Morze lub jezioro, piasek i słońce – w przeszłości to wystarczało, by turysta był zadowolony z urlopu. To jednak już przeszłość. Dziś turyści biorą pod uwagę standard usług – bazy noclegowej i gastronomicznej, a przy tym różnorodność atrakcji, jakie oferuje im dane miejsce. Regiony prześcigają się więc w pomysłach na ciekawe spędzenie wakacji. – Turyści są zdecydowanie bardziej wymagający. Częściej podróżują za granicę, widzą, co im się tam oferuje, i tego samego oczekują w kraju – zaznacza Ewa Kubaczyk, rzeczniczka Polskiej Izby Turystyki.
Dla wodniaków
Samorządy i przedsiębiorcy rozbudowują infrastrukturę – bazę noclegową, gastronomiczną, i z rozmachem podejmują inwestycje z myślą o turystach nastawionych na aktywny wypoczynek. Bo tych – jak przyznają – przybywa.
CZYTAJ TAKŻE: Samorządy stawiają mocno na turystykę rowerową
Z obiektów noclegowych w kraju skorzystało w ubiegłym roku (do listopada) ok. 32 mln osób – to wzrost o ok. 1,8 mln. – Wciąż najwięcej rezerwacji jest w kwaterach prywatnych, ale zwiększa się procentowy udział turystów w pensjonatach czy hotelach o wyższym standardzie. Powstaje dużo tego typu nowych ośrodków – zaznacza Ewa Kubaczyk.
Wzbogaca się oferta dla wodniaków – kajakarzy, żeglarzy, rowerzystów i generalnie fanów wypoczynku w ruchu. Nowe oblicze zyskują mariny i przystanie kajakowe.
W maju oddano turystom żeglarską perełkę – kultową marinę nad Zalewem Szczecińskim, czyli Port Jachtowy w Trzebieży. Po latach oczekiwań legendarna marina doczekała się należnej modernizacji. Jak była ważna, świadczy fakt, że to w niej odbyła się ceremonia ogólnopolskiej inauguracji sezonu żeglarskiego. Dziś jest w niej ok. 90 miejsc dla jachtów, 70 miejsc noclegowych i nowoczesne portowe wyposażenie. Koszt – 9 mln zł (z tego 2,9 mln zł to unijne wsparcie).
Także w maju w Szczecinie przy plaży otwarto Port Jachtowy – Marina Dąbie. Może tu cumować ok. 200 jachtów, a w przyszłości powstanie hotel i geotermia. „To pierwszy etap wielkiego projektu dla Dąbia i dla Szczecina” – mówiła Bożena Szeszko, prezes fundacji Sun & Sail. Budowę mariny współfinansowano ze środków RPO Pomorza Zachodniego.
Lepsze warunki zyskują kajakarze. – Do 2020 r. zostanie zagospodarowane 1,2 tys. km istniejących i potencjalnych szlaków kajakowych, a utworzone 32 oznakowane szlaki. Projekt objął 15 rzek w regionie – mówi Rafał Wasil z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Pomorskiego. – Prace są na półmetku – dodaje.
Jastarnia / AdobeStock
Na Pomorzu powstały dwie nowoczesne mariny – rozbudowano m.in. przystań i port jachtowy w Jastarni.– Jest tu dziś blisko 100 miejsc do cumowania, stumetrowe pomosty pływające – wskazuje Wasil.
Rozwijają się szlaki rowerowe – samorządowcy doceniają modę na ten rodzaj aktywności. – W ramach naszego RPO na lata 2014–2020 rozdysponowaliśmy dotąd środki na utworzenie 39 ścieżek rowerowych, ich długość to łącznie 180 km – mówi Beata Krzemińska z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Kujawsko-Pomorskiego.
Dopłynąć na Białoruś
Dzięki środkom unijnym w regionie został zmodernizowany m.in. port i nabrzeże Wisły w Grudziądzu. Do dyspozycji turystów i mieszkańców jest nowy port dla jachtów, strefa rekreacji i obrotowa kładka skracająca drogę na półwysep. Realizacja warta jest 40 mln zł (połowa to środki unijne).
CZYTAJ TAKŻE: Turystyczne cuda przyciągają najmocniej
Z kolei na Podlasiu jesienią 2018 r. otwarto remontowaną od dwóch sezonów śluzę Swoboda Kanału Augustowskiego. – To ważny moment dla rozwoju turystyki w Augustowie. Już od najbliższego sezonu turyści będą mogli bezpośrednio z Augustowa dopłynąć do granicy z Białorusią, a nawet do Grodna – zaznacza Jerzy Górko z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Podlaskiego.
Śluza Mikaszówka, Kanał Augustowski / AdobeStock
Kanał Augustowski to miejsce idealne dla fanów kajaków, katamaranów, statków i houseboatów. Rejs houseboatem kanałem i dalej Niemnem to przetarty szlak – wyprawy oferują lokalni przewoźnicy.
To tylko kilka przykładów inwestycji w turystykę. Kwoty idą w setki milionów złotych – trudno je zliczyć, bo oprócz władz regionów wykładają je także przedsiębiorcy z branży.
Ambicją wielu regionów jest stworzenie oferty turystyki aktywnej mix, czyli rowery, kajaki, żeglarstwo, co wpisuje się w obecne trendy. – Oprócz oferty aktywnego wypoczynku coraz bogatsze są propozycje skierowane do rodzin z dziećmi. Parki linowe, interaktywne muzea, czyli trochę historii i trochę rozrywki, atrakcje zachęcające do poznawczego sposobu spędzania czasu – zaznacza Ewa Kubaczyk.