Licznik strat uruchomiony przez Związek Miast Polskich na stronie natwojkoszt.pl, pokazuje, jak mocno Polski Ład uderzy w samorządy. Reforma podatkowa ma pozbawić lokalne budżety 14,5 mld zł rocznie dochodów z PIT, co odczuje każde miasto czy gmina.

Zupełnie co innego pokazuje „kalkulator samorządowy”, z którym ruszyło ostatnio Ministerstwo Finansów. Tu, w kontekście wszystkich zmian zapowiedzianych w Polskim Ładzie, nie tylko tych podatkowych, mowa o konkretnych korzyściach, jakie mają odnieść samorządy. Przykładowo, dochody Warszawy w 2022 r. mają być wyższe o 0,69 proc. od tych planowanych przez miasto przed wprowadzeniem Polskiego Ładu, Gdańska – o 7,2 proc., a Białegostoku – o 20,5 proc.

Co kryje kalkulator

Rządowy „kalkulator samorządowy” wprawił samych zainteresowanych w niemałe zakłopotanie głównie z jednego powodu: właściwie nie wiadomo, co ten kalkulator liczy.

– W objaśnieniach resort podaje, że chodzi między innymi o dochody, które wynikają z projektu nowelizacji odpowiedniej ustawy. Ale ten projekt nie został jeszcze w ogóle przedstawiony. Jak się mamy do niego odnieść – pyta retorycznie Piotr Husejko, dyrektor wydziału budżetu i kontrolingu w Urzędzie Miasta Poznań.

CZYTAJ TAKŻE: Przedwyborcza gra o Polski Ład. Kluczowy będzie algorytm

Pewne „przecieki”, co ma się znaleźć w nowej ustawie o samorządowych dochodach, ujawnił wiceminister finansów Sebastian Skuza. Według jego słów dochody z PIT i CIT dla lokalnych budżetów mają być liczone według nowego, specjalnego algorytmu: 50 proc. udziału w podatkach byłoby wyliczane na podstawie danych sprzed dwóch lat, 33 proc. na podstawie danych sprzed trzech lat, zaś 17 proc. – na podstawie udziału sprzed czterech lat (dziś 100 proc. jest liczone na podstawie bieżących wpływów).

Wielka niewiadoma

– Gdy dokonaliśmy wyliczeń, biorąc jako podstawę ten algorytm, okazało się, że nasze wpływy z PIT i CIT będą mniejsze o około 10 mln zł. A „kalkulator samorządowy” pokazuje nam wzrost dochodów o blisko 30 mln – mówi Sławomir Kolasiński, skarbnik miasta Tarnowa.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Komu wierzyć, jakie metody obliczeń obecnie stosować, aby móc zacząć prace nad projektowaniem przyszłorocznego budżetu? Naprawdę trudno to stwierdzić, mamy do czynienia z jedną wielką niewiadomą – ocenia Kolasiński.

Dalej, resort finansów w swoim liczniku do wpływów z PIT i CIT dodaje inne pozycje (choć porównuje to z wpływami tylko z tych podatków), które samorządowcom też zresztą nie są znane.

CZYTAJ TAKŻE: Samorządowy Polski Ład: wyrwa w finansach wciąż będzie duża

– W objaśnieniach mowa o dodatkowych środkach subwencyjnych, więc można przypuszczać, że chodzi o subwencję w wysokości 8 mld zł, którą rząd już zapowiedział i która ma zostać przekazana do JST w IV kwartale na poczet wydatków przyszłorocznych – opisuje Jacek Kopeć, skarbnik Jeleniej Góry. – Ale wciąż brakuje mechanizmu podziału i przekazania tej subwencji, czekamy na rozwiązania prawne. Już nie mówiąc o tym, że ma to być wsparcie jednorazowe. Pytanie, co w kolejnych latach – dodaje Kopeć.

Według rządowego kalkulatora dochody Jeleniej Góry w 2022 r. w efekcie Polskiego Ładu wzrosną o prawie 20 mln zł, według kalkulatora Związku Miast Polskich – ubytki w PIT sięgną 26–30 mln zł rocznie.

Inwestycje a PIT

Ogromne zdumienie wśród samorządowców budzi też uwzględnienie w rządowych wyliczeniach „puli środków, które zostaną przekazane jednostkom samorządowym w ramach Funduszu Polski Ład”. Po pierwsze, Fundusz Polski Ład to dotacje, jakich BGK udziela na inwestycje, a z bieżącą działalnością samorządu i z dochodami z PIT nie mają nic wspólnego. Po drugie, podział tych dotacji odbywa się w trybie konkursowym i trudno powiedzieć, do kogo i w jakiej kwocie ostatecznie one trafią.

""

regiony.rp.pl

Tymczasem MF uznał w swoim kalkulatorze, że trafią one do wszystkich mniej więcej w takiej samej skali jak I tura Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, która była dzielona według matematycznego algorytmu.

Toporna zagrywka

– Przedstawione na stronach Ministerstwa Finansów pozytywne skutki Polskiego Ładu nie znajdują odzwierciedlenia ani w ustawach, ani w analizach poszczególnych JST, które pracują na konkretnych danych, przedstawianych wcześniej również przez stronę rządową – podsumowuje Włodzimierz Tutaj, rzecznik Urzędu Miasta Częstochowa.

CZYTAJ TAKŻE: 145 miliardów złotych, czyli Polski Ład z miejskich wpłat

Dodaje, że przekaz MF jest mocno niejasny, nie wiadomo, o sumę jakich dochodów samorządów ogółem ostatecznie chodzi i dlaczego prognozuje się wzrost dochodów w ramach Polskiego Ładu, odnosząc ten wzrost tylko do wysokości jednego ze źródeł dochodów, czyli udziałów w podatku PIT i CIT.

Dane prezentowane w przygotowanym przez MF kalkulatorze nie mogą zostać w żaden sposób zweryfikowane. Lakoniczna informacja, iż wyliczenia opierają się na projektowanych rozwiązaniach, nie może zostać uznana za wiarygodną – ocenia też Łukasz Oryszczak, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic. – Trudno więc odbierać kalkulator MF inaczej niż zagrywkę PR-ową. Wyjątkowo zresztą toporną – dodaje.

Mamienie środowiska

Jak podkreśla Oryszczak, fakt, że wprowadzenie zmian w PIT przedstawionych już w projekcie ustawy doprowadzi do bardzo dużego spadku dochodów własnych samorządów, jest niezaprzeczalny.

– Ale od miesięcy rząd mami środowisko samorządowe i mieszkańców polskich miast i wsi wizjami bliżej nieokreślonego wsparcia. W jaki sposób i komu rząd przekazuje wsparcie, wyraźnie widać było chociażby przy kolejnych odsłonach funduszy inwestycji samorządowych. Bez kryteriów, bez procedur i dziwnym trafem najczęściej swoim – wytyka rzecznik.

Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich

Rządowy licznik zysków to raczej pseudokalkulator, z którym w ogóle trudno polemizować. Wyliczenia dotyczące potencjalnego wzrostu dochodów odnoszą się do nieznanych nam rozwiązań prawnych. Polski Ład to ubytki w dochodach bieżących, a rząd mówi o wsparciu inwestycyjnym i porównuje rzeczy nieporównywalne. Trudno też zgodzić się ze stwierdzeniem, że gwarantowane ustawowo dochody JST to jakieś wsparcie od rządu. Kalkulator MF to chwyt propagandowy i manipulowanie danymi, a nie rzetelna informacja.

Lucyna Sternik, skarbnik Lublina

Samorządy wielokrotnie zwracały uwagę, iż rekompensaty dla JST winny dotyczyć dochodów własnych bieżących (w tym PIT i CIT) i być w wysokości nie mniejszej niż spodziewane ubytki, bez stosowania zasady uznaniowości. Tylko taka rekompensata nie spowoduje ograniczenia swobody decyzyjnej i samodzielności finansowej samorządów, umożliwi wykorzystanie środków europejskich, a także przyczyni się do rozwoju lokalnego i podnoszenia standardów usług na rzecz mieszkańców.

Andrzej Wnuk, prezydent Zamościa

Kalkulator przygotowany przez MF podaje zsumowane dane z PIT, CIT i innych form wsparcia zapowiadanych w Polskim Ładzie, ale jednocześnie nie uwzględnia innych deklarowanych zmian. Dopiero gdy będziemy znali wszystkie elementy, można oszacować sytuację finansową samorządów. Najważniejsze – pieniądze z podatków zostają w kieszeniach mieszkańców. Zwiększa się siła nabywcza, konsumpcja, co napędza wzrost gospodarczy w regionie. Dlatego oceniam tego typu działania pozytywnie.