A nowych nauczycieli do pracy skusić wcale nie jest łatwo. – Obserwujemy niepokojący trend spadku zainteresowania zawodem nauczyciela wśród mieszkańców Warszawy, na który wpływ mają zarówno płace w tym sektorze, ale również zmiany proponowane przez ministra edukacji w prawie oświatowym, tzw. lex Czarnek – mówi Marzena Wojewódzka ze stołecznego ratusza.

Masowo odchodzą

W środę rozpoczęcie roku szkolnego. Uczniowie i nauczyciele wrócą do nauki stacjonarnej. Ale kadry będzie mniej niż przed rokiem. – Szacujemy, że aktualnie może być problem z obsadzeniem ok. 2 tys. wakatów – wylicza Marzena Wojewódzka.

Problem dotyczy nie tylko Warszawy, ale też innych dużych miast w Polsce.

– Na podstawie projektu majowego arkusza organizacji pracy szkół na rok 2021/2022 wykazanych zostało 239 wakatów nauczycieli różnych specjalności w szkołach ogólnodostępnych i 44 w szkołach specjalnych – przyznaje Monika Pawlak z łódzkiego magistratu.

CZYTAJ TAKŻE: Trudna rekrutacja do przedszkoli. Wątpliwości mają nawet sądy

A w Bydgoszczy, jak podaje Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta tego miasta, w projektach majowych organizacji szkół wykazano ok. 120 wakatów.

We Wrocławiu jest ok. 700 wakatów, w Poznaniu niewiele mniej. – Stan nieobsadzonych etatów pedagogicznych na podstawie zatwierdzonych w maju arkuszy organizacji pracy szkół na nowy rok szkolny wynosi prawie 590 etatów. To nieco ponad 6 proc. wszystkich etatów pedagogicznych – przyznaje Hanna Janowicz z Urzędu Miasta Poznania.

W Krakowie w kwietniu było niemal 650 wakatów, ale teraz niespełna 300.

Największe braki

W Poznaniu wakaty dotyczą głównie etatów związanych z organizacją pomocy psychologiczno-pedagogicznej, przedmiotów zawodowych w szkołach technicznych i branżowych, języków obcych oraz przedmiotów matematyczno-fizycznych.

W Łodzi brakuje m.in. nauczycieli przedmiotów zawodowych, wychowania do życia w rodzinie, matematyki czy języka angielskiego.

CZYTAJ TAKŻE: Początek roku szkolnego: jaka edukacja w czasach zarazy

– Analizując dane pod kątem przedmiotów, najwięcej brakuje nauczycieli języka angielskiego, informatyki, fizyki, matematyki, wychowania fizycznego i języka polskiego – wylicza Marzena Wojewódzka ze stołecznego ratusza.

W Krakowie najtrudniej znaleźć do pracy nauczycieli przedmiotów zawodowych.

Lex Czarnek nie pomaga

Władze miast nie obawiają się, że wakaty utrudnią codzienne funkcjonowanie szkół. – Ruch kadrowy będzie trwał jeszcze przez najbliższy tydzień i w związku z tym nie dostrzegamy większego niż do tej pory zagrożenia związanego z nieobsadzonymi wakatami, które są niewielkim odsetkiem w odniesieniu do ogólnej liczby nauczycieli zatrudnionych w krakowskich szkołach samorządowych – mówi Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu.

Jak zauważa Monika Pawlak z łódzkiego magistratu, problem z kadrą jest ogólnopolski, a u jego podstaw leżą dwie zasadnicze kwestie: płace w oświacie oraz brak stabilizacji i elementarnego komfortu pracy. – Wysokość pensji jest ogólnie znana, wielu kandydatów zainteresowanych pracą w szkole rezygnuje na wieść, ile zarobią na początek. Do tego dochodzą nieustanne zmiany w programach nauczania, listach lektur, nowych przedmiotach. Obecny rząd bije chyba rekordy pod tym względem, czym skutecznie zniechęca (zamiast zachęcać) do podjęcia pracy w szkole – mówi Monika Pawlak.

Podkreśla, że zapowiadane zmiany w prawie (tzw. lex Czarnek), czyli obsadzanie stanowisk dyrektorów szkół według klucza kuratora oświaty mianowanego przez rząd, problemu na pewno nie rozwiąże. – A obawiamy się, że jeszcze go pogłębi. Niestety, samorząd na powyższe kwestie nie ma żadnego wpływu – dodaje urzędniczka.