Szykuje się rewolucja w przepisach budowlanych

Rzeczpospolita, Sławomir Mielnik Sławomir Mielnik

Starostwa będą ustalać strony postępowania o wydanie pozwolenia na budowę na nowych zasadach.

Szykują się zmiany w formalnościach budowlanych. Będzie też abolicja samowoli budowlanych. Dla urzędów to dobra wiadomość. Będą mieć mniej pracy.

Zmiany zapewne jeszcze w tym tygodniu

Zmiany zawiera projekt nowelizacji prawa budowlanego. Jego autorem jest rząd.

Prawdopodobnie w tym tygodniu uchwali go Sejm. Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie sześciu miesięcy, czyli prawdopodobnie w lipcu lub sierpniu.

Nowe przepisy przewidują, że projekt budowlany będzie się dzielił na budowlany oraz wykonawczy. Pierwszy będzie obowiązkowym załącznikiem do wniosku o pozwolenia na budowę, a drugi otrzyma charakter czysto techniczny. Będzie sporządzany jedynie na użytek inwestora.

Zmiana podoba się Bogdanowi Dąbrowskiemu, radcy prawnemu z Urzędu Miasta Poznania. – Będziemy mieć mniej pracy, ponieważ zniknie obowiązek sprawdzania części technicznej. Zmniejszy się także nasza odpowiedzialność, gdy okaże się, że część techniczna projektu zawiera błędy. Zostanie ona przeniesiona na projektanta – mówi mec. Dąbrowski.

CZYTAJ TAKŻE: Wielkopolski boom budowlany

– Poza tym powszechnie uważa się, że im grubszy projekt, tym lepiej, a to nieprawda. Opasły projekt jest mało czytelny. Poza tym powoduje niewydolność administracji budowlanej – twierdzi Bogdan Dąbrowski.

I dodaje: – Obawiam się też, że mniej pracy może oznaczać zwolnienia. Mam nadzieję, że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na zatrudnienie specjalistów, z którymi dziś krucho w urzędach – podkreśla mec. Dąbrowski.

Mniej pracy, ale i…

Nowe przepisy przewidują również zmiany w definicji obszaru oddziaływania obiektu. Obecnie wynika z niej , że jest to teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym jego zabudowy. Projekt wykreśla z tej definicji sformułowanie „w zagospodarowaniu”, co ma duże praktyczne znaczenie. Jest to bowiem pojęcie o wiele szersze aniżeli „zabudowy”.

Rola urzędu ograniczy się jedynie do badania działek sąsiednich. Niby będzie mniej pracy. Ale wcale mnie to nie cieszy. Z czasem ucierpi na tym jakość zagospodarowania przestrzeni – uważa Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

– To prawda. W postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę nie będą brać udziału właściciele działek narażeni na inne uciążliwości związane z planowaną inwestycją. Pod uwagę będą brane bowiem tylko ograniczenia związane z zabudową działki – wyjaśnia Bogdan Dąbrowski.

CZYTAJ TAKŻE: Łatwiej będzie ocieplić zabytkowe budynki

Projekt wprowadza zmiany dotyczące budowy domów jednorodzinnych na zgłoszenie. Dziś prawo budowlane przewiduje, że na jego podstawie można budować tylko wolno stojące domy jednorodzinne, które nie mają wpływu na zagospodarowanie sąsiednich nieruchomości.

– Często w trakcie budowy dochodzi do zmian, a wtedy potrzebne jest pozwolenie na budowę oraz nowy kompletny projekt budowlany, co zniechęca inwestorów do budowy na zgłoszenie – tłumaczy Mariola Berdysz, dyrektor Fundacji Wszechnicy Budowlanej.

Nowelizacja prawa budowlanego to zmienia. Przewiduje, że w tego typu przypadkach wystarczy powtórnie zgłosić inwestycję w starostwie.

– Mam nadzieję, że dzięki tej zmianie więcej będzie się budowało na zgłoszenie – uważa mec. Bogdan Dąbrowski.

Taryfa ulgowa dla samowoli

Autorzy projektu chcą również abolicji dla samowoli popełnionych przed 1999 r., które mają najmniej 20 lat. Stawia warunek: nigdy nie mogło toczyć się w ich sprawie postępowanie przed nadzorem budowlanym ani w sądzie. Abolicja będzie darmowa. Wniosek będzie się składało do powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego razem z niezbędnymi dokumentami, w tym ekspertyzą techniczną.

CZYTAJ TAKŻE: Kraków stawia na parki

Z tego ostatniego dokumentu ma wynikać, w jakim stanie jest nielegalny budynek. Taka samowola będzie mogła być sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

– To dobry pomysł, jeżeli przez 20 lat stoi budynek i nic złego się z nim nie dzieje, to uważam, że można wyprostować jego sytuację prawną. Abolicje i amnestie to nic nowego. Raz na jakiś czas się je wprowadza, np. zacierając kary albo darowując przedsiębiorcom część składek ZUS – uważa Krzysztof Lewandowski.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

„Kawa na każdym rogu” ze złotą statuetką

28 października br. w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej ogłoszono laureatów Effie Awards 2019, ...

Zobaczyć z bliska historię oręża

Pikniki wojskowe, warsztaty edukacyjne czy bezpłatne zwiedzanie placówek – tak wojskowe muzea obchodzą Święto ...

Pamiątka nie musi obrzydzać

Projektant najciekawszego souveniru z Zakopanego zdobędzie 10 tysięcy złotych. „Wyobraź sobie, że jedziesz na ...

W Rudzie Śląskiej zajrzysz do pieca

Spośród 96 projektów adaptacji wielkiego pieca Huty Pokój na cele turystyczne komisja konkursowa wybrała ...

Miliony na kartuskie jeziora

Cztery jeziora położone w Szwajcarii Kaszubskiej: Mielenko, Karczemne, Klasztorne Małe i Klasztorne Duże zostaną ...

Jedna piąta kraju nie ma dostępu do kolei

Powstanie nowych linii kolejowych ma sprawić, że ludzie będą częściej wyruszać do miast, a ...