Symboliczny koniec okresu milczenia

Ewa Bogusz-Moore, dyrektor naczelna i programowa NOSPR w Katowicach. Fot./materiały prasowe
Ewa Bogusz-Moore, dyrektor naczelna i programowa NOSPR w Katowicach. Fot./materiały prasowe

W zeszły piątek symbolicznie zakończyliśmy ponad trzymiesięczny okres milczenia spowodowanego pandemią.

Wraz z poluzowaniem restrykcji w drugiej połowie maja mogliśmy rozpocząć proces odmrażania życia koncertowego w NOSPR. Zaczęliśmy od koncertów online, które spotkały się z ogromnym zainteresowaniem ze strony naszych melomanów. W zeszły piątek mogliśmy natomiast zaprosić publiczność z powrotem do naszej sali na symboliczne zakończenie sezonu. To był dla nas bardzo wyjątkowy koncert, którym złożyliśmy również hołd naszemu przyjacielowi i mistrzowi Krzysztofowi Pendereckiemu. To bardzo znamienne, że „odrodziliśmy” się dzięki jego muzyce.

We wszystkim, co robimy, priorytetem pozostaje zdrowie i bezpieczeństwo słuchaczy, muzyków oraz pozostałych pracowników NOSPR. Dlatego w koncercie mogło wziąć udział jedynie 500 osób, a cała przestrzeń została w pełni dostosowana do nowych wymogów sanitarnych.

Piątkowy koncert pokazał, że publiczność jest ogromnie spragniona żywej muzyki i jednocześnie bardzo zdyscyplinowana, jeśli chodzi o przestrzeganie zaleceń. Dlatego patrzymy w przyszłość z optymizmem. Wkrótce rozpoczynamy wymianę abonamentów na nowy sezon – dostajemy od naszej publiczności liczne deklaracje, że chcą być z nami i wspierać nas bez względu na rozwój sytuacji. Przygotowaliśmy także dwie wersje repertuaru, na wypadek ewentualnych ograniczeń.

Wszyscy widzimy, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i nikt nie wie, jak będzie wyglądał najbliższy sezon. Czujemy, że doświadczenie pandemii bardzo zbliżyło nas i naszą publiczność. Mamy niesamowitą mobilizację do grania i dzielenia się muzyką na wswzelkie możliwe sposoby.

Jesteśmy świadomi, że jeszcze przez długi czas wiele osób może czuć obawę przed uczestnictwem w koncertach. Dlatego pracujemy nad tym, żeby nasze koncerty w nowym sezonie były transmitowane przez internet. Pandemia pokazała nam, że im większe restrykcje i ograniczenia obowiązują, tym bardziej dostępna musi być kultura.

Mogą Ci się również spodobać

„Żal serce ściska”. W tych miejscowościach wirus dokumentnie przetrzebił biznes

Włodarze kurortów biją na alarm. Bez wsparcia rządu za dwa lata większość przestanie istnieć. ...

Prezydent Świdnicy: Najważniejszy jest zrównoważony rozwój

Najważniejsza walka z niską emisją i rewitalizacja terenów zielonych - mówi Beata Moskal-Słaniewska, prezydent ...

Nie płacisz? Zapomnij o kredycie

Nawet ponad 400 tys. złotych są winni samorządom lokatorzy mieszkań komunalnych ze Śląska. Coraz ...

Hulajnoga źle zaparkowana, znaczy porzucona?

Miały być wygodnym, ekologicznym środkiem lokomocji i sposobem na pokonanie miejskich korków, ale coraz ...

Weekendowe utrudnienia na autostradzie A1

Do poniedziałku kierowcy podróżujący A1 muszą spodziewać się utrudnień. Trasą nie przejedziemy na odcinku ...

Nie stracimy ani jednego euro

Żaden region nie straci na koniec 2018 roku ani jednego euro na podstawie zasady ...