Miasta zamykają się na tresowane lwy

AdobeStock

Samorządy odmawiają udostępniania terenów miejskich cyrkom, które wykorzystują w pokazach zwierzęta.

W kilkudziesięciu polskich miastach dzieci nie zobaczą tańczącego słonia ani tygrysa skaczącego przez płonącą obręcz. Obowiązują w nich zarządzenia prezydentów, zakazujące wynajmowania terenów miejskich cyrkom, w których występują dzikie zwierzęta. Od kilku lat w sądach administracyjnych trwa batalia o te zakazy. Orzecznictwo nie jest spójne.

Stres i cierpienie

Dlaczego miasta utrudniają działalność cyrkowcom? – Ludzie często nie są świadomi, jak drastyczna jest tresura zwierząt. Każdy występ kosztuje ogrom cierpienia. Problemem jest też transport zwierząt – mówi Anna Walijewska, wiceprezes Fundacji Zwierzęta Niczyje, która skłoniła prezydenta Suwałk do wydania zarządzenia.

CZYTAJ TAKŻE: Warzelnie kultury miejskiej

– Zwierzęta cyrkowe spędzają ponad 200 dni w roku w podróży. Codziennie są zmuszane do przebywania w nowym miejscu, o nieznanych zapachach i dźwiękach. To potęguje stres. Także występy przed publicznością, hałas i migocące światła mają wpływ na ich zdrowie. Zwierzęta się samookaleczają – mówi Anna Plaszczyk z Fundacji Viva. Podaje też przykłady. Fundacja odebrała jednemu z cyrków niedźwiedzia, dwa żółwie jaszczurowate, żółwia pustynnego i krokodyla nilowego. Ten ostatni miał zaklejany taśmą pysk, żeby widzowie mogli go bez strachu dotykać. To, jak bardzo bał się krokodyl, nikogo już nie obchodziło. Co więcej, trzymano go w tak małym zbiorniku, że nie mógł się wyprostować. W dokumentacji figurował jako kajman okularowy, bo prawo nakłada łagodniejsze wymogi dotyczące warunków trzymania takich zwierząt. Cyrkowy niedźwiedź nie miał pazurów i kłów. Był chory.

AdobeStock

– To obrazuje, jak iluzoryczna jest kontrola powiatowej inspekcji weterynaryjnej. W ciągu dwóch lat przed naszą interwencją cyrk był kontrolowany 18 razy. Żaden z lekarzy nie zauważył nieprawidłowości – mówi Anna Plaszczyk.

Samorządy nie chciały pozostawać obojętne na takie cierpienie zwierząt.

Rozbieżne orzecznictwo

W kwietniu 2017 r. Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. I OSK 2929/17, I OSK 27/17) oddalił skargi cyrków na zarządzenia prezydentów Słupska oraz Suwałk. Zdaniem NSA nie naruszyły one interesu prawnego cyrkowców. Zarządzenia te nie pozbawiły skarżących uprawnienia do korzystania z nieruchomości gminnej ani nie uniemożliwiły uzyskania takiego uprawnienia. Tego typu akty nie kształtują bowiem w żaden sposób praw i obowiązków osób trzecich. Nie oznacza to jednak, że są one zgodne z prawem. To powinien jednak zbadać wojewoda w trybie nadzorczym.

CZYTAJ TAKŻE: Pszczoły pracowicie promują miasta

Takim rozstrzygnięciem nadzorczym zajmował się ostatnio Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (sygn. II SA/Gl 865/19) i przyznał rację wojewodzie. Uznał, że prezydent miasta nie ma kompetencji do zakazywania na terenach należących do miasta przedstawień cyrkowych z udziałem zwierząt. Jego zarządzenie reguluje bowiem sytuację prawną podmiotów pozostających poza strukturą organizacyjną gminy – przedsiębiorców. Celem wydania zarządzenia nie jest zaś kwestia gospodarowania nieruchomościami gminnymi, ale ochrona zwierząt. A ustawodawca nie wyposażył organu wykonawczego gminy w takie kompetencje. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt to zadanie Inspekcji Weterynaryjnej, która sprawuje nadzór na przetrzymywaniem, hodowlą i prezentowaniem zwierząt do celów rozrywkowych i widowiskowych.

AdobeStock

Nie pomogły tłumaczenia samorządu, że dysponuje swobodą wyboru kontrahenta i że jako strona umowy cywilnoprawnej w granicach zasady swobody umów może zadeklarować wolę zawierania np. kontraktów najmu bądź dzierżawy wyłącznie z cyrkami, które nie przewidują w swoim programie przedstawień z udziałem zwierząt.

WSA stwierdził, że wykonywanie zarządzenia skutkować będzie naruszeniem konstytucyjnie zagwarantowanych praw przedsiębiorców. Godzi ono w swobodę prowadzenia przez nich działalności gospodarczej.

CZYTAJ TAKŻE: Sąd odesłał burmistrza do Google Maps

Inaczej rozstrzygnął sprawę suwalskiego zarządzenia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku (sygn. II SA/Bk 781/17). Oddalił skargę wojewody.

Ale i w samym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego są rozbieżności. NSA uznał bowiem nieważność zarządzenia wydanego przez prezydenta miasta Warszawy (sygn. I OSK 2937/16). Orzekł, że przyjęcie przez jednostkę samorządu terytorialnego w drodze aktu administracyjnoprawnego, że określona grupa podmiotów, których działalność nie jest zabroniona przez prawo, nie może ubiegać się o możliwość zawarcia umowy najmu mienia komunalnego, narusza konstytucyjną zasadę swobody działalności gospodarczej. Narusza też zasadę równego traktowania przez władze publiczne.

Nie ma obowiązku

Warszawa nie składa jednak broni. – Prezydent zadeklarował wolę podtrzymania stanowiska zawartego w zarządzeniu. O tej decyzji zostali powiadomieni wszyscy dyrektorzy stołecznych biur i burmistrzowie dzielnic. Otrzymali informację, że niepożądane jest udostępnianie nieruchomości stanowiących mienie Warszawy albo gospodarowanych przez miasto na cele związane z organizowaniem i przeprowadzaniem objazdowych przedstawień cyrkowych z udziałem zwierząt – mówi Dominika Wiśniewska z warszawskiego magistratu. I dodaje, że stwierdzenie nieważności zarządzenia nie oznacza nałożenia na stolicę obowiązku zawierania umów najmu z organizatorami przedstawień cyrkowych z udziałem zwierząt.

Są jednak i postulaty dalej idące. Fundacja Viva wzywa do całkowitego, ustawowego wprowadzenia zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Jak podają przedstawiciele fundacji, taki zakaz obowiązuje m.in.: w Grecji, Boliwii, Bośni, Hercegowinie, Brazylii, Malcie i na Cyprze. Zakaz wykorzystywania zwierząt dzikich wprowadziły m.in.: Finlandia, Austria, Szwecja, Chorwacja, Izrael, Peru, Singapur, Rumunia czy Łotwa.

W Polsce zakazy udostępniania gruntów miejskich cyrkom, które wykorzystują w pokazach zwierzęta, obowiązują m.in. w Słupsku, Suwałkach, Kołobrzegu, Szczecinie, Ełku, Dębicy, Tarnobrzegu, Częstochowie, Opolu, we Wrocławiu, w Świdnicy, Legnicy, Ciechanowie, Kole, Płocku i Poznaniu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nieczystości nie są dobrze pilnowane

Sprawdzanie sposobu gromadzenia ścieków w zbiornikach bezodpływowych i ich opróżniania jest obowiązkiem gmin, który ...

Ranking Samorządów 2020: Priorytetem inwestycje w transport

Każda złotówka wydana przez samorząd na inwestycje może podnieść jakość życia mieszkańców i budować ...

Okazja! Bilet katowicki za 119 zł

119 złotych miesięcznie – tylko tyle trzeba zapłacić za „bilet katowicki”, by na terenie ...

Dla kolei również ma być program plus

Łatwiejsze ma być nie tylko realizowanie nowych inwestycji kolejowych przez samorządy, ale również przejmowanie ...

Rafał Trzaskowski: Nie realizujemy programów politycznych

Warszawa i każde miejsce w Polsce zmieniły się do poznania, wszędzie widać niesamowite zmiany. ...

W tym roku miasta chcą sobie zafundować wielką wyprzedaż

Miliony złotych mają wpłynąć w tym roku do samorządowych budżetów dzięki zbyciu miejskich nieruchomości. ...