Plaga komarów daje się we znaki. Miasta wzywają na pomoc jerzyki

fot. AdobeStock / tomasztc

Zgodnie z obiegową, choć nieścisłą opinią, jerzyk – ptak o sylwetce podobnej do jaskółki – może w ciągu doby wyłapać 20 tysięcy komarów. Taka liczba działa na wyobraźnię, zatem nie dziwi, że samorządowcy starają się wykorzystać skrzydlatego sprzymierzeńca.

Urząd Miasta Czechowice-Dziedzice kupił właśnie 200 budek lęgowych dla tych ptaków. Część została już zamontowana na budynkach wielorodzinnych i placówkach oświatowych. Do akcji mogą się też włączyć właściciele domów prywatnych, o ile spełnią warunki pozwalające na gniazdowanie jerzyków. A zatem – budki powinny wisieć możliwie jak najwyżej, najlepiej powyżej drugiego piętra. Należy wieszać je na ścianach wschodnich lub północnych, aby uniknąć nadmiernego nagrzewania. Trzeba też zapewnić ptakom swobodny dolot do budek – nie mogą im przeszkadzać drzewa czy sztuczne konstrukcje. Wreszcie, trzeba się upewnić, że dostępu nie będą miały drapieżniki.

CZYTAJ TAKŻE: Ptaki ciągną do miast. Co spotkamy w parku?

– Najlepsze efekty daje montowanie kilku budek obok siebie, na ścianach wysokich budynków z ekspozycją na otwartą przestrzeń. W takich warunkach jerzyki, żyjące w koloniach, gniazdują w naturze – informuje Łukasz Piątek z czechowickiego magistratu.

Na urzędzie

Zaprasza też Częstochowa. Budki są tu montowane na budynkach należących do miasta, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz na prywatnych posesjach. Niedawno pojawiły się także na elewacji urzędu miasta.

Jak słusznie zauważa Krzysztof Matyjaszczyk, prezydent Częstochowy, taki sposób walki z robactwem jest znacznie lepszy niż opryski. – Dlatego postanowiliśmy, że nie tylko na szkołach czy miejskich budynkach mieszkalnych, ale także na naszym urzędzie zawisną budki dla jerzyków – dodaje.

Także okoliczni mieszkańcy patrzą na ptaki przychylnym okiem – dzieje się tak za sprawą akcji prowadzonej przez Jacka Tomasza Suchomela – społecznego działacza na rzecz jerzyków w Częstochowie, którego wspierają m.in. miejscy radni.

– Uświadamiamy korzyści mieszkańcom, chcemy też dawać przykład innych miastom, aby populacja jerzyków w całej Polsce rosła. Szacujemy, że dzięki społecznej akcji oraz działaniom miasta i administratorów osiedli mieszkaniowych w Częstochowie mamy już około 3 tysięcy budek dla jerzyków – mówi radny Sebastian Trzeszkowski.

Budki można wieszać na przełomie kwietnia i maja – tuż przed przylotem jerzyków – lub latem, aby ptaki je znalazły i przyzwyczaiły do nowych lokalizacji jeszcze przed odlotem.

Wieża – niekoniecznie

Część miast, m.in. Gdańsk, Gdynia i Lublin postawiła na wieże mieszkalne dla jerzyków. Jednak atrakcyjne z ludzkiego punktu widzenia konstrukcje nie zawsze okazują się interesujące dla ptaków.

CZYTAJ TAKŻE: „Kaczkomaty” uczą, jak dokarmiać ptaki

– Zasiedlenie wież przez jerzyki jest rzeczywiście słabe. Znacznie częściej osiedlają się w nich mazurki, sikory, szpaki czy wróble – potwierdza prof. Maciej Luniak z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN. – Jerzyk jest konserwatystą i czasem mija kilka lat, zanim osiedli się w nowych mieszkaniach. Bywa też, że takie wieże są instalowane w miejscach, które jerzykom się nie podobają. Na ogół lepsze jest zasiedlenie skrzynek „jerzykowych” umieszczonych na budynkach, szczególnie gdy zainstalowano je w pobliżu dotychczasowych (np. zamurowanych przy remontach) mieszkań jerzyków.

Za wysoko dla komara

Na koniec pozostaje kwestia liczby chwytanych owadów. – Jerzyki są owadożerne, to jest ich podstawowy pokarm – potwierdza prof. Maciej Luniak. – Według literatury, w sprzyjających warunkach (pogody, wysokiej aktywności, licznego występowania owadów w przestrzeni żerowania) mogą dziennie – a właściwie w ciągu doby, bo często polują też po zmroku – złapać te 20 tysięcy owadów, ale to są chyba rekordowe osiągi. Jednak w diecie jerzyków meszki i komary stanowią niewielką część, bo te ptaki na ogół polują wysoko, a wymienione owady – jak wiadomo z doświadczenia – w zasadzie występują nisko. Owszem, zdarza się, że jerzyki polują nisko (szczególnie nad wodami) i wtedy oczywiście łapią więcej meszek i komarów. Ostatecznie można mówić, że jerzyki są tępicielami komarów i meszek, ale znacznie mniej efektywnymi niż wiele innych gatunków ptaków – podsumowuje prof. Luniak.

Dodaje, że jednymi z najbardziej efektywnych niszczycieli komarów są ważki. Ich larwy, w wodzie, żywią się larwami komarów, a dorosłe ważki polują na dorosłe komary. Dbajmy więc o przybrzeżną roślinność i czystą wodę – bo sprzyja to ważkom.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Obwodnica niezgody

Odcinek dawnej drogi wojewódzkiej, biegnący przez centrum miasta, stał się drogą powiatową, a w ...

Zmiany w podatkach mogą być szansą

Lokalny PIT i danina uzależniona od wartości nieruchomości to kolejne pomysły na poprawę sytuacji ...

Czy Kraków wyda miliony na system monitoringu?

W budżecie stolicy Małopolski na 2020 rok zaplanowano dwie pozycje związane z monitoringiem wizyjnym, ...

Za płotem krakowskiej huty rośnie huta przyszłości

Mija pięć lat od powstania Nowej Huty Przyszłości, spółki powstałej przy współpracy miasta i województwa ...

Cezary Przybylski: wybory w maju zagrożeniem dla życia i zdrowia

Rola samorządu jest w dzisiejszej sytuacji nie do przecenienia - mówi marszałek Dolnego Śląska ...

Nowy terminal przyciągnie cargo

Blisko 17,5 tys. ton ma wynieść roczna zdolność przeładunkowa terminalu, który jesienią ruszy w ...