– Wczesna wiosna, to czas wzmożonej migracji płazów do najbliższych zbiorników wodnych. Na drodze ich wędrówki często znajdują się ruchliwe jezdnie, a także kanały czy studzienki, do których wpadają i nie potrafią się wydostać. Aby zminimalizować skalę zjawiska miasto po raz kolejny organizuje wiosenną akcję ratowania tych niewielkich zwierząt – mówi Blanka Rdest-Dudak, dyrektor Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej w Lublinie.
I zachęca mieszkańców do włączenia się w pomoc przy ich przenoszeniu w bezpieczne miejsca. - Apelujemy również do kierowców o zmniejszenie prędkości i zachowanie szczególnej ostrożności w pobliżu zbiorników wodnych – dodaje dyr. Blanka Rdest-Dudak.
Białystok pomaga płazom od lat
Wraz z nadejściem wiosny w stolicy Podlasia rozpoczęła się coroczna akcja ochrony płazów. Miasto prowadzi ją już od dziesięciu lat.
Polega ona na rozstawieniu w kilku miejscach Białegostoku specjalnych płotków ochronnych, które nie pozwalają migrującym płazom wtargnąć na jednię i dostać się pod koła jadących pojazdów.
A co kilkadziesiąt metrów, wzdłuż płotków, montowane są pułapki do chwytania płazów. Następnie są one liczone, klasyfikowane do określonego gatunku i bezpiecznie przenoszone na drugą stronę jezdni, żeby mogły kontynuować swoją wędrówkę do miejsc rozrodu.
Od kilkunastu lat widać drastyczny spadek liczebności płazów w Europie. Te negatywne zmiany nie ominęły również naszego kraju, dlatego działania prowadzone w Białymstoku mają fundamentalne znaczenie dla bioróżnorodności i wielkości populacji tej grupy zwierząt.
– Możemy się pochwalić tym, że nasze działania przynoszą dobre efekty, ponieważ od trzech lat odnotowujemy większą liczbę migrujących płazów – mówi Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku.
Dodaje, że miasto bardzo cieszy to, że pojawiają się nowe gatunki płazów, wcześniej nie notowane na terenie naszego miasta – na przykład ropucha zielona, którą stwierdzono podczas badań w roku ubiegłym, czy kumak nizinny, który pojawił się po raz pierwszy kilka lat temu i jego populacja systematycznie rośnie.
Każdego roku władze Białegostoku starają się rozszerzać zakres tych działań ochronnych.
- Obecnie bariery i pułapki zostały zamontowane już w czterech lokalizacjach: na odcinku ul. F. Karpińskiego i fragmencie ul. Solnickiej, przy ul. Plażowej, przy drodze odchodzącej od ul. gen. St. Maczka oraz przy Alei Niepodległości – wyliczają urzędnicy.
Ich zdaniem po stosunkowo łagodnej zimie można się spodziewać, że tegoroczna migracja płazów będzie jeszcze intensywniejsza.
Do tej pory uratowano blisko 7 tys. żab należących do dziewięciu gatunków, takich jak ropucha szara, żaba moczarowa, żaba trawna, żaba jeziorkowa, rzekotka drzewna, grzebiuszka ziemna, kumak nizinny, traszka zwyczajna i ropucha zielona.
Szukają wolontariuszy, którzy będą nosić żaby
Takie akcje prowadzone są nie tylko w Białymstoku, ale też w innych miastach. Choćby w Lublinie. Tamtejsze władze zapraszają mieszkańców do wiosennej akcji ratowania migrujących płazów w okolicach Zalewu Zemborzyckiego.
W pasie drogowym ul. Janowskiej i Lipskiej ustawiono płotki naprowadzające, które uniemożliwiają tym zwierzętom wejście na ruchliwe ulice.
A gdy przemieszczają się wzdłuż barierki wpadają one do pojemnika, skąd przenoszone są do zbiorników wodnych: z ul. Janowskiej do stawów przy ul. Koło, zaś z ul. Lipskiej pod wiadukt kolejowy na ul. Tęczowej.
- Osoby chcące pomóc i wziąć udział w akcji ratowania płazów podczas ich wiosennej migracji, zwłaszcza studenci i członkowie organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, proszone są o kontakt z Wydziałem Zieleni i Gospodarki Komunalnej – apelują lubelscy urzędnicy.
Zgłoszenia należy wysyłać na adres e-mail: komunalna@lublin.eu. Pracownicy wydziału udzielą zainteresowanym wszelkich informacji.
Z kolei w Krakowie na wyznaczonych terenach umieszczono specjalne maty. Tak jest m.in. w okolicach ul. Tynieckiej, Swoszowickiej, Bogucianka, Pietrusińskiego oraz Wyłom.
- Ruszyły tłumnie. Przy zamontowanych płotkach pojawiają się setki żądn dziennie. Noga z gazu na drodze! Brak ochrony tych pożytecznych stworzeń nie ujdzie nam płazem – podaje krakowski Zarząd Zieleni Miejskiej.
Jego urzędnicy dodają, że miejsca gdzie umieszczono płotki są kontrolowane, a płazy będą bezpiecznie przenoszone na drugą stronę drogi.
- W najbliższych tygodniach prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach! Wiele płazów ginie pod kołami środków transportu, z których korzystamy. Pierwsze żaby i ropuchy już po bezpiecznej stronie – poinformował krakowski Zarząd Zieleni Miejskiej.
Żaby są naszymi sprzymierzeńcami
Lubelski ratusz przypomina, że w Polsce wszystkie gatunki żab i ropuch są pod ochroną. Odgrywają one istotną rolę w łańcuchu pokarmowym, są naturalnym wrogiem wielu szkodników.
Odżywiają się głównie owadami latającymi, w tym tak dokuczliwymi jak komary. Akcja ratowania migrujących płazów potrwa kilka tygodni i jest uzależniona od pogody.