku kontrole śmieci

16 lipca ruszają kontrole w gminach. Służby sprawdzą, czy gminy wywiązują się z obowiązku utrzymania czystości i odbioru odpadów komunalnych.

Publikacja: 11.07.2013 23:17

Nowe prawo ma ich skłonić do częstszego recyklingu. Jednak informacje z deklaracji o planowanym segr

Nowe prawo ma ich skłonić do częstszego recyklingu. Jednak informacje z deklaracji o planowanym segregowaniu odpadów mogą nie mieć zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.

Foto: Rzeczpospolita

Od 1 lipca system zbierania i wywózki odpadów w Polsce zupełnie się zmienił. Choć wszyscy spodziewali się rewolucji, to jednak nie aż w takim zakresie. Śmieci to jeden z najszerzej dyskutowanych obecnie tematów, a lista gmin które nie radzą sobie z tym wyzwaniem, jest długa.

Może być jeszcze ciekawiej, ponieważ 16 lipca Generalny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) rozpoczyna kontrolę, czy gminy wywiązują się z nowych obowiązków, nałożonych w znowelizowanej ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Ma potrwać do 8 listopada.

– Po tym terminie, po zebraniu wszystkich danych, zostanie przygotowany raport. W ramach tego cyklu kontrolami zostanie objętych 10 proc. gmin z każdego województwa – wyjaśnia Kinga Dębkowska, specjalista ds. komunikacji GIOŚ.

69 procent Polaków ocenia, że po zmianach obowiązujących od 1 lipca ich opłaty za śmieci wzrosną, spadku zaś oczekuje tylko 8 proc.

Gminom grozi szereg kar, choćby do 50 tys. zł za nieorganizowanie przetargu na odbieranie odpadów komunalnych, a za przekazywanie po terminie rocznego sprawozdania z realizacji zadań z zakresu gospodarowania odpadami komunalnymi – 100 zł za każdy dzień opóźnienia. Kary mogą zostać naliczone za nieosiąganie wymaganych poziomów recyklingu.

Czy gminy szykują się w jakikolwiek sposób na kontrolę? Trudno powiedzieć, bo na pytanie „Rz" nie odpowiedzieli przedstawiciele choćby Częstochowy, Łodzi oraz Warszawy. O tych gminach w kontekście źle realizowanych obowiązków nałożonych przez nową ustawę mówi się w końcu najczęściej, ale problemy ma znacznie więcej z nich.

– 5 lipca władze miasta podjęły stanowcze działania mające na celu poprawę sytuacji związanej z gospodarką odpadami w naszym mieście. Miasto odstąpiło od umowy z winy wykonawcy w jednym z sektorów. Odstąpienie zadziałało ze skutkiem natychmiastowym. Tego samego dnia podpisana została umowa z nowym wykonawcą, która będzie obsługiwała sektor do końca 2013 r. – mówi Karol Świetlicki, rzecznik spółki Lech, odpowiedzialnej za budowę nowego systemu gospodarki odpadami w Białymstoku.

Jak zapowiada, przyjmowane są też od mieszkańców zgłoszenia o nieprawidłowościach i jeśli nadal będą się one powtarzać, na wykonawców nakładane będą kary. – Nałożenie pięciu kar w jednym sektorze jest podstawą do odstąpienia od umowy w trybie natychmiastowym – dodaje Karol Świetlicki.

Nowelizacja ustawy już na etapie prac budziła sprzeciw prywatnych firm, które obawiały się podczas przetargów preferowania spółek komunalnych, co faktycznie miało miejsce choćby w stolicy. Z kolei Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwracał uwagę, że zmiany znacząco ograniczą na rynku konkurencję.

Dodatkowo dotychczasowy system zbiórki odpadów, który w wielu gminach dawał doskonałe wyniki pod względem wskaźników ich segregowania, został cofnięty do poziomu sprzed lat, jeśli chodzi o te parametry.

Co więcej urzędnicy i tak są w doskonałych nastrojach, ponieważ – jak podkreśla Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji – 99 proc. gmin ogłosiło przetarg na wywóz odpadów. Co z tego, skoro wiele z nich teraz ponownie musi szukać kontrahentów na wywóz odpadów choćby z wolnej ręki. W wielu miastach brakuje na przykład kontenerów do zbierania odpadów, albo po prostu nie ma ich kto zabrać.

– Rozpoczynam serię spotkań z władzami samorządowymi w całej Polsce. Chcemy poznać doświadczenia i oczekiwania samorządów, które wdrażają nowe zasady gospodarowania odpadami – napisał wczoraj na blogu Marcin Korolec, minister środowiska.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.mazurkiewicz@rp.pl

Specjalnie dla „Rz" Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Od 1 lipca gminy przejęły od mieszkańców obowiązki w zakresie wyboru firmy odbierającej nieczystości z ich posesji.

W rezultacie dotychczasowy model konkurencji na rynku, czyli rywalizacja o poszczególnych „wytwórców" odpadów, został zastąpiony konkurencją o rynek, tj. o całość strumienia odpadów z danego terenu w ramach rozpisywanych przetargów. W praktyce usługę odbioru odpadów na określonym obszarze wykonuje teraz jeden przedsiębiorca. Natomiast dotychczasowi konsumenci korzystający z tej usługi stali się de facto płatnikami podatku lokalnego i UOKiK nie będzie mógł dłużej zajmować się ich ochroną, w której dotychczas odnosił znaczne sukcesy.

Dlatego też Urząd już na etapie prac legislacyjnych negatywnie odnosił się do przyjęcia takiego rozwiązania. Podkreślaliśmy, że reforma nie powinna się odbyć kosztem monopolizacji rynku odbioru odpadów. Naruszenie mechanizmów konkurencji będzie niekorzystne dla mieszkańców. Przeprowadzone przez nas w 2012 roku badania wykazały bowiem, że w gminach, w których działało wielu konkurentów, ceny odbioru odpadów rosły wolniej niż w tych, w których aktywny był jeden przedsiębiorca. Niestety nasze stanowisko nie zostało uwzględnione w ostatecznie przyjętym kształcie przepisów.

Sygnalizowaliśmy również, że nowe przepisy niosą ze sobą ryzyko występowania karteli przetargowych. Jest to istotny problem występujący zarówno w Polsce, jak i w innych krajach. Porozumienia przetargowe mogą przybierać różne formy (np. rotacji ofert, podziału rynku), ale zawsze są szkodliwe. Dlatego będziemy się uważnie przyglądać przetargom przeprowadzanym przez gminy w związku z realizacją zapisów ustawy.

Kartele to jednak niejedyny problem. Zgodnie z przepisami określone rodzaje odpadów powinny być przekazywane do regionalnych instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK). Prowadzący instalację powinni zawierać umowy na ich zagospodarowanie ze wszystkimi podmiotami odbierającymi odpady od właścicieli nieruchomości w danym regionie. Ponieważ poszczególne RIPOK mogą mieć pozycję dominującą na rynkach lokalnych na przetwarzanie odpadów komunalnych, to istnieje ryzyko, że będą ją wykorzystywać. Nie jest to zagrożenie jedynie hipotetyczne. Urząd wydał właśnie decyzję nakładającą karę pieniężną w wysokości prawie 400 tys. zł na wrocławską spółkę Chemeko-System prowadzącą jedyny RIPOK w jednym z regionów w woj. dolnośląskim. Postępowanie wykazało, że firma ta wykorzystywała swoją pozycję dominującą, narzucając nadmiernie wygórowane ceny przetwarzania i składowania zmieszanych odpadów komunalnych. UOKiK niezależnie od tego, w jakim otoczeniu prawnym będzie działać, zawsze będzie dbał, aby prawo antymonopolowe było przestrzegane.

Od 1 lipca system zbierania i wywózki odpadów w Polsce zupełnie się zmienił. Choć wszyscy spodziewali się rewolucji, to jednak nie aż w takim zakresie. Śmieci to jeden z najszerzej dyskutowanych obecnie tematów, a lista gmin które nie radzą sobie z tym wyzwaniem, jest długa.

Może być jeszcze ciekawiej, ponieważ 16 lipca Generalny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) rozpoczyna kontrolę, czy gminy wywiązują się z nowych obowiązków, nałożonych w znowelizowanej ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Ma potrwać do 8 listopada.

Pozostało 91% artykułu
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego