Przyspiesza projekt uruchomienia produkcji samochodów elektrycznych w Polsce. W ub. tygodniu w czwartek podpisano umowę inwestycyjną pomiędzy Skarbem Państwa a spółką ElectroMobililty Poland, dotyczącą budowy w Jaworznie fabryki Izery – zapowiadanego przez rząd polskiego „elektryka”.

Nowe akcje zostaną wyemitowane przez podwyższenie kapitału zakładowego spółki. Ich zakup zostanie w całości pokryty wkładem z Funduszu Reprywatyzacji. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na rozpoczęcie współpracy z dostawcą platformy technologicznej, kontynuowanie prac inżynieryjnych, a także przygotowania do przyszłej budowy.

Według prezesa ElectroMobility Poland Piotra Zaremby prace związane z przygotowaniem terenu pod inwestycję mają się zacząć w pierwszym kwartale 2022 r., a sama budowa fabryki w trzecim–czwartym kwartale 2022 r.

Tysiące nowych etatów

– Zaangażowanie Skarbu Państwa w Izerę jest gwarantem kontynuowania prac w najważniejszych obszarach i zapewnia projektowi stabilność – twierdzi Zaremba. W końcu września mają się zacząć negocjacje z dostawcą platformy, na której zostanie zbudowana Izera. Podpisanie z nim umowy planowane jest na koniec obecnego roku.

Na realizację przedsięwzięcia bardzo liczy Jaworzno, które pod projekt Izery tworzy Jaworznicki Obszar Gospodarczy. Zarząd Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) ocenia, że inwestycja może się przyczynić do powstania 3 tys. nowych miejsc pracy.

CZYTAJ TAKŻE: Polski Stuttgart czy Wolfsburg. Tu będzie powstawać polskie e-auto

– Mówimy tutaj o miejscach pracy nie tylko w samej fabryce, ale także u kooperantów, poddostawców i usługodawców – podkreślają przedstawiciele KSSE.

Dla regionu realizacja inwestycji jest tym ważniejsza, że stałaby się potencjalnym magnesem dla kolejnych inwestorów. Nie tylko sama fabryka, ale także jej poddostawcy, centra badawczo-rozwojowe czy inne projekty z zakresu nowoczesnych technologii miałyby stać się bodźcem rozwojowym dla tej części województwa.

Zwłaszcza że do tej pory funkcjonowała ona niejako na uboczu, zważywszy na dynamiczny rozwój np. Gliwic, Tychów, Zabrza czy Sosnowca oraz Dąbrowy Górniczej w ramach KSSE.

Specjalizacja regionu

Z analiz wynika, że na jedno miejsce pracy utworzone przy produkcji samochodów przypadają trzy–cztery miejsca powstające w jej otoczeniu. W przypadku inwestycji strefowych dodatkowym atutem jest stabilność miejsc pracy – ich ochrona jest jednym z warunków wydawania zezwoleń inwestycyjnych i wsparcia inwestycji.

Katowicka strefa szacuje, że w ramach Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego powinno powstać nawet kilkanaście tysięcy miejsc pracy przy nakładach inwestycyjnych sięgających miliardów złotych. To z kolei miałoby się przełożyć na większe wpływy do budżetu samorządów i państwa.

Fabryka Izery dodatkowo wzmocniłaby specjalizację śląskiej gospodarki, jaką stał się przemysł motoryzacyjny zapoczątkowany budową fabryki Opla w Gliwicach. Mogłaby również wspomóc dalszą transformację regionu stojącego przed perspektywą stopniowego zamykania kopalń.

CZYTAJ TAKŻE: Coraz mniej przestrzeni dla prywatnych aut

Jakie znaczenie dla regionów mają inwestycje w produkcję motoryzacyjną, pokazuje m.in. przykład Volkswagena Poznań. W 2020 r. poziom nakładów inwestowanych na terenie Wielkopolski przez spółkę od 1993 r. miał sięgnąć 12 mld zł.

Volkswagen Poznań jest największym pracodawcą w regionie, zatrudniającym blisko 11 tys. osób. A budowa nowej fabryki dużych samochodów dostawczych we Wrześni stała się magnesem inwestycyjnym i motorem rozkręcającym wielkopolską gospodarkę.

Magnes dla nowych

Nawet dużo mniejsze inwestycje napędzają rozwój lokalnych społeczności. Przykładem jest planowana rozbudowa fabryki samochodów ciężarowych w Niepołomicach należącej do koncernu MAN. Niemcy zainwestują w projekt 95 mln euro. Uruchomiony w 2007 r. zakład, z którego wyjechało już 171 tys. ciężarówek i podwozi, zostanie powiększony o nowe hale produkcyjne, magazyny i biura.

Zatrudnienie wzrośnie do 2,5 tys. osób. Obecnie w niepołomickim zakładzie pracuje około 1000 osób. Rozbudowany będzie wprowadzał najnowsze technologie związane z digitalizacją, elektromobilnością oraz jazdą autonomiczną samochodów ciężarowych. To da szanse rozwoju i podnoszenia kompetencji pracowników.

– Budowa zakładu MAN w naszej gminie bardzo napędziła rozwój Niepołomickiej Strefy Inwestycyjnej, która dzisiaj jest największą strefą przemysłową w Małopolsce. Liczę, że kolejne firmy będą chętnie inwestowały w Niepołomicach – mówił burmistrz Niepołomic Roman Ptak.

CZYTAJ TAKŻE: Śląska gospodarka odrabia pandemiczne straty

Producenci motoryzacyjni nie tylko tworzą nowe miejsca pracy, ale też włączają się w odbudowę szkolnictwa zawodowego. W maju w Legnicy Mercedes-Benz Manufacturing Poland we współpracy z tamtejszym Zespołem Szkół Samochodowych rozpoczął rekrutację do klasy patronackiej fabryki baterii o profilu elektromechanik.

Volkswagen Poznań od kilkunastu lat współpracuje z Zespołem Szkół w Swarzędzu, a fabryka Opla w Gliwicach już trzy lata temu razem z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną oraz tyskim Urzędem Miasta podpisała porozumienie dotyczące współpracy w działaniach mających unowocześnić kształcenie w szkołach zawodowych.

Łowienie pracowników

Sprofilowane w kierunku przemysłu motoryzacyjnego klasy mają pomóc branży, której brakuje wykwalifikowanych pracowników. Liczba nowych inwestycji w sektorze jest większa od możliwości rynku pracy. Choć uruchamiane są setki nowych rekrutacji, nie rozwiązuje to problemu.

Kłopoty z zatrudnieniem ma także nowa specjalność polskiego przemysłu motoryzacyjnego: produkcja baterii do e-aut. Pod Wrocławiem działa należąca do LG Energy Solutions największa taka fabryka w Europie, kolejne dwie linie produkcyjne baterii uruchomiono w tym roku w fabryce Daimlera w Jaworze.

Z analiz firmy Bergman Engineering zajmującej się rekrutacją wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat zapotrzebowanie na specjalistów z zakresu elektromobilności wzrosło o ponad 200 proc. To może być także problemem dla produkcji Izery w Jaworznie.

OPINIE

Janusz Michałek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

O wyborze lokalizacji na Śląsku przede wszystkim zadecydowały kompetencje regionu w sektorze automotive, duża liczba ulokowanych u nas dostawców i poddostawców, z których będzie mógł skorzystać projekt Izery. O tym, że sektor motoryzacyjny na Śląsku ma potencjał, świadczy m.in. skala działalności naszego klastra kluczowego – Silesia Automotive & Advanced Manufacturing, którym zarządza KSSE. Gromadzi 150 firm z branży zatrudniających ok. 45 tys. osób i generujących obroty ponad 55 mld zł. To pokazuje, że fabryka Izery powstanie w sercu polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Dlatego uważam, że projekt ma szanse powodzenia i polski samochód elektryczny – wbrew temu, co się czasem mówi – może być produkowany w Jaworznie.

Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego

Inwestycje Volkswagena w Poznaniu i Wielkopolsce mają ogromne znaczenie dla rozwoju gospodarczego naszego regionu. Dzięki nim szybko docierają do nas nowoczesne technologie. Fabryki tego koncernu to nie zwyczajne montownie samochodów, ale zakłady produkujące kompleksowo określone typy pojazdów. Wpływają też w pozytywny sposób na sytuację na regionalnym rynku pracy. I nie chodzi tu tylko o liczne miejsca pracy oferowane przez koncern, ale zwłaszcza o fakt, że nastawiony jest on na pozyskiwanie i kształcenie wysoko wyspecjalizowanych pracowników. Zakłady VW rozwijają sieć kooperacji w regionie z lokalnymi podmiotami, w których pojawiają się zarówno nowoczesne technologie, jak i duże zapotrzebowanie na wyspecjalizowaną siłę roboczą.