Miliardy złotych dla firm. Wiemy, gdzie pomoc jest największa

Władze Dolnego Śląska przeznaczyły niemal miliard złotych na pomoc dla firm poszkodowanych w pandemii. Na zdjęciu Most Rędziński we Wrocławiu
Adobestock / bbsferrari

Około 10 mld zł przeznaczyły samorządy marszałkowskie na doposażenie szpitali czy wsparcie firm.

Zaczęliśmy działać bardzo szybko. Szpitale, sanepidy i inne placówki otrzymały sporo sprzętu, choć wiemy, że potrzeby wciąż są duże – mówi nam Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego. – Spotykamy się i decydujemy na bieżąco, monitorując sytuację, staramy się odpowiadać na potrzeby i służby zdrowia, i firm – podkreśla.

Marszałek Ortyl wylicza, że na walkę z kryzysem pandemicznym samorząd województwa podkarpackiego przygotował prawie 400 mln zł. A jeśli uwzględnić także działania osłonowe w ramach rządowej tarczy antykryzysowej, łączne wsparcie w tym regionie mogło sięgnąć nawet 1,6 mld zł.

Jaka skala pomocy

Oczywiście Podkarpacie nie jest odosobnionym przypadkiem, bo wszystkie samorządy szybko i bardzo aktywnie zareagowały na pandemię i praktycznie wszędzie przygotowano różnego rodzaju programy pomocowe. Jak wynika z informacji zebranych przez „Życie Regionów”, a udzielonych przez urzędy marszałkowskie, łączna skala regionalnej pomocy może sięgnąć ok. 10 mld zł.

CZYTAJ TAKŻE: Rządowe wsparcie nie dla dużych miast. „Było jedno kryterium”

Przy czym trzeba zaznaczyć, że część urzędów marszałkowskich w swoich programach uwzględnia też środki z rządowej tarczy antykryzysowej (finansowanych z budżetu państwa i krajowych funduszy UE), a część informuje tylko o działaniach uruchomionych dodatkowo w stosunku do działań rządowych i finansowanych zwykle z regionalnych programów operacyjnych. Różne są też stosowane instrumenty, ścieżki dostępu do pomocy (głównie dla firm), terminy itp. i z tego względu trudno porównywać te regionalne programy między sobą. Zwykle jednak pomoc skupia się na trzech obszarach: zdrowie, przedsiębiorczość i działania społeczne.

Respiratory i karetki

W obszarze zdrowie chodzi przede wszystkim o doposażenie szpitali i innych placówek medycznych w niezbędny sprzęt, środki ochrony czy testy na obecność koronawirusa dla pracowników medycznych. Na przykład w ramach Podlaskiego Pakietu Zdrowotnego, o łącznej wartości ok. 60 mln zł, zakupiono m.in. 68 specjalistycznych łóżek, 27 defibrylatorów, 46 respiratorów, 35 kardiomonitorów i dziewięć ambulansów.

CZYTAJ TAKŻE: Zrównoważony rozwój może pomóc przetrwać trudne czasy

Mazowiecki pakiet pozwolił m.in. na doposażenie 75 podmiotów medycznych m.in. w 86 respiratorów, 15 ambulansów, 229 łóżek szpitalnych i do intensywnej terapii, 295 kardiomonitorów, 32 defibrylatory, 41 aparatów rentgenowskich, 5 specjalistycznych pojazdów itp. Część pieniędzy została przeznaczona na dostosowanie szpitali do wymogów pandemicznych.

Pomoc dla firm

– To był dla nas wszystkich czas próby i wielki sprawdzian, jak środki unijne mogą pomóc w sytuacji kryzysowej – zaznacza Adam Struzik, marszałek Mazowsza. – Mimo pewnych problemów udało się wygospodarować ponad 500 mln zł wsparcia na działania ograniczające skutki epidemii. W pierwszej kolejności pomoc skierowaliśmy do szpitali i zespołów ratownictwa medycznego – komentuje Struzik.

Na Mazowszu docelowo cały pakiet zdrowotny może sięgnąć nawet 390 mln zł, a ok. 170 mln zł ma trafić do przedsiębiorstw. Cały program jest finansowany z mazowieckiego RPO.

 

Inaczej jest z Dolnośląskim Pakietem Gospodarczym, którego wartość jest szacowana na prawie miliard złotych! Jak podaje dolnośląski urząd marszałkowski, część środków pochodzi z RPO woj. dolnośląskiego, a reszta z programów krajowych. Dotychczas firmy złożyły tu wnioski na 600 mln zł bezpośredniego wsparcia (np. na dofinansowanie do wynagrodzeń, części kosztów prowadzenia działalności) oraz na 350 mln zł wsparcia bardziej pośredniego (np. w postaci zawieszenia spłat pożyczek lub prolongat poręczeń).

Pożyczki i granty

– Kłopoty w sektorze zdrowia, fale nowych zakażeń, rosnąca liczba przedsiębiorców z trudem utrzymujących się na rynku, a także niełatwy rynek pracy powodują coraz większą niepewność i zawirowania w polskiej gospodarce. Dlatego musimy skupić się przede wszystkim na łagodzeniu zdrowotnych i gospodarczych konsekwencji pandemii koronawirusa – uważa Marek Woźniak, marszałek Wielkopolski. – W miarę możliwości staramy się zapobiegać problemom i realizować własny, uzupełniający w stosunku do oferty rządowej, program pomocowy – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Finanse samorządów w 2021 roku. „Prognozy MF są zbyt optymistyczne”

Ten wielkopolski program pomocowy to łącznie ok. 400 mln zł. Z tej kwoty do wielkopolskich przedsiębiorców trafi m.in. prawie 95 mln złotych w postaci grantów na kapitał obrotowy, a ok. 140 mln zł w postaci preferencyjnych pożyczek płynnościowych.

Podobną wartość ma Zachodniopomorski Pakiet Antykryzysowy (400 mln zł), z czego pomoc dla firm to m.in. 74 mln zł na dopłaty do wynagrodzeń pracowników, 110 mln zł na bezzwrotne granty lub pożyczki utrzymujące płynność w przedsiębiorstwach, 40 mln zł na pożyczki i poręczenie obrotowe czy 50 mln zł na nowe konkursy inwestycyjne dla firm.

Namacalne narzędzie

Bardzo ciekawie wyglądają też różnego rodzaju projekty prospołeczne, w które również zaangażowały się samorządy marszałkowskie. Na przykład opolskie licea i szkoły zawodowe otrzymały niemal 4 tys. laptopów (za ok. 12 mln zł), wkrótce takie wsparcie otrzymać też mają szkoły podstawowe (6 tys. laptopów). Na wsparcie w całej Polsce mogę też liczyć domy pomocy społecznej, organizacje pozarządowe, seniorzy, osoby niesamodzielne, bezdomne itp.

– Nasz pakiet antykryzysowy to narzędzie bardzo namacalne, które realizujemy, by wspierać służbę zdrowia, przedsiębiorców, rynek pracy, osoby zagrożone wykluczeniem – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego. – Choć nie mamy takich możliwości jak administracja państwowa, staraliśmy się jak najlepiej stabilizować sytuację na Pomorzu Zachodnim dzięki wykorzystaniu funduszy UE – podsumowuje Geblewicz.

 

OPINIE

Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego

Rok 2020 postawił przed nami potężne wyzwania. Samorząd Dolnego Śląska aktywnie włączył się w walkę z pandemią, wsparł m.in. służbę zdrowia oraz przedsiębiorców. Jednocześnie konieczna była praca nad kontynuowaniem kluczowych inwestycji. Po raz kolejny okazało się, że jedynym sposobem, aby stawić czoła wyzwaniom, jest współpraca ponad podziałami. Dziś z satysfakcją mogę powiedzieć, że dzięki niej pomogliśmy w tym czasie wielu ludziom i spełniliśmy oczekiwania mieszkańców regionu.

Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego

Naszym priorytetem było jak najszybsze i najskuteczniejsze uruchomienie pomocy adresowanej do przedsiębiorców oraz placówek opieki zdrowotnej. Łączna wartość tych działań wyniosła około 300 mln zł i pochodziła z funduszy UE oraz budżetu województwa. To ogromna kwota, bardzo potrzebna w obecnej sytuacji gospodarczej, która pomoże zminimalizować skutki pandemii w regionie. Cieszę się, że mogliśmy pomóc. Chcemy dalej wspierać naszych mieszkańców, pomagając przetrwać ten niełatwy czas.

Andrzej Buła, marszałek województwa opolskiego

W trakcie pandemii naszym priorytetem jest bezpieczeństwo – zdrowotne, społeczne i ekonomiczne. I w tych sferach skupiają się działania w tym czasie. Udało nam się dokonać wielu budżetowych przesunięć i zrealizować zadania, które były potrzebą chwili, ale będą również służyć po pandemii. W sumie na projekty antykryzysowe przeznaczyliśmy ponad pół miliarda złotych, z czego ok. 170 mln zł dedykowane było służbie zdrowia. To przede wszystkim pieniądze unijne, w tym pochodzące z naszego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Burmistrz Włodawy: W samorządzie skrajne ideologie są niepotrzebne

Nie wprowadzam skrajnie lewicowych uchwał, chociaż jestem z lewicy – mówi Wiesław Muszyński, burmistrz ...

Zagraniczne szkolenie bez preferencji

Powiat, który u zagranicznego kontrahenta zamówił usługi organizacji praktyk zawodowych dla uczniów, musi rozliczyć ...

Burmistrz Słubic: Mimo niepewności nie rezygnujemy z inwestycji

Słubice to miasto transgranicznego handlu i usług. Mniej klientów z Niemiec to mniejsze dochody ...

Bez tunelu utkniemy w miejscu

Świnoujście nie jest bogaczem. Jednak wszelkie prognozy wskazują, że nasza sytuacja finansowa będzie się ...

Ochrona konserwatorska nie będzie zaskakiwać

Gminy będą informować właścicieli, że ich nieruchomości trafiły do ewidencji zabytków. Dziś nie muszą ...

Muzeum Wyspiańskiego ma kosztować prawie 50 milionów złotych

W konkursie na projekt nowego krakowskiego muzeum zwyciężyło wrocławskie studio Heinle, Wischer und Partner ...