Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega pionierski w skali kraju model finansowania tej strategicznej inwestycji transportowej.
  • Z jakimi niecodziennymi wyzwaniami, od budowy tunelu po znaleziska z czasów wojny, zmierzono się na budowie.
  • Jakie innowacyjne, zielone technologie ograniczają hałas i pomagają walczyć z miejską wyspą ciepła.
  • W jaki sposób nowa linia tramwajowa zmieni codzienne podróże mieszkańców północnej części Krakowa.

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Prądnika Czerwonego i Mistrzejowic doczekają się nowego połączenia jeszcze we wrześniu. Symbolicznym potwierdzeniem, że inwestycja zbliża się do końca, był pierwszy przejazd techniczny tramwaju, który 17 lipca przejechał po nowo wpiętym torowisku na skrzyżowaniu ulic Mogilskiej, al. Jana Pawła II i Meissnera. Próba przejazdu dwukierunkowego tramwaju wypadła pomyślnie. – Kolejna próba, tym razem przejazd całym torowiskiem – planowana jest w pierwszym tygodniu sierpnia – mówi Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Chociaż w wielu miejscach trasy Tramwaju do Mistrzejowic nadal widać ekipę budowlaną, charakter prowadzonych robót wyraźnie się zmienił. Zakończono już montaż sieci trakcyjnej na jednym z najważniejszych skrzyżowań nowej trasy, uruchomiono zasilanie oraz przeprowadzono pierwsze testy systemów sterowania zwrotnicami. Obecnie trwają m.in. prace brukarskie, montaż wiat przystankowych oraz wykończenie tunelu, gdzie instalowane są okładziny ścienne i posadzki.

Czytaj więcej

Katowice idą pod prąd. Gdy inne miasta stawiają na elektryki, kupują autobusy na gaz

Wykonawca deklaruje, że wszystkie roboty budowlane i odbiory infrastruktury zakończą się do 31 sierpnia, a regularne kursy mają ruszyć we wrześniu, po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń. Dla mieszkańców północnego Krakowa będzie to zakończenie jednej z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych ostatnich dekad i początek zupełnie nowego etapu w funkcjonowaniu miejskiego transportu.

Skrócony czas przejazdu

Nowa linia o długości około 4,5 kilometra połączy Mistrzejowice ze skrzyżowaniem ulic Meissnera i Lema. Według szacunków to połączenie skróci czas dojazdu do centrum nawet o kilkanaście minut, odciążając jednocześnie zatłoczone ulice północnego Krakowa. W ramach inwestycji powstało również 10 par przystanków, nowe chodniki, drogi rowerowe oraz nowoczesne węzły przesiadkowe.

Jednym z najbardziej wymagających elementów przedsięwzięcia była budowa ponad 1,2-kilometrowego tunelu pod rondem Młyńskim i rondem Polsadu. Do jego wykonania zastosowano metodę podstropową, dzięki której możliwe było ograniczenie utrudnień na powierzchni i utrzymanie ruchu drogowego podczas prowadzenia robót.

Inwestycja wymagała też przebudowy wielu sieci podziemnych oraz przełożenia potoku Sudół Dominikański do nowego kanału. Potok został przesunięty o ok. 8–10 metrów. Na newralgicznych odcinkach rzekę poprowadzono w specjalnym, podziemnym tunelu, by zwolnić przestrzeń dla trasy tramwajowej.

Opóźnienia i niespodzianki

Budowa nie obyła się bez problemów. W trakcie robót saperzy usunęli kilkadziesiąt niewybuchów z okresu II wojny światowej, a archeolodzy natrafili na pozostałości dawnych koszar. Dodatkowo na harmonogram wpłynęły opóźnienia związane z podłączeniem zasilania oraz procedurami administracyjnymi. Pierwotnie zakończenie inwestycji planowano na koniec czerwca, jednak termin został przesunięty o dwa miesiące.

Czytaj więcej

Rosną sieci tramwajowe w polskich miastach. W planach są nowe linie

Na uwagę zasługują zastosowane rozwiązania proekologiczne. Na początku lipca zakończono układanie mat rozchodnikowych na torowisku. Zielona nawierzchnia zajmuje już około 15 tys. mkw., co oznacza, że ponad 60 proc. torowiska na powierzchni zostało pokryte roślinnością. Zamiast tradycyjnej trawy zastosowano rozchodnik – roślinę odporną na suszę i niewymagającą koszenia ani podlewania. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć zużycie wody, zmniejsza hałas przejeżdżających tramwajów, poprawia retencję opadów i pomaga walczyć z efektem miejskiej wyspy ciepła. Rozchodnik pojawi się również na dachach 19 nowych przystanków tramwajowych. Został już też umieszczony na dachach kilku przystanków autobusowych wzdłuż inwestycji np. przy rondzie Barei.

Tramwaj do Mistrzejowic jest pierwszą w Polsce tak dużą inwestycją transportową realizowaną w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Model ten zakłada, że prywatny partner zaprojektował i wybudował linię, a samorząd będzie spłacał inwestycję przez kolejne 20 lat po jej oddaniu do użytku. Łączny koszt przedsięwzięcia, wraz z wieloletnią obsługą umowy, szacowany jest na około 2,1 mld zł.