Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie argumenty i dane stały za decyzją Krakowa o wydłużeniu nocnego zakazu sprzedaży alkoholu.
  • Jak wprowadzenie ograniczeń wpłynęło na poziom bezpieczeństwa oraz wyniki sprzedaży w sklepach i gastronomii.
  • Dlaczego inne duże miasta, mimo pozytywnych efektów, na razie nie decydują się na podobny krok co Kraków.

– Obowiązujące od kilku lat rozwiązanie w godzinach 23.00–6.00 funkcjonuje i nie ma obecnie przesłanek, które wymagałyby jego pilnej zmiany. Miasto obserwuje sytuację i – jak w przypadku każdego rozwiązania dotyczącego bezpieczeństwa i porządku publicznego – może reagować, jeśli pojawią się okoliczności uzasadniające zmianę zasad – zapowiada Wiesław Ciepiela, rzecznik Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego.

Po 22 w krakowskim sklepie piwa nie kupisz

Pierwsze ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Krakowie wprowadzono 1 lipca 2023 r. Po ponad trzech latach miasto zdecydowało się wydłużyć godziny obowiązywania zakazu. Za zmianą uchwały opowiedzieli się radni podczas sesji 8 lipca. Projekt był inicjatywą mieszkańców.

We wrześniu 2025 r. przeprowadzono ankietę dotyczącą dotychczasowych ograniczeń. Ponad 80 proc. respondentów wiedziało o zakazie, a prawie 84 proc. popierało jego utrzymanie. Około 80 proc. uważało, że wpłynął on pozytywnie na bezpieczeństwo i porządek publiczny. Jednocześnie prawie 80 proc. ankietowanych opowiedziało się za rozszerzeniem zakazu na godziny 22–6.

Tak więc od września w całym Krakowie obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i innych punktach handlu detalicznego między godz. 22 a 6. Wcześniej ograniczenie obowiązywało od północy do 5.30. Zakaz nie dotyczy lokali gastronomicznych, takich jak restauracje i bary.

Czytaj więcej

Prohibicja w miastach wpadła w poślizg. Radni mają problem z przepisami

Z danych miasta wynika, że po wprowadzeniu zakazu wyraźnie spadła liczba interwencji służb związanych ze spożywaniem alkoholu. W pierwszym roku liczba takich interwencji policji była niższa o 48,5 proc. niż przed wprowadzeniem ograniczeń. W drugim roku spadek wyniósł 61,8 proc., a w trzecim – do lipca 2026 roku – liczba interwencji policji oraz wykroczeń ujawnianych przez straż miejską była niższa o blisko 70 proc.

Inni na razie nie chcą iść śladem Krakowa

W Gorzowie Wielkopolskim ograniczenie nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży obowiązuje od 21 grudnia 2019 roku.

– Zakaz obejmuje wszystkie dni tygodnia i obowiązuje na terenie całego miasta w godzinach od 23 do 6. Dotyczy sprzedaży detalicznej, a więc m.in. sklepów i stacji paliw, nie obejmuje natomiast sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia w miejscu sprzedaży, np. w restauracjach czy pubach – przypomina Wiesław Ciepiela, rzecznik Urzędu Miasta Gorzowa.

Urzędnik przyznaje, że z perspektywy kilku lat miasto ocenia regulację pozytywnie. – Już pierwsze dane po jej wprowadzeniu wskazywały na zmniejszenie liczby interwencji związanych z zakłócaniem porządku, a ograniczenie nocnej dostępności alkoholu pozostaje jednym z instrumentów służących poprawie bezpieczeństwa i porządku publicznego – dodaje Wiesław Ciepiela.

Obowiązujące od kilku lat rozwiązanie w godzinach 23.00–6.00 funkcjonuje i nie ma obecnie przesłanek, które wymagałyby jego pilnej zmiany. – Miasto obserwuje sytuację i – jak w przypadku każdego rozwiązania dotyczącego bezpieczeństwa i porządku publicznego – może reagować, jeśli pojawią się okoliczności uzasadniające zmianę zasad – dodaje Wiesław Ciepiela.

Bydgoszcz pokazuje efekty i godzin nie zmienia. Podobnie Szczecin

Nocna sprzedaż alkoholu w Bydgoszczy w godz. 23–6 rano obowiązuje od lutego tego roku. Jak przyznają władze miasta, wywarło to istotny i mierzalny wpływ na stan bezpieczeństwa oraz porządku publicznego.

– Analiza porównawcza danych za okres od 1 lutego do 30 lipca 2026 r., w zestawieniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, pokazuje, że łączna liczba rejestrowanych incydentów uległa zmniejszeniu o 13,13 proc. (z 1409 do 1224 przypadków), co wskazuje na generalne ograniczenie negatywnych zjawisk w przestrzeni publicznej po wejściu w życie zakazu – zauważa Marta Stachowiak, rzecznik bydgoskiego ratusza.

Czytaj więcej

Czy będzie więcej nocnej prohibicji. „Przepis okazał się skuteczny”

Urzędniczka dodaje, że liczba zgłoszeń dotyczących spożywania alkoholu w miejscach objętych zakazem spadła o 20,67 proc. Liczba nałożonych grzywien zmniejszyła się o 29,92 proc. (z 254 do 178), natomiast liczba pouczeń spadła o 69,01 proc. (z 71 do 22).

Obniżenie wskaźnika samych zdarzeń oraz liczby nakładanych sankcji stanowi kluczowy dowód na prewencyjną skuteczność wprowadzonego zakazu. Ograniczenie nocnej dostępności alkoholu doprowadziło do realnego spadku liczby czynów zabronionych u źródła, a nie jedynie do zmiany intensywności ich ujawniania czy karania – podkreśla urzędniczka.

Miasto na razie nie rozważa wydłużenia godzin nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Podobnie jest w Szczecinie. Godziny, w których obowiązuje ten zakaz, to 23–6.00. Wynikają one wprost z uchwały, którą przyjęli radni – mówi Dariusz Sadowski z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecina.

Miasto nie prowadzi dokładnych statystyk, ale z informacji policji i służb wynika, że wprowadzenie „prohibicji” zostało dobrze przyjęte przez mieszkańców, a liczba incydentów i interwencji nocnych patroli spadła.