Zyski z Polskiego Ładu: PR-owa zagrywka czy realna obietnica

Resort finansów wylicza, ile samorządy mogą zyskać na Polskim Ładzie. Lokalne władze nawet nie bardzo wiedzą, jak to komentować, bo nie wiadomo, na czym oparte są rządowe szacunki.

Publikacja: 29.08.2021 18:44

Kalkulator MF wprowadził samorządowców w zakłopotanie, ponieważ nie wiadomo, co dokładnie liczy

Kalkulator MF wprowadził samorządowców w zakłopotanie, ponieważ nie wiadomo, co dokładnie liczy

Foto: Fot. Pixabay

Licznik strat uruchomiony przez Związek Miast Polskich na stronie natwojkoszt.pl, pokazuje, jak mocno Polski Ład uderzy w samorządy. Reforma podatkowa ma pozbawić lokalne budżety 14,5 mld zł rocznie dochodów z PIT, co odczuje każde miasto czy gmina.

Zupełnie co innego pokazuje „kalkulator samorządowy”, z którym ruszyło ostatnio Ministerstwo Finansów. Tu, w kontekście wszystkich zmian zapowiedzianych w Polskim Ładzie, nie tylko tych podatkowych, mowa o konkretnych korzyściach, jakie mają odnieść samorządy. Przykładowo, dochody Warszawy w 2022 r. mają być wyższe o 0,69 proc. od tych planowanych przez miasto przed wprowadzeniem Polskiego Ładu, Gdańska – o 7,2 proc., a Białegostoku – o 20,5 proc.

Co kryje kalkulator

Rządowy „kalkulator samorządowy” wprawił samych zainteresowanych w niemałe zakłopotanie głównie z jednego powodu: właściwie nie wiadomo, co ten kalkulator liczy.

– W objaśnieniach resort podaje, że chodzi między innymi o dochody, które wynikają z projektu nowelizacji odpowiedniej ustawy. Ale ten projekt nie został jeszcze w ogóle przedstawiony. Jak się mamy do niego odnieść – pyta retorycznie Piotr Husejko, dyrektor wydziału budżetu i kontrolingu w Urzędzie Miasta Poznań.

CZYTAJ TAKŻE: Przedwyborcza gra o Polski Ład. Kluczowy będzie algorytm

Pewne „przecieki”, co ma się znaleźć w nowej ustawie o samorządowych dochodach, ujawnił wiceminister finansów Sebastian Skuza. Według jego słów dochody z PIT i CIT dla lokalnych budżetów mają być liczone według nowego, specjalnego algorytmu: 50 proc. udziału w podatkach byłoby wyliczane na podstawie danych sprzed dwóch lat, 33 proc. na podstawie danych sprzed trzech lat, zaś 17 proc. – na podstawie udziału sprzed czterech lat (dziś 100 proc. jest liczone na podstawie bieżących wpływów).

Wielka niewiadoma

– Gdy dokonaliśmy wyliczeń, biorąc jako podstawę ten algorytm, okazało się, że nasze wpływy z PIT i CIT będą mniejsze o około 10 mln zł. A „kalkulator samorządowy” pokazuje nam wzrost dochodów o blisko 30 mln – mówi Sławomir Kolasiński, skarbnik miasta Tarnowa.

– Komu wierzyć, jakie metody obliczeń obecnie stosować, aby móc zacząć prace nad projektowaniem przyszłorocznego budżetu? Naprawdę trudno to stwierdzić, mamy do czynienia z jedną wielką niewiadomą – ocenia Kolasiński.

Dalej, resort finansów w swoim liczniku do wpływów z PIT i CIT dodaje inne pozycje (choć porównuje to z wpływami tylko z tych podatków), które samorządowcom też zresztą nie są znane.

CZYTAJ TAKŻE: Samorządowy Polski Ład: wyrwa w finansach wciąż będzie duża

– W objaśnieniach mowa o dodatkowych środkach subwencyjnych, więc można przypuszczać, że chodzi o subwencję w wysokości 8 mld zł, którą rząd już zapowiedział i która ma zostać przekazana do JST w IV kwartale na poczet wydatków przyszłorocznych – opisuje Jacek Kopeć, skarbnik Jeleniej Góry. – Ale wciąż brakuje mechanizmu podziału i przekazania tej subwencji, czekamy na rozwiązania prawne. Już nie mówiąc o tym, że ma to być wsparcie jednorazowe. Pytanie, co w kolejnych latach – dodaje Kopeć.

Według rządowego kalkulatora dochody Jeleniej Góry w 2022 r. w efekcie Polskiego Ładu wzrosną o prawie 20 mln zł, według kalkulatora Związku Miast Polskich – ubytki w PIT sięgną 26–30 mln zł rocznie.

Inwestycje a PIT

Ogromne zdumienie wśród samorządowców budzi też uwzględnienie w rządowych wyliczeniach „puli środków, które zostaną przekazane jednostkom samorządowym w ramach Funduszu Polski Ład”. Po pierwsze, Fundusz Polski Ład to dotacje, jakich BGK udziela na inwestycje, a z bieżącą działalnością samorządu i z dochodami z PIT nie mają nic wspólnego. Po drugie, podział tych dotacji odbywa się w trybie konkursowym i trudno powiedzieć, do kogo i w jakiej kwocie ostatecznie one trafią.

""

regiony.rp.pl

Tymczasem MF uznał w swoim kalkulatorze, że trafią one do wszystkich mniej więcej w takiej samej skali jak I tura Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, która była dzielona według matematycznego algorytmu.

Toporna zagrywka

– Przedstawione na stronach Ministerstwa Finansów pozytywne skutki Polskiego Ładu nie znajdują odzwierciedlenia ani w ustawach, ani w analizach poszczególnych JST, które pracują na konkretnych danych, przedstawianych wcześniej również przez stronę rządową – podsumowuje Włodzimierz Tutaj, rzecznik Urzędu Miasta Częstochowa.

CZYTAJ TAKŻE: 145 miliardów złotych, czyli Polski Ład z miejskich wpłat

Dodaje, że przekaz MF jest mocno niejasny, nie wiadomo, o sumę jakich dochodów samorządów ogółem ostatecznie chodzi i dlaczego prognozuje się wzrost dochodów w ramach Polskiego Ładu, odnosząc ten wzrost tylko do wysokości jednego ze źródeł dochodów, czyli udziałów w podatku PIT i CIT.

Dane prezentowane w przygotowanym przez MF kalkulatorze nie mogą zostać w żaden sposób zweryfikowane. Lakoniczna informacja, iż wyliczenia opierają się na projektowanych rozwiązaniach, nie może zostać uznana za wiarygodną – ocenia też Łukasz Oryszczak, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic. – Trudno więc odbierać kalkulator MF inaczej niż zagrywkę PR-ową. Wyjątkowo zresztą toporną – dodaje.

Mamienie środowiska

Jak podkreśla Oryszczak, fakt, że wprowadzenie zmian w PIT przedstawionych już w projekcie ustawy doprowadzi do bardzo dużego spadku dochodów własnych samorządów, jest niezaprzeczalny.

– Ale od miesięcy rząd mami środowisko samorządowe i mieszkańców polskich miast i wsi wizjami bliżej nieokreślonego wsparcia. W jaki sposób i komu rząd przekazuje wsparcie, wyraźnie widać było chociażby przy kolejnych odsłonach funduszy inwestycji samorządowych. Bez kryteriów, bez procedur i dziwnym trafem najczęściej swoim – wytyka rzecznik.

Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich

Rządowy licznik zysków to raczej pseudokalkulator, z którym w ogóle trudno polemizować. Wyliczenia dotyczące potencjalnego wzrostu dochodów odnoszą się do nieznanych nam rozwiązań prawnych. Polski Ład to ubytki w dochodach bieżących, a rząd mówi o wsparciu inwestycyjnym i porównuje rzeczy nieporównywalne. Trudno też zgodzić się ze stwierdzeniem, że gwarantowane ustawowo dochody JST to jakieś wsparcie od rządu. Kalkulator MF to chwyt propagandowy i manipulowanie danymi, a nie rzetelna informacja.

Lucyna Sternik, skarbnik Lublina

Samorządy wielokrotnie zwracały uwagę, iż rekompensaty dla JST winny dotyczyć dochodów własnych bieżących (w tym PIT i CIT) i być w wysokości nie mniejszej niż spodziewane ubytki, bez stosowania zasady uznaniowości. Tylko taka rekompensata nie spowoduje ograniczenia swobody decyzyjnej i samodzielności finansowej samorządów, umożliwi wykorzystanie środków europejskich, a także przyczyni się do rozwoju lokalnego i podnoszenia standardów usług na rzecz mieszkańców.

Andrzej Wnuk, prezydent Zamościa

Kalkulator przygotowany przez MF podaje zsumowane dane z PIT, CIT i innych form wsparcia zapowiadanych w Polskim Ładzie, ale jednocześnie nie uwzględnia innych deklarowanych zmian. Dopiero gdy będziemy znali wszystkie elementy, można oszacować sytuację finansową samorządów. Najważniejsze – pieniądze z podatków zostają w kieszeniach mieszkańców. Zwiększa się siła nabywcza, konsumpcja, co napędza wzrost gospodarczy w regionie. Dlatego oceniam tego typu działania pozytywnie.

Licznik strat uruchomiony przez Związek Miast Polskich na stronie natwojkoszt.pl, pokazuje, jak mocno Polski Ład uderzy w samorządy. Reforma podatkowa ma pozbawić lokalne budżety 14,5 mld zł rocznie dochodów z PIT, co odczuje każde miasto czy gmina.

Zupełnie co innego pokazuje „kalkulator samorządowy”, z którym ruszyło ostatnio Ministerstwo Finansów. Tu, w kontekście wszystkich zmian zapowiedzianych w Polskim Ładzie, nie tylko tych podatkowych, mowa o konkretnych korzyściach, jakie mają odnieść samorządy. Przykładowo, dochody Warszawy w 2022 r. mają być wyższe o 0,69 proc. od tych planowanych przez miasto przed wprowadzeniem Polskiego Ładu, Gdańska – o 7,2 proc., a Białegostoku – o 20,5 proc.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Finanse w regionach
Spektakularny wzrost inwestycji firm w małych województwach
Finanse w regionach
Pięć chorób fiskalnych polskich samorządów
Finanse w regionach
Inwestycje – busola samorządności
Finanse w regionach
NIK: rząd PiS ręcznie sterował finansami JST. "Nieudolne reformy i klientelizm"
Finanse w regionach
Minister finansów: System finansowania samorządów wymaga radykalnej zmiany
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?