Kraków stawia na parki

AdobeStock

Stolica Małopolski ma już dwa parki kulturowe. Do Starego Miasta dołączyła Nowa Huta.

Celem utworzenia Parku kulturowego Nowa Huta jest ochrona układu urbanistycznego i architektury najstarszej części dzielnicy, która w tym roku obchodzi 70-lecie. W 1949 roku rozpoczęto tu bowiem budowę osiedla dla pracowników nowego kombinatu metalurgicznego – Huty im. Lenina.

W myśl listopadowej uchwały Rady Miasta park obejmie 376-hektarową część Nowej Huty.

CZYTAJ TAKŻE: Miejski park pełen kultury

Park kulturowy to jedna z form ochrony określonych w Ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Może obejmować krajobraz kulturowy i tereny z zabytkami nieruchomymi, charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej. Korzyści jest wiele.

– Poprawa jakości życia mieszkańców, podniesienie atrakcyjności terenu, odsłonięcie osi widokowych i detali architektonicznych, uporządkowanie reklam, równe traktowanie przedsiębiorców, uregulowanie gospodarki odpadami – wylicza Magdalena Doksa-Tverberg z Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego w krakowskim Urzędzie Miasta.

Uchwała o parku kulturowym wzmacnia też zapisy planów miejscowych i pomaga zapobiegać samowolom budowlanym.

Kraków jest parkowym pionierem. W 2010 roku miejscowi radni powołali Park kulturowy Stare Miasto. Pozwoliło to na poprawę estetyki okolic Starego Miasta oraz Plant wraz ze Wzgórzem Wawelskim i jego otoczeniem.

AdobeStock

Dzięki temu nie ma tu reklam powyżej linii parteru, o działalności prowadzonej w budynku może informować tylko jeden szyld, obowiązuje też zakaz umieszczania nośników reklamowych w jaskrawej kolorystyce, projekcji świetlnych, elementów ruchomych etc.

CZYTAJ TAKŻE: Wielki park pod szczególną ochroną

W ślady Krakowa poszli radni Łodzi (ul. Piotrkowska), Wrocławia (park obejmuje Stare Miasto, Wyspy Odrzańskie, Ogród Botaniczny, Ostrów Tumski, park Słowackiego, Promenadę Staromiejską oraz ulicę Kościuszki), Zgierza (Park kulturowy Miasto Tkaczy) oraz Zakopanego, gdzie chronione są Krupówki.

AdobeStock

Od 2016 roku dwa parki kulturowe chronią 20-tysięczny Bieruń (woj. śląskie). Jeden obejmuje Stare Miasto z przyległościami, drugi – rejon XVI-wiecznej grobli.

Kraków ma plany na jeszcze jeden park  – w czerwcu radni zdecydowali o rozpoczęciu prac nad utworzeniem Parku kulturowego Kazimierz-Stradom. W uzasadnieniu wskazywali na „niepokojące zjawisko monofunkcyjności” Kazimierza, który staje się zagłębiem rozrywkowym pełnym kawiarni, pubów i restauracji oraz na postępującą degradację substancji historycznej.

CZYTAJ TAKŻE: Przywracanie zabytkowych przestrzeni

– Podjęta przez radnych uchwała to początek prawie dwuletniego procesu. Zaczynamy od ogłoszenia przetargu na wykonawcę, który przygotuje plan ochrony dla Kazimierza ze Stradomiem, czyli obszaru, który w 1978 r., razem ze ścisłym centrum Krakowa, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO – wyjaśnia Magdalena Doksa-Tverberg.

Plan ochrony zostanie uzgodniony z małopolskim wojewódzkim konserwatorem zabytków, będzie też konsultowany z krakowianami. Dopiero wtedy powstanie uchwała, która trafi pod obrady Rady Miasta. Przepisy wejdą w życie najwcześniej w połowie 2021 r.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wrocławski aquapark bije rekordy popularności

W 2019 roku wrocławski aquapark odwiedziło blisko 1,8 mln gości – to najlepszy wynik ...

Kilka tysięcy złotych za talent. Miasta nagradzają prymusów

Do końca marca absolwenci szkół ponadpodstawowych, którzy uzyskali tytuł laureata lub finalisty olimpiad czy ...

Tylko jedna kandydatka?

19 listopada 2018 rozpoczęła się szósta kadencja prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jej tragiczny koniec ...

Wałbrzych z inteligentnym system zarządzania odpadami

T‑Mobile Polska podpisał pierwszą umowę dotyczącą budowy rozwiązań inteligentnych dla miast w obszarze tzw. waste ...

Transport w pandemii: sprzedaż biletów rośnie, ale powoli

Choć wyższe limity pasażerów w komunikacji miejskiej cieszą władze miast, to liczą one na rychłe ...

Prezydent Kołobrzegu: Dokładamy do obietnic rządu

Za decyzje polityków zapłacą mieszkańcy - ostrzega Anna Mieczkowska, prezydent Kołobrzegu.