Gdzie najlepiej aktywnie spędzić wakacje

W spływie Bugiem w Drohiczynie wzięło w ubiegłym roku udział ponad 500 kajaków
Michał Zabokrzecki

Nowego blasku nabrały mariny, przybyło tras rowerowych czy możliwości wypraw Kanałem Augustowskim.

Morze lub jezioro, piasek i słońce – w przeszłości to wystarczało, by turysta był zadowolony z urlopu. To jednak już przeszłość. Dziś turyści biorą pod uwagę standard usług – bazy noclegowej i gastronomicznej, a przy tym różnorodność atrakcji, jakie oferuje im dane miejsce. Regiony prześcigają się więc w pomysłach na ciekawe spędzenie wakacji. – Turyści są zdecydowanie bardziej wymagający. Częściej podróżują za granicę, widzą, co im się tam oferuje, i tego samego oczekują w kraju – zaznacza Ewa Kubaczyk, rzeczniczka Polskiej Izby Turystyki.

Dla wodniaków

Samorządy i przedsiębiorcy rozbudowują infrastrukturę – bazę noclegową, gastronomiczną, i z rozmachem podejmują inwestycje z myślą o turystach nastawionych na aktywny wypoczynek. Bo tych – jak przyznają – przybywa.

CZYTAJ TAKŻE: Samorządy stawiają mocno na turystykę rowerową

Z obiektów noclegowych w kraju skorzystało w ubiegłym roku (do listopada) ok. 32 mln osób – to wzrost o ok. 1,8 mln. – Wciąż najwięcej rezerwacji jest w kwaterach prywatnych, ale zwiększa się procentowy udział turystów w pensjonatach czy hotelach o wyższym standardzie. Powstaje dużo tego typu nowych ośrodków – zaznacza Ewa Kubaczyk.

Wzbogaca się oferta dla wodniaków – kajakarzy, żeglarzy, rowerzystów i generalnie fanów wypoczynku w ruchu. Nowe oblicze zyskują mariny i przystanie kajakowe.

W maju oddano turystom żeglarską perełkę – kultową marinę nad Zalewem Szczecińskim, czyli Port Jachtowy w Trzebieży. Po latach oczekiwań legendarna marina doczekała się należnej modernizacji. Jak była ważna, świadczy fakt, że to w niej odbyła się ceremonia ogólnopolskiej inauguracji sezonu żeglarskiego. Dziś jest w niej ok. 90 miejsc dla jachtów, 70 miejsc noclegowych i nowoczesne portowe wyposażenie. Koszt – 9 mln zł (z tego 2,9 mln zł to unijne wsparcie).

Także w maju w Szczecinie przy plaży otwarto Port Jachtowy – Marina Dąbie. Może tu cumować ok. 200 jachtów, a w przyszłości powstanie hotel i geotermia. „To pierwszy etap wielkiego projektu dla Dąbia i dla Szczecina” – mówiła Bożena Szeszko, prezes fundacji Sun & Sail. Budowę mariny współfinansowano ze środków RPO Pomorza Zachodniego.

Lepsze warunki zyskują kajakarze. – Do 2020 r. zostanie zagospodarowane 1,2 tys. km istniejących i potencjalnych szlaków kajakowych, a utworzone 32 oznakowane szlaki. Projekt objął 15 rzek w regionie – mówi Rafał Wasil z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Pomorskiego. – Prace są na półmetku – dodaje.

Jastarnia / AdobeStock

Na Pomorzu powstały dwie nowoczesne mariny – rozbudowano m.in. przystań i port jachtowy w Jastarni.– Jest tu dziś blisko 100 miejsc do cumowania, stumetrowe pomosty pływające – wskazuje Wasil.

Rozwijają się szlaki rowerowe – samorządowcy doceniają modę na ten rodzaj aktywności. – W ramach naszego RPO na lata 2014–2020 rozdysponowaliśmy dotąd środki na utworzenie 39 ścieżek rowerowych, ich długość to łącznie 180 km – mówi Beata Krzemińska z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Kujawsko-Pomorskiego.

Dopłynąć na Białoruś

Dzięki środkom unijnym w regionie został zmodernizowany m.in. port i nabrzeże Wisły w Grudziądzu. Do dyspozycji turystów i mieszkańców jest nowy port dla jachtów, strefa rekreacji i obrotowa kładka skracająca drogę na półwysep. Realizacja warta jest 40 mln zł (połowa to środki unijne).

CZYTAJ TAKŻE: Turystyczne cuda przyciągają najmocniej

Z kolei na Podlasiu jesienią 2018 r. otwarto remontowaną od dwóch sezonów śluzę Swoboda Kanału Augustowskiego. – To ważny moment dla rozwoju turystyki w Augustowie. Już od najbliższego sezonu turyści będą mogli bezpośrednio z Augustowa dopłynąć do granicy z Białorusią, a nawet do Grodna – zaznacza Jerzy Górko z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Podlaskiego.

Śluza Mikaszówka, Kanał Augustowski / AdobeStock

Kanał Augustowski to miejsce idealne dla fanów kajaków, katamaranów, statków i houseboatów. Rejs houseboatem kanałem i dalej Niemnem to przetarty szlak – wyprawy oferują lokalni przewoźnicy.

To tylko kilka przykładów inwestycji w turystykę. Kwoty idą w setki milionów złotych – trudno je zliczyć, bo oprócz władz regionów wykładają je także przedsiębiorcy z branży.

Ambicją wielu regionów jest stworzenie oferty turystyki aktywnej mix, czyli rowery, kajaki, żeglarstwo, co wpisuje się w obecne trendy. – Oprócz oferty aktywnego wypoczynku coraz bogatsze są propozycje skierowane do rodzin z dziećmi. Parki linowe, interaktywne muzea, czyli trochę historii i trochę rozrywki, atrakcje zachęcające do poznawczego sposobu spędzania czasu – zaznacza Ewa Kubaczyk.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zawsze trzeba reagować na zmiany

Lokalny rozwój powinien być zrównoważony, uwzględniający trzy czynniki: społeczny, gospodarczy i środowiskowy – mówi ...

Zamek Lubomirskich w Rzeszowie

Zamek Lubomirskich w Rzeszowie będzie otwarty dla wszystkich

Rzeszowski Sąd Okręgowy, zajmujący dotąd Zamek Lubomirskich, będzie miał nową siedzibę. Zabytkowy obiekt stanie ...

Smart city na celowniku hakerów

Sieć urządzeń tworzących cyfrowy ekosystem inteligentnych miast może stać się celem cyberataków częściej niż ...

Współczesne państwo musi być zdecentralizowane

Najwięcej usług publicznych powinno być zarządzanych przez samorząd. To nie ulega wątpliwości  – mówi ...

Donald Tusk może jeszcze sporo zdziałać

Partyjna polityka wywiera coraz większy wpływ na działania samorządów – mówi były premier Jerzy ...

Jesień życia nie musi być nudna

Emerytura to czas, by seniorzy uzupełnili braki, na które nie mieli czasu czy możliwości ...