Krótka kołdra utrudnia rozwój kultury

fot. AdobeStock

Coraz więcej środków przeznacza się na działalność muzeów i teatrów. Ciągle jednak jest ich za mało.

Miasta nie zawsze dobrze dbają o swoje muzea i teatry, bo dostają za mało pieniędzy. Mają również problemy lokalowe. To wnioski z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli poświęconego samorządowym instytucjom kultury.

Skąd biorą się pieniądze

– Nakłady finansowe na kulturę rosną. Samorządowe instytucje kultury wciąż jednak borykają się z niedostatkiem funduszy. Dyrektorzy samorządowych teatrów i muzeów wskazują, że głównymi przeszkodami w prowadzeniu działalności kulturalnej jest brak możliwości zakupu muzealiów oraz doposażenia scen. W poszukiwaniu nowych widzów nie pomaga też – wcale nie tak rzadki – brak stałej lokalizacji instytucji oraz niedobór powierzchni, jaką mogą one wykorzystać na realizację swoich zadań – ocenia Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Kontrola NIK dotyczyła lat 2015–2017 i objęła m.in. trzy urzędy miast (Gdańsk, Poznań, Warszawa) oraz 12 samorządowych instytucji kultury (sześć teatrów i sześć muzeów). Badaniem kwestionariuszowym objęto 262 samorządowe instytucje kultury. Wyniki kontroli wskazują, że głównym źródłem finansowania kultury w Polsce są środki publiczne pochodzące z budżetu państwa oraz samorządów. Wydatki samorządów na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego w 2017 r. wyniosły 7408 mln zł i zwiększyły się o 735 mln zł w porównaniu z rokiem 2016, a ich udział we wszystkich wydatkach utrzymał się na poziomie roku poprzedniego – 3,2 proc. Niedobór środków finansowych był jednym z czynników zadłużania się instytucji kultury.

Nie tylko spektakle i wystawy

Muzea, teatry oraz inne instytucje kultury nie były jednak bezczynne. Starały się same zwiększać możliwości finansowania. Szukały wsparcia w różnych instytucjach, starały się pozyskać sponsorów. Jak pokazuje raport NIK, wyniki, jakie osiągały na tym polu, były mizerne, a głównym źródłem dodatkowych środków były dotacje pochodzące z budżetu państwa.

Teatry objęte kontrolą wystawiały rocznie ponad 1600 spektakli, które obejrzało 245 tys. osób. Muzea zorganizowały blisko 160 wystaw, które zwiedziło w ciągu roku prawie 900 tys. osób. Skontrolowane instytucje prowadziły również inne formy działalności – łącznie ok. 4 tys. rocznie, wzięło w nich udział blisko 260 tys. osób. Chodzi m.in o odczyty, prelekcje i spotkania (ok. 570); seanse filmowe (ok. 320); koncerty (ok. 120); konkursy (ok. 30); warsztaty (ok. 480); imprezy plenerowe (ok. 90); zajęcia edukacyjne, w tym lekcje muzealne (ok. 2 240); sesje i seminaria naukowe, sympozja (ok. 30). Ale przedstawień i wystaw mogłoby być znacznie więcej.

Brak środków w odpowiedniej wysokości spowodował, że teatry i muzea rezygnowały z wielu niezbędnych dla ich rozwoju inwestycji. Na przykład Muzeum Archeologiczne w Poznaniu nie wykonało pełnej digitalizacji muzealiów, nie utworzyło pracowni digitalizacji. W Miejskim Teatrze Miniatura w Gdańsku brak środków finansowych utrudniał doposażenie sceny w nowoczesne i kosztowne urządzenia sceniczne, multimedialne i oświetlenie.

– Z pewnością instytucje kultury są dużym obciążeniem dla samorządów. My akurat jesteśmy małym teatrem. Realizujemy w pełni plan merytoryczny i finansowy projektowany zgodnie z realnymi prognozami budżetowymi obejmującymi dotację od organizatora czy zakładane przychody – przyznaje Romuald Wicza-Pokojski, dyrektor naczelny i artystyczny Miejskiego Teatru Miniatura.

Jego zdaniem największym wyzwaniem pozostaje modernizacja głównej sceny teatru i jej zaplecza, ale trzeba się liczyć z kosztami nie mniejszymi niż 5 mln zł. – Aplikowaliśmy dwa razy o środki z programu „Infrastruktura kultury Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego”. Wkład własny mieliśmy zagwarantowany, ale dofinansowanie nie zostało nam przyznane. Działamy więc na takiej scenie, jaką mamy od kilkudziesięciu już lat. Jeśli mogę sobie pozwolić na małą refleksję: w Polsce mamy taki system, że kulturę robi się na skalę możliwości, nie na skalę wizji. Mamy w szufladach wiele pomysłów, które czekają na swój czas – uważa dyr. Wicza-Pokojski.

Władze Gdańska sądzą, że właściwie wspierają swoje instytucje kultury. – Zapewniamy im stabilność finansową niezbędną do prowadzenia działalności, czego dowodzą coroczne pozytywne opinie zewnętrznych biegłych rewidentów dotyczące instytucji kultury – podkreśla Barbara Frydrych, dyrektor biura prezydenta Gdańska ds. kultury. Gdańsk przeznaczył na utrzymanie i działalność merytoryczną instytucji kultury w 2017 r. ponad 59 mln zł, w 2018 r. już ponad 69 mln zł, a w 2019 r. ponad 72 mln zł.

– Dla zapewnienia stabilności finansowej instytucji kultury w zawieranych umowach dotyczących warunków organizacyjno-finansowych oraz programu ich działania określane są kwoty dotacji podmiotowej dla instytucji na bieżący rok oraz prognozowana kwota dotacji na lata kolejne. W sytuacjach uzasadnionych względami społecznymi lub interesem publicznym można zmienić prognozowaną wysokość dotacji na kolejne lata – podkreśla Justyna Michalak z warszawskiego ratusza.

Przydałyby się remonty

Kontrola NIK pokazała, że poważnym problemem jest także brak odpowiednich warunków lokalowych. W ośmiu spośród 12 objętych kontrolą instytucjach kultury stwierdzono zarówno potrzeby remontowe, jak i deficyty powierzchni, np. magazynowej, wystawienniczej i scenicznej.

Budynek wystawienniczy Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze wymaga remontu. W Muzeum Archeologicznym w Poznaniu brakowało powierzchni wystawienniczej i magazynowej. Z kolei Teatr im. S. Żeromskiego w Kielcach posiadał jedną scenę, na której odbywały się i przedstawienia, i próby. Musiał wynajmować sale w innych kieleckich instytucjach kultury.

Z raportu NIK wynika, że obiekty użytkowane przez dziesięć instytucji nie były w pełni dostosowane do obsługi osób z niepełnosprawnościami, osób w podeszłym wieku oraz rodzin z małymi dziećmi. Takie nieprzystosowanie dotyczyło również instytucji kultury, które były objęte badaniami kwestionariuszowymi (63 proc. z nich miało takie braki).

Muzeum Podkarpackie w Krośnie częściowo było dostosowane do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Podobnie było w wypadku Skansenu Archeologicznego Karpacka Troja. – Wszystkie dawne, w tym również zabytkowe, obiekty kultury są od lat sukcesywnie dostosowywane do potrzeb różnych grup odbiorców. Nowe budynki są projektowane zgodnie z zasadami projektowania uniwersalnego, tak by nikogo nie wykluczać. Ponadto wszystkie instytucje służą pomocą osobom z niepełnosprawnościami ruchowymi, nawet jeśli ograniczenia architektoniczne nie pozwalają na montaż urządzeń, które dałyby tym widzom pełną samodzielność – wyjaśnia Barbara Frydrych. Jedynym ze skontrolowanych przez NIK muzeów, gdzie nie było barier dla niepełnosprawnych, dla seniorów ani rodzin z małymi dziećmi, było Muzeum Warszawy.

Teatr do prokuratury

Najwięcej nieprawidłowości NIK dopatrzyła się w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Zarzuty są bardzo poważne. Nielegalnie finansowano ze środków teatru wynajem mieszkania dla dyrektora oraz zawierano umowy, na podstawie których dyrektor wykonywał w teatrze obowiązki aktora, scenografa i reżysera.

NIK postanowiła zawiadomić o tym rzecznika dyscypliny finansów publicznych, a także prokuraturę.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Konieczność wizji lokalnej ogranicza konkurencję

Gmina nie może uzależniać udziału w przetargu od sprawdzenia przez wykonawców zamówienia przyszłego miejsca ...

Janosikowe trzeba odesłać do lamusa

Rząd mógłby zwiększyć pulę tych dochodów dla nas i przeznaczyć większość PIT dla poszczególnych ...

Na poszukiwanie Złota Bałtyku

Nowa pięcioodcinkowa seria telewizji HISTORY pokaże, jak wygląda życie osób ogarniętych „gorączką bursztynu”. Premiera ...

Miejsce tylko na zebrania, nie na imprezy

Organizowanie w sali wiejskiej przyjęć weselnych było niedozwoloną zmianą sposobu jej użytkowania.

Bez tunelu utkniemy w miejscu

Świnoujście nie jest bogaczem. Jednak wszelkie prognozy wskazują, że nasza sytuacja finansowa będzie się ...

Turystyczne cuda przyciągają najmocniej

Pomorze Zachodnie to jeden z najchętniej odwiedzanych przez turystów regionów w Polsce. Ma piękne ...