Fitch Ratings: covidowe turbulencje zostaną z nami na dłużej

Nawet w 2021 r. dochody podatkowe miast pozostaną poniżej poziomów z 2019 r., a presja na wzrost zadłużenia – wzrośnie – szacuje Fitch Ratings w najnowszych raporcie.

Publikacja: 02.02.2021 18:10

Opole jest wśród miast, które najmocniej musiały ograniczyć wzrost wydatków

Opole jest wśród miast, które najmocniej musiały ograniczyć wzrost wydatków

Foto: AdobeStock / Artur Bociarski

W najnowszym raporcie „Sytuacja finansowa gmin w Polsce – Perspektywy na 2021 rok” Fitch Ratings przygotował „scenariusze ratingowe” dla 18 miast, które ocenia pod względem ich wiarygodności kredytowej.

Taki scenariusz to swoistego rodzaju stress test dla odporności finansów samorządów na zmianę różnych wskaźników w otoczeniu gospodarczym. Uwzględnia ona prognozowany przebieg cyklu koniunkturalnego (w tym dynamikę PKB, stopę bezrobocia, inflację i poziom stóp procentowych) i presję, jaką to wywiera na dochody, wydatki oraz ryzyko finansowe w lokalnych budżetach.

CZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo finansów wskazało polskie wyspy bogactwa i biedy

– Scenariusz ratingowy ujawni skalę zmian w kluczowych elementach dochodów, wydatków i struktury zadłużenia, a w konsekwencji także we wskaźnikach dotyczących zdolności obsługi zadłużenia i płynności – wyjaśnia Fitch Ratings.

Wyniki pokazują, że pandemia Covid-19 będzie miała bezprecedensowy wpływ na gospodarkę i sytuację finansową miast w latach 2020-2021. Jednak przynajmniej na razie nie jest to na tyle dewastujący wpływ, by spowodować zmianę ratingów miast w portfelu Fitch, a perspektywa tych ratingów jest stabilna.

Wpływ kryzysu pandemicznego widoczny będzie m.in. po stronie dochodów miast, głównie jeśli chodzi o dochody podatkowe, które nawet w 2021 roku mogą pozostać poniżej poziomu z 2019 r. Z przyjętych zaś przez Fitch założeń wynika, że wzrost dochodów operacyjnych (bez dochodów majątkowych) w latach 2020-2024 będzie średnio dwa razy mniejszy niż wzrost w latach 2015-2019. Przy czym największy spadek tej dynamiki mogą odnotować takie miasta jak Płock, Ostrów Wielkopolski, czy Opole, a  najmniejszy – Zabrze, Rybnik, czy Szczecin.

W latach 2020-2024 wolniej niż w latach 2015-2019 mają też rosnąć wydatki operacyjne badanych miast. Najmocniejsze ograniczenie wzrostu wydatków może nastąpić w takich miastach jak Gdańsk, Ostrów Wielkopolski i Opole, najsłabszy zaś – w Płocku, Bydgoszczy czy Gliwicach.

W sumie jednak cięcia wydatków operacyjnych nie zrekompensują w pełni ubytku dochodów operacyjnych, czego efektem będzie dalsze kurczenie się nadwyżek operacyjnych – czytamy w raporcie Fitch. Przy założeniu zaś, że projekty inwestycyjne współfinansowane z dotacji unijnych będą realizowane w całości, presja na wzrost zadłużenia będzie rosła. Oznacza to pogorszenie się wskaźników zadłużenia gmin w średnim okresie, zwłaszcza w 2020, 2021 oraz 2022 r.

CZYTAJ TAKŻE: Przedsiębiorcy wyszli na ulicę. „Jak mamy płacić pensje, ZUS, rachunki?!”

Jak wskazuje raport, pogorszenie się wskaźnika zadłużenie w tym okresie nastąpi we wszystkich badanych miastach. Ale nie we wszystkich może przekroczyć poziom alarmujący. Wśród miast, które mają najwyższy rating A- (Warszawa, Gdańsk, Poznań, Bydgoszcz, Gliwice, Katowice, Szczecin),  tylko Szczecin może przekroczyć dopuszczalny poziom wskaźnika spłaty zadłużenia, ale tylko w 2020 i 2021 (w 2022 r. wszystko powinno wrócić do normy).

Wśród miast z ratingiem BBB+ (Częstochowa, Ostrów Wielkopolski, Płock, Rybnik, Rzeszów i Białystok) odpowiednią granicę bezpieczeństwa przekroczyć mogą Białystok i Rzeszów, ale tylko w 2020 r.

Zaś wśród miast z ratingiem BBB i niższym (Olsztyn, Toruń, Chorzów, Opole, Zabrze), w najtrudniejszej sytuacji wydaje się być Zabrze, choć tu też problemy są przejściowe.

W najnowszym raporcie „Sytuacja finansowa gmin w Polsce – Perspektywy na 2021 rok” Fitch Ratings przygotował „scenariusze ratingowe” dla 18 miast, które ocenia pod względem ich wiarygodności kredytowej.

Taki scenariusz to swoistego rodzaju stress test dla odporności finansów samorządów na zmianę różnych wskaźników w otoczeniu gospodarczym. Uwzględnia ona prognozowany przebieg cyklu koniunkturalnego (w tym dynamikę PKB, stopę bezrobocia, inflację i poziom stóp procentowych) i presję, jaką to wywiera na dochody, wydatki oraz ryzyko finansowe w lokalnych budżetach.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Finanse w regionach
Spektakularny wzrost inwestycji firm w małych województwach
Finanse w regionach
Pięć chorób fiskalnych polskich samorządów
Finanse w regionach
Inwestycje – busola samorządności
Finanse w regionach
NIK: rząd PiS ręcznie sterował finansami JST. "Nieudolne reformy i klientelizm"
Finanse w regionach
Minister finansów: System finansowania samorządów wymaga radykalnej zmiany
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy