Guliwer był kobietą

Post Image
Ryszard Kornecki
Post Image
Ryszard Kornecki
Post Image
Ryszard Kornecki
Post Image
Ryszard Kornecki

Iwona Bielska powróciła na scenę Narodowego Starego Teatru w Krakowie rolą w spektaklu Pawła Miśkiewicza.

Udział pani w „Podróżach Guliwera” Jonathana Swiffta na scenie Narodowego Starego Teatru może być zaskoczeniem. Przez wielu ten utwór jest postrzegany niemal jak bajka dla dzieci. A pani w bajkach raczej nie występuje.
Po pierwsze „Podróże Guliwera” na pewno nie są bajką dla dzieci…

Ale też trudno mi wyobrazić sobie, by była to pani ulubiona lektura z młodości…
To prawda i wcale nie będę ukrywać, że była. Doceniam to, ze autorowi przyniosła światowy rozgłos, a przez wielu uznana jest jako najważniejsza książka angielskiego oświecenia. Ale mimo tego uznania trudno byłoby mi przyznać, że utwór uwodzi czytelnika jakimś szczególnym urokiem. Choćby dlatego, że jest dość okrutny. To, co pisze Jonathan Swift o człowieku jest przerażające. Zresztą Joanna Bednarczyk, pisząc scenariusz spektaklu włączyła też fragmenty innych utworów Swifta. I myślę, że powstała z tego bardzo uniwersalna opowieść.

Dlaczego zgodziła się pani wystąpić w tym spektaklu?
Z co najmniej kilku powodów. Czynnikiem decydującym był fakt, że propozycja wyszła od Pawła Miśkiewicza, z którym współpracę bardzo sobie cenię, a ostatni raz spotkaliśmy się przed laty przy okazji „Mewy” Czechowa.  Po drugie „Podróże Guliwera” traktuję jako powrót na deski Narodowego Starego Teatru po siedmiu latach przerwy. Nie mogę też pominąć faktu, że nie często zdarza się aktorce w moim wieku, by miała zagrać starego faceta , bo gram alter ego Guliwera, można nawet powiedzieć, że samego Oliviera Swiffta.

A fakt, że w spektaklu grają same kobiety nie był dla pani zaskoczeniem?
W przypadku Pawła Miśkiewicza absolutnie nie. Ostatnio zrobił spektakl z samymi mężczyznami, „Burzę” warszawskim Narodowym, wiec teraz dla równowagi będziemy mieć same kobiety. Jest kilka ciekawych rozwiązań, które dla widzów z pewnością będą niespodzianką. Zapraszam.

Premiera 25 maja na Scenie Kameralnej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zagęści się sieć stacji dla e-pojazdów

Przybywa punktów do ładowania samochodów elektrycznych. Rychło w czas, bowiem liczba takich aut – ...

 Księży Młyn w ciągłym ruchu

Odnowione mieszkania, lofty, biura, handel, edukacja, kultura – łódzki Księży Młyn, jak wiele innych ...

Nie chcesz czekać na mieszkanie? Sam je sobie wyremontuj

Zamiast latami czekać na mieszkanie komunalne, w niektórych miastach można dostać je szybciej. Jest ...

Rośnie siła mniejszych miast

Brak rąk do pracy powoduje, że stutysięczniki mogą śmiało rywalizować o najemców biur z ...

Wykluczeni z życia przez lata

Są w Polsce powiaty, w których trzeba przejść 10 km pieszo, by dojść na ...

Ranking Samorządów 2019: Jak pomnażać podatkowe dochody

Dobra koniunktura to wyższe wypływy do wszystkich lokalnych budżetów. Najszybciej jednak rosną tam, gdzie ...