W kolejce do parowozów

Szczyt wakacyjnych powrotów oznacza dramat na torach. A może lepiej przeczekać do września i pojeździć zabytkowym parowozem albo wąskotorówką?

7 września koła pójdą w ruch na Dolnym Śląsku. Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska (FODPŚ) zaprasza na dziewiątą Galę Pary – dwudniowy festiwal zabytków techniki.

Zaczęło się w 2011 roku, gdy w Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej (oddział Fundacji) miał miejsce międzynarodowy zlot zabytkowych lokomotyw parowych z Polski, Czech i Niemiec. Dobre recenzje skłoniły organizatorów do rozwijania parowego dzieła, a sześć lat później do parowozów dołączyły pojazdy rolnicze i użytkowe. I znów okazało się, że stara technika przyciąga w każdym wydaniu – zeszłoroczną odsłonę imprezy odwiedziło 15 tysięcy gości.

Kolej wąskotorowa / AdobeStock

W tym roku Gala po raz pierwszy odbędzie się w trzech miejscowościach – obok Muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej para buchnie w zespole folwarczno-pałacowym Burghausów w Piotrowicach Świdnickich oraz w Młynie Hilberta w Dzierżoniowie. Wszystkie obiekty należą do FODPŚ, która stawia sobie za cel ochronę zabytków charakterystycznych dla rozwoju gospodarczego regionu.

Obok torów

Zaczęło się od podwałbrzyskiej Jaworzyny, gdzie miejscowy węzeł kolejowy stał się miejscem ekspozycji taboru z XIX i XX wieku – lokomotyw parowych, elektrycznych i spalinowych (polskich, niemieckich, angielskich i amerykańskich) oraz wagonów i kolejowych pojazdów specjalistycznych. Pomiędzy tymi skarbami wiedzie Trasa Parowozowa, uruchomiona w efekcie modernizacji zabytkowej infrastruktury węzła.

Podczas Gali Pary 2019 zaplanowano m.in. dynamiczną prezentację parowozów z pierwszej połowy XX wieku, będzie też XIX-wieczny debiutant – brytyjski Beyer Peacock z roku 1879.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy eksponat w kolejowym skansenie

W ostatnich latach FODPŚ działa także z dala od torów – zaopiekowała się dzierżoniowskim młynem z lat 40. XIX wieku. Wyposażenie, które przetrwało tu do dziś, jest nieco nowocześniejsze – obrazuje stan techniki młynarskiej z lat 30. XX stulecia. Stąd pomysł na stworzenie Muzeum Młynarstwa, które w tym roku dołączy do Gali Pary po raz pierwszy – wokół budynku na gości będą czekać historyczne i współczesne pojazdy oraz maszyny rolnicze. Wewnątrz Młyna Hilberta (od nazwiska właścicieli) pójdzie w ruch linia paczkowania mąki. Pomocnicy mile widziani.

Zabytkowe maszyny rolnicze dadzą się poznać także na terenie dawnego zespołu folwarczno-pałacowego Burghausów w Piotrowicach Świdnickich. To kolejna z „miejscówek” Fundacji – działa tu Muzeum Technik Rolniczych. Dla chętnych zaplanowano konkurencje sprawnościowe na Wiejskim placu zabaw. Dla poszukiwaczy silniejszych emocji (choć tylko z oddali) przewidziano wyścigi zabytkowych ciągników.

Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska współpracuje z samorządami – wśród patronów Gali Pary znaleźli się m.in. marszałek województwa dolnośląskiego, prezydent Świdnicy, burmistrzowie Dzierżoniowa i Jaworzyny Śląskiej.

Od Galicji…

Małopolska dołączyła do sieci kolejowej pięć lat po Dolnym Śląsku (w 1847 roku) za sprawą Towarzystwa Kolei Krakowsko-Górnośląskiej, które uruchomiło linię łączącą Kraków z Jaworznem Szczakową. Żelazna droga wspomogła rozwój słabo rozwiniętej Galicji, o czym 170 lat później zaświadczają Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej. Współfinansowane przez samorząd województwa przedsięwzięcie obejmuje m.in. przejazdy historycznym taborem ze skansenu w Chabówce na trasie dawnej Galicyjskiej Kolei Transwersalnej ciągnącej się od Czadcy (Słowacja) przez Zwardoń, Żywiec, Suchą Beskidzką, Chabówkę, Nowy Sącz, aż po Husiatyn na Ukrainie.

Wrześniowe plany Małopolskich Szlaków Turystyki Kolejowej obejmują wycieczkę z Nowego Sącza do Muszyny (połączoną z upamiętnieniem 100-lecia PCK w Polsce) oraz wyprawę do Biecza – miasteczka pełnego śladów średniowiecznej architektury.

W każdym przejeździe udział bierze od 200 do 300 osób, a zainteresowanie jest na tyle duże, że – jak radzą organizatorzy – miejsca warto rezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem.

…przez Górny Śląsk…

Sezon trwa także w Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych. Pociągi na linii Bytom – Miasteczko Śląskie kursują w soboty i niedziele do 8 września.

Na 21-kilometrowej trasie można podziwiać różnorodne krajobrazy, od postindustrialnych w Bytomiu do leśnych i polnych w Tarnowskich Górach i Miasteczku Śląskim – zachwala Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, które jest operatorem kolejki. Górnośląska Kolej Wąskotorowa także szczyci się długą historią – to najstarsza nieprzerwanie działająca wąskotorówka na świecie, otwarta w 1853 roku.

W ciągu ponad 150 lat sieć GKW oplotła kopalnie, huty, elektrownie i kamieniołomy. W czasach prosperity mierzyła blisko 230 km i przewoziła 2 mln pasażerów oraz 6 mln ton towarów rocznie. Ostatni transport węgla przejechał w 2001 roku.

AdobeStock

Dziś jeżdżą turyści, bo 450-konne lokomotywy z silnikami Maybacha wciąż są na chodzie. Można dotrzeć m.in. do zabytkowych kopalni rud ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

…po Królestwo

W Królestwie Polskim pierwsza była Kolej Warszawsko-Wiedeńska. Otwarta w 1845 roku, kiedy ukończono odcinek łączący Warszawę z Grodziskiem Mazowieckim. W tym samym roku linia zawitała do Skierniewic i Łowicza. Ostatecznie – w roku 1848 – tory dobiegały do granicy Królestwa z zaborem austriackim w Maczkach (dziś dzielnica Sosnowca).

CZYTAJ TAKŻE: Czasy gwarków, pary i stali

Na trasie dawnej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej warto zatrzymać się w Skierniewicach, gdzie Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei (organizacja z ponad 30-letnim stażem) pielęgnuje pamięć o miejscowej parowozowni. Budynku z 1845 roku już nie ma, ocalała jednak część nieco późniejszych, wciąż XIX-wiecznych zabudowań. Od niedawna, po wieloletniej procedurze, stowarzyszenie jest właścicielem całego obiektu, który udostępnia przy okazji regularnie organizowanych dni otwartych (najbliższy 7 września) i plenerów fotograficznych. Parowozownia ma wypięknieć – od kilku lat trwają prace remontowe – ale już teraz miejscowa kolekcja jest trzecim co do wielkości krajowym zbiorem kolejowych pamiątek.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Pomysł na rozwój ma minusy

Marszałkowie województw nie aprobują nowych rozwiązań podważających plany zagospodarowania przestrzennego.

Urzędnicy zarabiają coraz więcej

Presja na wzrost wynagrodzeń dotyka także lokalnej administracji - by zatrzymać najlepszych, trzeba podnosić ...

Dzierżawca gruntu rolnego może być radnym

Ze zdjęć działki nie można było wywnioskować, że radny prowadzi tam zorganizowaną działalność zarobkową.

Prezydent Wrocławia: Duże miasto jest niczym transatlantyk

Trwa rywalizacja o inwestycje nowych firm, ale dzisiaj przede wszystkim gra toczy się o ...

Autonomiczne drony bliżej polskich miast

Toruń jest na najlepszej drodze, by stać się pierwszym ośrodkiem, który wprowadzi autonomiczny ruch ...

Nie tak łatwo z zieloną energią

Dotychczasowe doświadczenia lokalnych władz z fotowoltaiką nie pozostawiają wątpliwości: warto inwestować w panele, ale ...