Industriada 2020: Od rośliny do maszyny

Mat. prasowe

Śląskie kopalnie, huty i fabryki zabłysną 26 września. Organizatorzy Industriady, czyli festiwalu na tutejszym Szlaku Zabytków Techniki, zapraszają na 11. edycję.

Po ubiegłorocznych obchodach 10-lecia Industriady okazuje się, że także tegoroczna odsłona będzie szczególna. Chociaż nie o taką wyjątkowość chodziło. Trzeba było zrezygnować z hucznego rozruchu maszyn, czyli zwyczajowego spektaklu na rozpoczęcie festiwalu. Nie będzie też wielkiego finału, rozjaśnianego zwykle światłem, barwionego laserami, rozbrzmiewającego dźwiękiem i uświetnianego plenerowym przedstawieniem teatralnym.

Powrót do natury

Jednak – jak zapewnia koordynator imprezy, którym od tego roku jest Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu – atrakcji nie zabraknie. Do odwiedzenia będzie 36 obiektów w 23 miastach.

Motywem przewodnim tegorocznej edycji jest natura w przemyśle. Związek pomiędzy tymi dwoma światami sięga początków przemysłowej działalności człowieka. Natura i industrialny charakter naszego regionu są nierozłączne: wszystkie cztery żywioły odgrywały przecież kluczową rolę w pracy i codziennym życiu górników, hutników oraz robotników. Era przemysłowej rewolucji to dla człowieka koniec pewnej epoki, kiedy życie toczyło się zgodnie z rytmem pór roku” –zauważają organizatorzy, dodając jednak, że człowiek od natury nie ucieknie. Zresztą, bieżąca sytuacja epidemiologiczna dobrze o tym świadczy.

CZYTAJ TAKŻE: Wąski tor, szeroki pejzaż

Organizatorzy będą czuwać nad bezpieczeństwem uczestników, ale proszą również, by ci śledzili krajowe komunikaty o ewentualnych obostrzeniach sanitarnych.

Dzień pełen wrażeń

Na otwarcie festiwalu zaplanowano spotkanie w zabrzańskiej Sztolni Królowa Luiza pod hasłem „Para buch!” Jednym z jego elementów będzie uruchomienie wyremontowanej parowej maszyny wyciągowej z 1915 roku, działającej w szybie Carnall. Będzie gorąco. Królowa Luiza zaprasza też na spektakl plenerowy pod tytułem „Od rośliny do maszyny”.

Tegoroczna Industriada potrwa tylko jeden dzień, mimo to nie ma szans na obejrzenie choćby dziesiątej części zaplanowanych wydarzeń. Będzie ich bowiem 301. Nie pomogą nawet Koleje Śląskie i Zarząd Transportu Metropolitalnego, mimo że, jak co roku, będą za darmo wozić uczestników festiwalu.

CZYTAJ TAKŻE: Zabytki w Świętokrzyskiem dostaną drugie życie

Dodajmy więc tylko, że finał pt. „Maszyna Stop!” zaplanowano w tyskim Browarze Obywatelskim. Zagra akordeonista Marcin Wyrostek wraz z orkiestrą kameralną Aukso.

26 września nie uda się zobaczyć wszystkiego, ale – jak przypominają organizatorzy Industriady – obiekty Szlaku Zabytków Techniki można odwiedzać przez cały rok.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rodzice nie muszą płacić za żłobki. Ale nie we wszystkich miastach

Samorządy zwalniają z opłat rodziców, których dzieci uczęszczają do miejskich żłobków. Jednak na razie ...

Korytarzy życia i jazdy na suwak trzeba się nauczyć

Po kilkunastu miesiącach analiz Ministerstwo Infrastruktury w końcu zdecydowało: do kodeksu drogowego zostaną dopisane ...

Czas żniw dla kin samochodowych i plenerowych. Ale w ścisłym reżimie

Choć od soboty kina mogą być otwarte, to ich właściciele rzadko się na to ...

Patronat „Życia regionów”: Urzędy muszą działać jak najsprawniej 

Wymieniają się doświadczeniami, debatują m.in. o tym, jak doskonalić pracę urzędu, motywować pracowników, optymalizować ...

Zacznijmy od małych

Wierzę, że uda się nam ponownie stworzyć warunki do ewolucyjnego powstania kilku dużych, prywatnych ...

Nie ma mowy o bańce na rynku mieszkaniowym

W Warszawie 12 lat temu za średnie wynagrodzenie można było kupić 0,5 mkw. mieszkania. ...