Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób system kaucyjny pozbawia miejskie sortownie najcenniejszych surowców.
  • Jak odpływ butelek PET i puszek wpływa na przychody zakładów gospodarowania odpadami.
  • Które miasta już zdecydowały się na podwyżki opłat i jakie są tego przyczyny.
  • Z jakimi wyzwaniami finansowymi mierzą się samorządy po zmianach na rynku surowców.

Miasta czekają na pełne dane o recyklingu. – Obserwujemy zmiany w strukturze odbieranych odpadów, co jest jednym z efektów funkcjonowania systemu kaucyjnego. Pełna ocena jego wpływu na miejski system gospodarowania odpadami będzie możliwa po analizie danych z dłuższego okresu – mówi Jędrzej Sieliwończyk z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Mniej surowców w żółtych pojemnikach

Od października 2025 r. w Polsce działa system kaucyjny, który zachęca do zwrotu opakowań po napojach. Klienci odzyskują kaucję, a mniej odpadów trafia do żółtych pojemników. Jak podawało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, w ciągu roku zebrano 5 mld opakowań kaucyjnych, a skuteczność systemu wyniosła ok. 60 proc. W efekcie jednak miejskie sortownie tracą część wartościowych surowców, a ich przychody ze sprzedaży spadają.

Po wprowadzeniu systemu kaucyjnego masa metali i tworzyw sztucznych odebranych w Poznaniu od stycznia do września spadła o ok. 7 proc. rok do roku. – Jest to konsekwencja wprowadzonego w październiku 2025 r. systemu kaucyjnego – uważa Paweł Pliszka z Urzędu Miasta Poznania.

Czytaj więcej

55 proc. recyklingu albo kary. Samorządy mają problem, mieszkańcy zapłacą więcej

Z kolei w Gdańsku masa odpadów w żółtych pojemnikach zmniejszyła się w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. o 5,8 proc., choć ogólna masa odpadów w tym czasie wzrosła o 2,8 proc. W miejskim Zakładzie Utylizacyjnym w Gdańsku odzysk PET od stycznia do maja spadł o 46,1 proc. – z 1218 do 656 ton. Ilość odzyskanych puszek aluminiowych zmniejszyła się tylko o 4,9 proc.

A w Krakowie w pierwszym półroczu 2025 r. odebrano ok. 1050 ton tworzyw sztucznych, a w pierwszym półroczu 2026 r. – ok. 564 tony, czyli o 46 proc. mniej. – Ubyło przede wszystkim butelek PET i puszek aluminiowych. Łączna ilość odpadów zbieranych selektywnie pozostała praktycznie bez zmian. Od stycznia do sierpnia wyniosła ok. 50 tys. ton zarówno w 2025, jak i w 2026 roku – mówi Piotr Subik z krakowskiego magistratu.

Jak zauważa Marzena Gawkowska, rzeczniczka stołecznego ratusza, do instalacji trafia mniej wartościowych surowców. – Z bieżących wyliczeń spółki wynika, że obecnie wysortowywanych jest ponad 50 proc. mniej butelek PET niż przed wejściem w życie systemu kaucyjnego – dodaje rzeczniczka.

Sortownie tracą przychody

Butelki PET i puszki aluminiowe należały do najbardziej wartościowych surowców odzyskiwanych w sortowniach. Ich odpływ do systemu kaucyjnego oznacza mniej materiałów przeznaczonych na sprzedaż.

W Krakowie na spadek przychodów wpłynęły nie tylko mniejsze ilości surowców, ale też niższe ceny rynkowe. Cena tworzyw sztucznych zmniejszyła się z ok. 2000 zł do 900 zł za tonę. Miasto podkreśla jednak, że nie można jeszcze wiarygodnie oszacować, jaka część strat wynika bezpośrednio z systemu kaucyjnego.

Jak zauważa Patryk Pulikowski, rzecznik olsztyńskiego ratusza, system kaucyjny zmienił strukturę surowców trafiających do zakładu. – W związku ze zmianą struktury „żółtego worka”, spółka odbierająca odpady ponosi wyższe koszty zagospodarowania tej frakcji. Analizując dane rok do roku na 31 sierpnia 2026 r., masa odpadów z tworzyw sztucznych i metali spadła o 3,5 proc. Na koniec sierpnia 2026 r. łączna strata spółki związana z wprowadzeniem systemu kaucyjnego wyniosła ok. 650 tys. zł – wylicza Patryk Pulikowski.

Czy mieszkańcy zapłacą więcej za wywóz śmieci?

Wpływ systemu kaucyjnego na rachunki za śmieci nie jest automatyczny. Poznań, Warszawa i Kraków na razie nie planują podwyżek.

Przyszłe koszty będą zależeć m.in. od wyników przetargów, cen paliw i sytuacji na rynku surowców wtórnych. – Obecnie system zagospodarowania odpadów bilansuje się, dlatego w najbliższym czasie nie są planowane zmiany opłaty za odbiór odpadów – zapewnia Paweł Pliszka z Poznania.

Czytaj więcej

Płacz, ale płać. Rosną opłaty za wywóz śmieci

Inaczej jest w Gdańsku. Tam Rada Miasta zdecydowała o podwyżce opłat o 25 proc. od 1 kwietnia 2026 r., a jedną z przesłanek było prognozowane zmniejszenie przychodów ze sprzedaży surowców wtórnych w związku z uruchomieniem systemu kaucyjnego. Miasto nie planuje jednak kolejnej podwyżki.

Opłaty za wywóz śmieci wzrosły także w Olsztynie na początku sierpnia. Obecnie wynoszą 13,9 zł za metr sześcienny zużytej wody, wobec wcześniejszych 11,7 zł. – Nie planujemy zmiany opłat za odbiór odpadów – zapewnia Patryk Pulikowski.

We Wrocławiu opłata wzrosła 1 września z 41,24 zł do 55 zł od osoby. Miasto zaprzecza jednak, by podwyżka miała bezpośredni związek z systemem kaucyjnym. Wskazuje na rosnące koszty całego systemu odpadowego. – Nawet gdyby system kaucyjny nie został wprowadzony, nie byliśmy w stanie utrzymać dawnej stawki z uwagi na rosnące koszty funkcjonowania całego systemu odpadowego – przekazał Michał Guz z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.