Drastycznie rosną opłaty za parkowanie w miastach

Warszawa jeszcze się zastanawia, ale w innych polskich metropoliach opłaty za parkowanie idą ostro w górę.
fot. AdobeStock

Samorządy podwyższają opłaty za pozostawienie aut w strefach płatnego parkowania. Rozszerzają też granice stref, w których trzeba płacić.

Wpływy ze Strefy Płatnego Parkowania przeznaczane są m.in. na poprawę infrastruktury. Dzięki nim remontowane są chodniki i ulice oraz nasadzana jest zieleń – tłumaczą urzędnicy poznańskiego ZDM.

Zapłacą więcej od kwietnia

Zgodnie z nowym prawem, samorządy mogą nie tylko podwyższać ceny za parkowanie w śródmiejskiej strefie (nawet do 10 zł), ale też wydłużać godziny jej działania i objąć nią (ponownie) weekendy.

We wtorek (21 stycznia) miejscy radni z Zielonej Góry przegłosowali podwyżki i rozszerzenie strefy płatnego parkowania. Wydłuży się również czas pobierania opłat. Od kwietnia za godzinę postoju trzeba będzie zapłacić 3 zł (teraz 2 zł). Za drugą 3,6, a trzecią – 4,3 zł, a czwartą, i każdą kolejną, 3 zł. Opłaty będą pobierane w godzinach 9-17 (obecnie 9-16).

CZYTAJ TAKŻE: Miasta liczą zyski z wyższych opłat za parkowanie

Wzrosły też opłaty abonamentowe. I tak tygodniowa kosztować będzie 100 zł, miesięczna 300 zł, trzymiesięczna 800 zł, a roczna – 3 tys. zł. Rozszerzą się też granice strefy.

Nie tylko kierowcy z Zielonej Góry muszą się liczyć z wyższymi wydatkami związanymi z parkowaniem. To samo szykuje się także od kwietnia w Poznaniu. I tak: za pierwszą godzinę pozostawienia auta w Śródmiejskiej Strefie Płatnego Parkowania, która obejmuje teren ograniczony korytem rzeki Warty, ulicą Królowej Jadwigi, ulicą Matyi, torami kolejowymi od mostu Dworcowego wraz z ulicą Dworcową do mostu kolejowego na rzece Warcie trzeba będzie płacić 7 zł, za drugą 7,4 zł za drugą godzinę (czyli 14,4 zł za dwie), a za trzecią – 7,9 zł z (czyli 22,3 zł za trzy). Czwarta i każda kolejna to 7 zł. Opłaty te będą obowiązywały dla centrum Poznania od poniedziałku do piątku w godz. 8-20 i w soboty w godz. 8-18. To nie jedyna podwyżka w Poznaniu.

Od 12 listopada osoby, które nie zapłaciły za postój w Strefie Płatnego Parkowania, przekroczyły czas parkowania lub posiadając identyfikator parkują w sektorze innym niż wskazany, albo też mając bilet lub kartę abonamentową parkują w droższej podstrefie, będą musiały zapłacić 150 złotych opłaty dodatkowej. Po upływie siedmiu dni wzrośnie ona do 200 złotych. – We wrześniu ub. roku zmieniły się ogólnokrajowe przepisy. Zgodnie z nowymi opłaty dodatkowe mogą wynosić do 10 procent wynagrodzenia minimalnego – tłumaczył poznański ZDM. Przyznał też, że wcześniej pozostawienie samochodu w Strefie Płatnego Parkowania bez zakupu biletu wiązało się z niską karą.

Około 500 kierowców dziennie zostawiało samochody w SPP i nie kupowało biletów za parkowanie. – Wyższe stawki zapobiegną unikaniu opłat i spowodują wzrost liczby zakupionych biletów parkingowych. Przyczynią się również do zwiększenia rotacji pojazdów w strefie. Nowe stawki opłat dodatkowych będą zbliżone do tych, które obowiązują w przypadku jazdy pojazdami komunikacji publicznej bez ważnego biletu – podkreślał poznański ZDM.

CZYTAJ TAKŻE: Parkowanie w miastach będzie coraz droższe

Ale to nie jedyne zmiany w SPP w Poznaniu. Miasto chce rozszerzyć strefę o Wildę oraz osiedle św. Łazarz. – Tam strefa miałaby obowiązywać od 1 października ze stawką 3,5 zł za pierwszą godzinę – podaje Agata Kaniewska, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. W ub. roku wpływy z płatnego parkowania wyniosły niemal 22 mln zł. W tym roku ma być to niemal 29 mln zł. – Wzrost wynika m.in. z planowanego wzrostu opłat za identyfikatory, wyznaczenie śródmiejskiej strefy płatnego parkowania oraz wzrostu wysokości opłat dodatkowych, tzw. „kar” – tłumaczy Agata Kaniewska.

Niektórzy podwyżki już odczuli

Niektóre miasta podwyżki mają już za sobą. W Krakowie w połowie grudnia weszły w życie nowe stawki we wszystkich podstrefach. Im bliżej centrum miasta, tym wyższe stawki godzinowe. W podstrefach A to 6 zł za pierwszą i każdą kolejną godzinę; w podstrefach B – 5 zł za pierwszą i każdą kolejną godzinę; a w podstrefach C – 4 zł za pierwszą i każdą kolejną godzinę parkowania.

Strefa Płatnego Parkowania obowiązuje od poniedziałku do soboty w godz. od 10 do 20. A od września Strefa Płatnego Parkowania została poszerzona o rejon Zabłocia i os. Podwawelskiego.

W tym roku miasto szacuje, że dochody z SPP wyniosą ok. 72 mln zł, w zeszłym wyniosły ok. 55 mln zł.

Z kolei w Gdańsku wpływy z płatnego parkowania w ub. roku przekroczyły 13 mln zł, w tym szacowane są na nieco ponad 10 mln zł. W tym mieście, w 2019 roku, w Strefie Płatnego Parkowania zaszły trzy zasadnicze zmiany. – Pierwsza to wydłużenie czasu poboru opłat w ścisłym centrum Gdańska (konkretnie w sektorze Główne Miasto). Kierowcy wnoszą tam opłaty za postój pojazdu od poniedziałku do piątku od godz. 9-20, a wcześniej opłaty pobierane były do godz. 17 – opowiada Zuzanna Gajewska z gdańskiego ratusza.

Druga zmiana to objęcie poborem opłat ulic, gdzie wcześniej postój był darmowy. W sumie było to osiem ulic – sześć w Śródmieściu Gdańska (ulice: 3 Maja, Targ Rakowy, Doki, Robotnicza, Nowomiejska, Jaracza) oraz dwie we Wrzeszczu Górnym (ulice Jaśkowa Dolina i Pawłowskiego). W ub. roku podrożały też o 30 groszy też opłaty za jednorazowy postój w SPP. Zmieniła się też wysokość opłat dodatkowych oraz ryczałty dla mieszkańców – np. za nieuiszczenie opłaty za postój trzeba zapłacić od września 200 zł (było 50 zł).

CZYTAJ TAKŻE: Stolica pierwsza stawia na e-parkowanie

W przypadku wniesienia opłaty dodatkowej w terminie 7 dni (nie częściej niż 2 razy w roku kalendarzowym) jej wysokość wynosi 130 zł (było 30 zł). – Niewykluczone, że w tym roku SPP powiększy się o kolejne dzielnice – zapowiada Zuzanna Gajewska.

W marcu 2019 roku Rada Miasta Gdańska podjęła Uchwałę o poszerzeniu obszaru SPP o sektory: ul. Długie Ogrody, ul. Nowe Ogrody, Stare Przedmieście i Dolne Miasto. Tam, póki co, postój jest darmowy, a poszczególne sektory obejmowane będą poborem opłat w porozumieniu z radami dzielnic. – To właśnie one mają tutaj inicjatywę, składając wnioski o wprowadzenie na konkretnym obszarze Strefy Płatnego Parkowania. Ponadto pod koniec 2019 roku wnioski o utworzenie SPP złożyli radni dzielnicowi z Wrzeszcza Dolnego oraz ze Strzyży – dodaje gdańska urzędniczka.

Zmiany w planach

Rozszerzenie granic strefy płatnego parkowania rozważa także Warszawa. Chce do niej włączyć kolejne dzielnice. – W ub. roku przeprowadzone zostały m.in. konsultacje społeczne dotyczące ewentualnego rozszerzenia strefy na Pradze-Północ i Woli. Wnioski z nich wskazują jednoznacznie, że mieszkańcy objętych badaniem rejonów stolicy chcą poszerzenia SPPN o ich osiedla – mówi Tomasz Demiańczuk z warszawskiego ratusza.

Dodaje, że zgodnie z deklaracjami Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, miasto rozpoczyna pracę nad możliwościami powiększenia o kolejne dzielnice. – Analizowane są również możliwości zmiany stawek oraz ich wysokość – dodaje urzędnik. W ub. roku wpływy ze strefy płatnego parkowania wyniosły około 100 mln zł. Podobnych wpływów miasto spodziewa się także w tym roku.

Mogą Ci się również spodobać

Czyste tylko sumienie władzy

Dopuszczalne stężenie pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu w Unii Europejskiej to 50 mikrogramów na ...

Święta czytającej mniejszości

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ograniczyło lub odmówiło wsparcia dla części festiwali literackich. Jednak ...

Od Wrocławia do Olsztyna: tramwajem po mieście dalej i wygodniej

Samorządy inwestują w transport szynowy. Takie inwestycje są droższe niż komunikacja autobusowa, jednak bardziej ...

Prezydent Wrocławia: Duże miasto jest niczym transatlantyk

Trwa rywalizacja o inwestycje nowych firm, ale dzisiaj przede wszystkim gra toczy się o ...

W poszukiwaniu finansowej autonomii

Sytuację w kasie samorządowej mogłoby poprawić wprowadzenie komunalnego PIT. To jedna z propozycji Banku ...

Porządkowanie inwestycji na drogach

Wnioski, które zostały złożone w ramach programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na ...