Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego coraz więcej samorządów nie osiąga wymaganych poziomów recyklingu i jakie niesie to konsekwencje dla mieszkańców.
- Jakie nowe metody naliczania opłat za odpady wprowadzają miasta, uzależniając je od zużycia wody.
- W jaki sposób nadchodzący system kaucyjny może utrudnić gminom osiąganie przyszłych celów recyklingowych.
- Jakie działania, od inwestycji w infrastrukturę po edukację, podejmują samorządy, aby sprostać rosnącym wymaganiom.
Inne samorządy, które nie osiągnęły w ubiegłym roku poziomu recyklingu sięgającego 55 proc., obawiają się kar, ale na razie nie planują podwyżek opłat.
– Osiągnięcie wymaganych poziomów recyklingu stanowi obecnie jedno z największych wyzwań dla samorządów w całym kraju. Wynika to m.in. ze zmieniającej się metodologii obliczania poziomów, wysokich wymagań ustawowych i niestabilnej struktury strumienia odpadów komunalnych, m.in. w wyniku zmian legislacyjnych, takich jak system kaucyjny – zauważa Małgorzata Białek, p.o. zastępcy dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania.
Im większe zużycie wody, tym więcej za śmieci
Od 1 sierpnia w Puławach zaczną obowiązywać nowe zasady naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Od trzech lat mieszkańcy płacą 30 zł miesięcznie od osoby, a rodziny wielodzietne – 120 zł.
Teraz opłata będzie naliczana od gospodarstwa domowego, a jej wysokość zależeć będzie od średniego miesięcznego zużycia wody w gospodarstwie, obliczanego na podstawie opomiarowanego zużycia z 12 miesięcy poprzedzających złożenie deklaracji.
Czytaj więcej
Od półtora roku teoretycznie nie wolno nam wyrzucić starego swetra do zwykłego kosza. A już od 1 lipca 2026 r. wchodzą w życie przepisy definitywni...
Nowa miesięczna opłata wyniesie 32 zł, jeśli zużycie wody nie przekroczy 4 m sześc., 65 zł przy zużyciu od czterech do ośmiu metrów sześc. oraz 110 zł powyżej ośmiu m sześc. Za brak segregacji obowiązywać będą stawki podwyższone: odpowiednio 100, 200 i 300 zł.
Zmiany także we Wrocławiu. Od września mieszkańcy więcej zapłacą za wywóz śmieci. Stawka za posegregowane odpady wyniesie 55 zł za osobę, co oznacza wzrost o prawie 14 zł.
Władze miasta tłumaczą zmianę koniecznością finansowego zbilansowania systemu odbioru odpadów. – Ta stawka jest niższa od maksymalnej stawki dopuszczonej krajowymi przepisami, która obecnie wynosi 70 zł od osoby – zauważa wrocławski magistrat.
Trudno osiągnąć wymagany poziom recyklingu
W 2025 r. po raz pierwszy samorządy musiały osiągnąć 55-procentowy poziom przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych.
Nie wszystkim się to udało. Wymagany poziom osiągnął Kraków (56,69 proc.) czy Poznań (56,35 proc.). Ale już Łódź czy Lublin nie wypełniły tego obowiązku. Lublin uzyskał 54,65 proc. – Rok 2025 jest pierwszym, w którym Lublin nie osiągnął wymaganego prawem poziomu 55 proc. recyklingu – mówi Monika Głazik z Urzędu Miasta Lublin.
Nieosiągnięcie ustawowego poziomu może oznaczać kary finansowe nakładane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Na razie miasta nie znają jednak ostatecznych konsekwencji. – Do dzisiaj na Lublin nie zostały nałożone kary pieniężne za nieosiągnięcie wymaganego poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych – zaznacza Monika Głazik.
Czytaj więcej
Od kwietnia mieszkańcy wielu polskich miast muszą więcej płacić za wywóz śmieci. Wciąż jednak nie osiągają one poziomu 70 zł od osoby miesięcznie –...
Podobna sytuacja jest w Łodzi. – Miasto nie osiągnęło za 2025 r. wymaganego poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych. Obecnie wysokość ewentualnej kary nie jest jeszcze znana i zostanie ustalona po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego – informuje łódzki magistrat.
Nie ma planów podwyżek opłat za śmieci
Samorządy zwracają uwagę, że osiągnięcie wymaganego poziomu recyklingu jest coraz większym wyzwaniem nie tylko ze względu na ilość odpadów, ale również sposób ich obliczania. Wpływ na wyniki mają m.in. zmiany przepisów oraz nowe zasady gospodarowania części odpadów.
Na razie miasta nie zapowiadają jednak podwyżek opłat. Kraków podkreśla, że nie prowadzi nawet takich analiz. – Aktualnie nie jest rozważane podniesienie opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Krakowie – zapewnia Patrycja Piekoszewska z krakowskiego magistratu.
Podobne deklaracje płyną z Poznania. – Obecnie system zagospodarowania odpadów bilansuje się, w związku z tym w najbliższym czasie nie są planowane zmiany w opłacie za odbiór odpadów – mówi Małgorzata Białek.
Także Lublin czy Łódź nie planują zmian stawek.
Najważniejsza jest teraz edukacja ekologiczna
Miasta zgodnie przyznają, że osiąganie kolejnych poziomów recyklingu będzie coraz trudniejsze. Wpływają na to m.in. system kaucyjny oraz nowe obowiązki dotyczące selektywnej zbiórki tekstyliów.
Czytaj więcej
Tysiące ton odzieży trafiły w 2025 r. do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) w miastach w całej Polsce. Mimo to część starych u...
Samorządy inwestują zarówno w infrastrukturę, jak i edukację mieszkańców. Kraków rozwija instalacje do recyklingu bioodpadów, rozbudowuje Centrum Recyklingu Odpadów Komunalnych, zwiększa przepustowość kompostowni i prowadzi edukację ekologiczną.
Łódź rozbudowuje sieć PSZOK-ów, przygotowuje punkt ponownego użycia „Drugie Życie Śmiecia” oraz prowadzi kontrole poprawności segregacji. A Lublin uszczelnia system naliczania opłat.
Poznań rozwija Gratowiska, Mobilny Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów oraz Mapę Zero Waste, która pomaga mieszkańcom znaleźć miejsca napraw, wymiany i ponownego wykorzystania przedmiotów.