Od środy można otwierać przedszkola i żłobki. Czy dzieci będą bezpieczne?

fot. AdobeStock / BillionPhotos.com

Zanim samorządy otworzą żłobki i przedszkola, muszą się do tego dobrze przygotować. Tak by takie placówki nie stały się kolejnymi ogniskami choroby.

Zalecenie rządu, że od 6 maja mogą działać żłobki i przedszkola, postawiło lokalne władze w bardzo trudnej sytuacji. Bo to samorząd, czyli organ założycielski, ma decydować, czy i kiedy otworzyć daną placówkę, a przede wszystkim ma też ponosić odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci, rodziców i pracowników.

– Na pewno nie otworzymy żłobków i przedszkoli 6 maja – zapowiadała po decyzji rządu Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Ale nie przez złośliwość, tylko przez troskę o bezpieczeństwo naszych mieszkańców – dodała.

Przygotowanie placówek opieki nad najmłodszymi okazuje się bowiem ogromnym wyzwaniem, tym większym, że lista wytycznych, przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia, resort edukacji oraz rodziny i pracy, jest dosyć długa, ale też ogólna. Eksperci zalecają m.in. ograniczyć liczbę dzieci w przedszkolu czy w grupie, tak by jedna grupa liczyła nie więcej niż 12 dzieci (w wyjątkowych przypadkach 14). W jednej grupie trudno byłoby utrzymać odległości między maluchami do 2 metrów, jednak poszczególne grupy powinny unikać spotkań np. na placu zabaw czy podczas posiłku.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd obiecał otwarcie placówek. Samorządy: nie tak prędko

W żłobkach leżaczki powinny być umieszczone w sporej odległości od siebie, a we wszystkich placówkach wszystkie pomieszczenia, urządzenia, sprzęty, stoły itp., a także zabawki, mają być regularnie dezynfekowane i czyszczone. Przedmioty, które nie nadają się do dezynfekcji, w tym pluszowe zabawki, należy usunąć. Oczywiście wszyscy muszą pamiętać o częstym myciu rąk, a wszędzie muszą być dostępne płyny do dezynfekcji.

Opiekunowie i dzieci nie muszą nosić maseczek, ale środki ochrony powinny być w placówce zapewnione. Potrzebne będzie też wydzielone pomieszczenie, które w nagłych przypadkach może służyć za izolatkę. Pracownicy żłobków nie powinni mieć powyżej 60 lat ani pracować z osobami powyżej 60 lat.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemia zmieniła nieco zasady naboru przedszkolaków

– Rozważamy możliwość uruchomienia żłobków i przedszkoli, ale decyzji jeszcze nie ma – mówi „Życiu Regionów” Małgorzata Mielcarek, z-ca naczelnika wydziału ds. oświaty w Krotoszynie. Krotoszyn jest jednym z tych miejsc w Polsce, gdzie do niedawna transmisja wirusa była największa. – Nie ukrywamy, że otwarcie placówek opieki niesie wiele obaw o bezpieczeństwo. Chcemy przede wszystkim przygotować, m.in. wspólnie z naszym sanepidem, odpowiednie procedury, diagnozujemy też potrzeby ze strony rodziców, czy potrzebują opieki nad dziećmi – podkreśla Mielcarek.

– Nasza podstawowa troska to zapewnienie bezpieczeństwa dzieci. Decyzje w sprawie przedszkoli i żłobków zostaną podjęte na podstawie tego kryterium – mówi nam także Janusz Kalinowski z Urzędu Miasta Radomia. – Równolegle sprawdzamy, jakie jest zapotrzebowanie ze strony rodziców – dodaje. Miasto uruchomiło ankietę na ten temat na swoim portalu. Większość mieszkańców nie widzi potrzeby wysyłania swoich dzieci do przedszkola czy żłobka, ale wszyscy podnoszą kwestię bezpieczeństwa swoich pociech.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nowa siedziba szpitala psychiatrycznego w Drewnicy to inwestycja mazowieckiego samorządu

Na zdrowie wydają tyle, ile mogą

Profilaktyka, sprzęt do leczenia, nowe szpitale – lokalne władze starają się przeznaczać na ochronę ...

Krakowskie jeże mają swoje domki

Kraków pomaga jeżom. Nie tylko tworzy dla nich specjale strefy, ale i buduje schronienia. ...

Pytony, warany, węgorze… Jakie jeszcze zwierzęta przemyca się do Polski?

Boa madagaskarski, biczogony, warany kolczystoogonowe, pytony królewskie – to tylko niektóre z chronionych gatunków, ...

Nie płacisz? Zapomnij o kredycie

Nawet ponad 400 tys. złotych są winni samorządom lokatorzy mieszkań komunalnych ze Śląska. Coraz ...