Zielone miasta. Tu sadzą, ile się da

Miasta sadzą coraz więcej drzew.
Miasta sadzą coraz więcej drzew.
Adobe Stock

Koszalin, Zielona Góra i Kielce – to polskie miasta z największą ilością zieleni. Ale inne samorządy nie chcą zostawać w tyle. Sadzą lasy, parki czy tworzą kwietne łąki.

– Wzorem holenderskim rozpoczęliśmy program tworzenia ogrodów fasadowych, zamiast betonu w przyziemiu budynków sadzimy krzewy, byliny i pnącza – mówi Marcin Masłowski, rzecznik prezydent Łodzi.

Zielono w Zielonej Górze

Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że zieleń jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania systemów miejskich. Jaką część miast zajmują tereny zielone?

Członkowie Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR przeanalizowali trzy wskaźniki: udział terenów zieleni w całkowitej powierzchni miasta, pofragmentowanie zieleni – analiza stosunku krawędzi do wnętrza terenów zieleni oraz dostępność zieleni – udział osób z dostępem do terenów zieleni w obrębie 5 minutowego spaceru.

CZYTAJ TAKŻE: W gminach nie dba się o drzewa

Z przygotowanego przez Obserwatorium raportu wynika, że najwyższym udziałem terenów zieleni charakteryzuje się m.in.: Koszalin, Zielona Góra oraz Kielce. Najniższym stopniem zazielenienia odznaczały się natomiast Opole, Kalisz oraz Białystok.

Średni udział terenów zieleni (UTZ) w całkowitej powierzchni miast w dużych ośrodkach wyniósł – 52 proc. W czołówce był wyższy. W Koszalinie było to 70 proc., w Zielonej Górze – 67,5 proc, a w Kielcach 66,8 proc.

Najniższe wartości występują natomiast w: Opolu (25,2proc.), Kaliszu (28,1 proc.), Białymstoku (35,1 proc.), Lublinie (36 proc.), Gdańsku (40,1 proc.) oraz we Wrocławiu (40,9 proc.).

Jak zauważa Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR polskie miasta w porównaniu do zachodnich są sztucznie przerośnięte. Zamiast współpracować z okolicznymi gminami, wchłaniają je.

Tym samym w granicach administracyjnych miast jest wiele terenów, które z miejskością mają mało wspólnego. Najlepszym tego przykładem jest wyróżniająca się tutaj Zielona Góra, która w 2015 roku została niemal pięciokrotnie powiększona o okoliczne tereny wiejskie.

Miejskie lasy są cenne

W Katowicach tereny zielone zajmują 43,2 proc. powierzchni miasta (7 113,83 ha), w tym 6560,66 ha stanowią lasy (39.8 proc. ), 553,17 ha stanowią miejskie tereny zielone (3,4 proc.).

– Warto zaznaczyć, że w południowej części rozciąga się pozostałość Puszczy Śląskiej, czyli rezerwat Las Murckowski (106 ha), a wzdłuż granic miasta Park Śląski (650 ha), nie leżący co prawda w obszarze Katowic, ale oddalony zaledwie kilka kilometrów od centrum – mówi Krzysztof Kaczorowski, z katowickiego magistratu.

CZYTAJ TAKŻE: W miastach z betonu szybko przybywa zieleni

We Wrocławiu powierzchnia podstawowego systemu zieleni dwa lata temu wynosiła 10 207 ha. To ok. 35 proc. powierzchni miasta.

– W mieście mamy 56 parków i 222 zieleńce. Tylko w ciągu dwóch lat powierzchnia parków wzrosła o 57 hektarów, a łączna powierzchnia terenów zielonych o 96 hektarów – wylicza Marcin Obłoza, z wrocławskiego magistratu.

W Krakowie tylko w gestii Zarządu Zieleni jest ponad 470 hektarów parków, 420 hektarów zieleńców, 603 hektary zieleni ulicznej i 225 osiedlowej. A prawie 1,5 tys. hektara w mieście zajmują lasy.

– Każdego roku terenów zieleni przybywa, bądź zieleń istniejąca zmienia swój charakter. Np. przyuliczny trawnik obsadzany jest krzewami (zagospodarowanie ciągów komunikacyjnych). Pas zieleni przy drodze zamieniany jest na łąką kwietną. Na praktycznie nieużytkowanym skwerze powstaje park kieszonkowy (Ogród Krakowian)  – wylicza Aleksandra Mikolaszek, z Zespołu Kraków w Zieleni.

Zieleń zamiast bruku

Miasta sadzą na potęgę. W Szczecinie posadzono tej wiosny 15 tys. drzew – to ponad 2 hektary nowych lasów.

– W najbliższym tygodniu sadzenie będzie kontynuowane” – przekazuje Andrzej Kus, rzecznik miasta ds. komunalnych i ochrony środowiska.

Zapowiada, że akcja potrwa do późnej jesieni. – Sukcesywnie będzie przybywało drzew w różnych rejonach miasta, w tym w Lesie Arkońskim czy w Puszczy Wkrzańskiej – przy najbardziej uczęszczanych szlakach. Łącznie posadzonych zostanie co najmniej 42 tysiące sztuk – zapowiada Andrzej Kus.

W Szczecinie trwają przygotowania do kolejnego przetargu, dzięki któremu Szczecin znacząco wzbogaci się o zieleń.

W Katowicach, w obrębie miasta utrzymaniem oraz pielęgnacją powierzonych terenów zielonych zajmuje się Zakład Zieleni Miejskiej. Mowa tu o około 1200 hektarów (parki, skwery, zieleńce).

W Katowicach najczęściej sadzone są lipy, klony, dęby, graby, głogi, ale również gatunki owocowe. Pomysły na zagospodarowanie czerpane są z wymiany doświadczeń i wykładów.

– Z innowacji przeważają trendy, obowiązujących na całym świecie, np. odbrukowywanie nawierzchni, mała retencja, ochrona i sadzenie drzew, projekty tworzone wspólnie z mieszkańcami –mówi Krzysztof Kaczorowski.

Aktualne trwa m.in. zazielenienie ulicy Warszawskiej (zasadzenie około 70 dużych drzew, odbrukowanie części nawierzchni, nasadzenie krzewów).

– Z początkiem roku władze Katowic ogłosiły przetarg na projekt przebudowy Doliny Pięciu Stawów. Obejmuje ona zbiorniki wodne o powierzchni 91 hektarów, o całkowitej powierzchni 157 hektarów kompleksu przyrodniczo-krajobrazowego. Szacowany koszt projektu to ok. 50 mln zł – mówi Krzysztof Kaczorowski.

Fyrtle w Poznaniu

Zarząd Zieleni Miejskiej we Wrocławiu rozpocznie w tym roku realizację 61 nowych projektów.W tym 26 bezpośrednio związanych z nowymi parkami i rewitalizacjami. Ich koszt to 27 mln zł.

– Dzięki zaplanowanym i już częściowo realizowanym zadaniom, areał wrocławskiej zieleni zwiększy się w tym roku o trzy hektary. W kolejnych latach o następne dziewięć – mówi Marcin Obłoza.

Budżet miasta przeznaczany na zieleń w Krakowie na ten rok to około 190 mln zł.

– Mowa tu o wszystkich środkach, czyli tym co zabezpiecza bieżące utrzymanie zieleni. Także realizację zielonych inwestycji takich jak tworzenie nowych terenów zieleni urządzonej jak i modernizację istniejących – mówi Aleksandra Mikolaszek.

Dodaje, że powstają nowe parki, zagospodarowywane są tereny pod parki kieszonkowe, skwery, rabaty. One wymagają innego utrzymania niż tereny z samym trawnikiem.

A w Poznaniu w ciągu ośmiu lat powierzchnia lasów 27 hektarów i w najbliższych latach będzie systematycznie wzrastać. M. in dzięki zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na terenie po dawnej szkółce roślin w Krzyżownikach, w wyniku czego nastąpi wzrost miejskich terenów leśnych o 60 ha.

Systematycznie przybywa też zieleni przyulicznej. W tym roku Zarząd Dróg Miejskich będzie kontynuować prace związane ze zwiększaniem terenów zieleni na szerokich chodnikach.

– W tym roku realizowane będą również prace w zakresie Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego – projekt Zielone fyrtle czyli podwórka. A na nich sadzenia drzew, krzewów i kwiatów – mówi Joanna Żabierek.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pandemia wymusiła na branży turystycznej szybkie dostosowanie do nowej rzeczywistości

Stanęliśmy przed ogromnym wyzwaniem zorganizowania mniejszych wydarzeń w sposób bezpieczny i zgodny z zasadami ...

O wyniku głosowania przesądził tylko jeden głos

W podjęciu uchwały brali udział radni, którym wygasły mandaty. W uchwale z czerwca 2018 ...

Wirusowa ruletka na scenie destabilizuje repertuary

Koronawirus spowodował już zamknięcie kilku teatrów, przełożenie premier. Teraz zmienia programy festiwali. Zespoły teatralne ...

Miliard złotych na pomoc dla dolnośląskich przedsiębiorców

Dopłaty do pensji, pożyczki, poręczenia czy uproszczone formy spłaty - to tylko niektóre z ...

Samorządy: zakaz używania dmuchaw do liści. Ale nie wszędzie

Coraz więcej gmin wprowadza zakaz używania spalinowych i elektrycznych dmuchaw do liści. Chodzi głównie ...