Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile samorządy planują wydać na obronność w 2026 r. i jak zmieniły się te wydatki w ciągu ostatnich dwóch lat.
- Które miasta, powiaty i województwa przeznaczają najwięcej pieniędzy na bezpieczeństwo.
- Na co konkretnie samorządy wydają środki – od agregatów i cystern po miejsca schronienia.
- Jakich inwestycji najbardziej potrzebują JST i gdzie są największe braki w infrastrukturze ochrony ludności.
- Ile pieniędzy trafi do samorządów w ramach programu OLiOC na lata 2027–2031 i co zmieni się w jego realizacji.
Nawet 3,8 mld zł planują przeznaczyć samorządy na obronność w tym roku – wynika z zestawienia udostępnionego „Rzeczpospolitej” przez Związek Miast Polskich. W skali lokalnych budżetów może nie jest to kwota zawrotna, ale jest kilkadziesiąt razy większa niż średnio z lat 2021-2024.
Jak samorządy zwiększają wydatki na obronność
Z czego wynika ten ogromny wzrost? – Bezpieczeństwo stało się priorytetem dla państwa, samorządy również biorą w tym udział – komentuje Andrzej Porawski, doradca zarządu Związku Miast Polskich. – Przy czym bezpośrednią przyczyną było uruchomienie w drugiej połowie 2025 r. rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026 – dodaje.
Program ten określa kierunki działań na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców i przygotowania kraju na sytuacje kryzysowe, a przede wszystkim zapewnia samorządom finansowanie tych zadań w formie bezzwrotnych środków. Samorządowcy podkreślają, że zastosowany tu system dotacyjny jest kluczowy. Dzięki niemu nie dochodzi bowiem do wypierania innych wydatków realizowanych na rzecz mieszkańców. Nie trzeba więc dokonywać trudnych wyborów typu: co jest ważniejsze – budowa schronu, czy nowego żłobka? Tym większe znaczenie może mieć kolejna edycja programu OLiOC, tym razem na lata 2027-2031. Rząd przeznaczy na jego realizację 102,4 mld zł, z czego aż ok. 30 mld zł ma trafić do samorządów.
Gdzie największe nakłady na bezpieczeństwo
Rosnące zagrożenie wojną i związany z nim nacisk na bezpieczeństwo ze strony państwa przełożyły się na lokalne budżety już w 2025 r. Jak policzył ZMP, łączne wydatki samorządów na obronność (rozdział 752 w klasyfikacji budżetowej) wyniosły 3,6 mld zł wobec około 40 mln zł w 2024 r. W poprzednich latach również mowa była o dziesiątkach milionów złotych, a nie o miliardach.
Tego typu nakłady ponoszą samorządy wszystkich szczebli, przy czym na gminy przypada około połowa wszystkich wydatków – zarówno jeśli chodzi o wykonanie za 2025 r., jak i plany na 2026 r. Na miasta na prawach powiatu oraz powiaty przypada po około jedna czwarta. Najmniejszą część realizują samorządy wojewódzkie.
Jeśli chodzi o kwoty nominalne, największymi wydatkami mogą pochwalić się największe miasta. Przykładowo w 2025 r. Warszawa przeznaczyła na te cele niemal 89 mln zł, Gdańsk – 46 mln zł, a Rzeszów – 34 mln zł. W grupie JST o największych wydatkach znalazły się też powiaty, np. grójecki – 33,7 mln zł czy płoński – 22 mln zł, a także województwa, m.in. mazowieckie – 27 mln zł i śląskie – 25 mln zł.
W regionach przygranicznych najwięcej wydatków per capita
Trzeba przy tym przyznać, że drugi biegun tego zestawienia wygląda dosyć skromnie. W części gmin roczne nakłady na obronność to zaledwie kilkadziesiąt, a nawet kilka tysięcy złotych. Istotne jest jednak to, że obecnie już niemal wszystkie jednostki samorządowe podejmują jakieś działania związane z przygotowaniem na sytuacje kryzysowe, podczas gdy jeszcze rok, dwa lata temu w połowie JST wydatki w tym rozdziale wynosiły zero złotych.
Czytaj więcej
Będzie znacznie więcej pieniędzy w rządowym Programie Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. W latach 2027–2031 ma to być aż 102,4 mld zł. Samorządowc...
Z naszej analizy danych ZMP wynika też, że największe łączne nakłady zrealizowały samorządy z województw: śląskiego, mazowieckiego, małopolskiego oraz podkarpackiego – od ok. 300 do 450 mln zł. Jeśli jednak wziąć pod uwagę wydatki w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, liderami okazują się regiony Polski Wschodniej – Podkarpackie, Podlaskie i Warmińsko-Mazurskie. Zapewne nie jest to przypadek. W przygranicznych miastach i gminach potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom może być po prostu większa.
Jak samorządy dbają o bezpieczeństwo
Na co dokładnie idą pieniądze na obronność na poziomie lokalnym? Lista podjętych inwestycji i działań jest naprawdę długa, choć przede wszystkim dominują zakupy sprzętowe i materiałowe. Przykładowo Warszawa nabyła agregaty prądotwórcze, zbiorniki na paliwo, specjalistyczne pojazdy, wyposażenie do zabezpieczenia bytowego ludności czy kontenerową stację uzdatniania wody. Samorządy kupują też cysterny, koparki, drony, motopompy, łodzie, namioty pneumatyczne, systemy łączności, w tym cyfrowej, kamizelki kuloodporne, ambulanse, sprzęt medyczny, itp.
Powoli samorządy ruszają też z modernizacją miejsc schronienia oraz działaniami edukacyjnymi i szkoleniowymi. Przykładowo Kraków część pieniędzy przeznaczył na remont miejsc tymczasowego ukrycia, a w szkoleniach z ochrony ludności i obrony cywilnej w ubiegłym roku wzięło udział blisko 900 osób – w tym mieszkańcy, radni i miejscy urzędnicy.
Przede wszystkim potrzeba schronów i infrastruktury
Jednocześnie lista potrzeb związanych z obronnością jest równie długa. Z ankiety przeprowadzonej przez ZMP wynika, że zdecydowanie najważniejsze są obiekty zbiorowej ochrony – wskazało je ponad 50 proc. samorządów. Wśród kolejnych priorytetów znalazły się systemy ostrzegania i alarmowania, magazyny, w tym ich budowa i wyposażenie, a także infrastruktura wodna i energetyczna. Okazuje się, że tylko 21 proc. miast ocenia stan miejskiej infrastruktury ochrony ludności jako zadowalający lub poprawny. Aż 79 proc. ankietowanych uważa go za niewystarczający, choć jest już w trakcie odtwarzania, modernizacji lub rozbudowy.
Czytaj więcej
Wiele dużych miast ubiega się o preferencyjne pożyczki z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności (FBiO) na inwestycje związane z bezpieczeństwem, tran...
– Do najpilniejszych potrzeb Poznania należy dalszy rozwój systemu ochrony ludności poprzez modernizację i dostosowanie obiektów zbiorowej ochrony oraz zwiększanie ich dostępności dla mieszkańców – potwierdza Witold Rewers, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa UMP.
Podobnie władze Białegostoku za najpilniejsze uznają przygotowanie dokumentacji i remont istniejących budowli ochronnych. Samorządowcy wskazują też na potrzebę rozwoju systemów ostrzegania i alarmowania, większych nakładów na edukację i szkolenia dla pracowników oraz mieszkańców, doposażenie służb, uzupełnienie braków kadrowych w urzędach oraz całą listę potrzeb sprzętowych i materiałowych.
Nowy program ma dać samorządom więcej czasu
W tym kontekście nowa edycja programu OLiOC na lata 2027-2031 powinna cieszyć się dużym zainteresowaniem JST. Tym bardziej że udało się wyeliminować przynajmniej część problemów, z którymi samorządy mierzyły się przy realizacji poprzedniego rozdania.
– Nowelizacja ustawy przekształciła Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej w program wieloletni, co zapewni większą stabilność planowania i realizacji przedsięwzięć – zaznacza dyrektor Witold Rewers z Poznania. To oznacza też mniejszą presję czasową i uniknięcie pułapki jednorocznego budżetowania (tzw. niewygasów). Dla samorządów ma to szczególne znaczenie przy większych inwestycjach, których nie da się przeprowadzić w ciągu kilku miesięcy.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Samorządy nadal wskazują na potrzebę uproszczenia procedur i większej swobody w wydawaniu pieniędzy, tak aby wsparcie można było lepiej dopasować do lokalnych potrzeb. Jak podkreślają władze Gliwic, kluczowe jest zapewnienie stabilnego, wieloletniego i elastycznego systemu finansowania, który pozwoli nie tylko realizować nowe inwestycje, ale też utrzymywać i modernizować już istniejącą infrastrukturę oraz zapewniać jej gotowość do działania.