Więcej łąk, a mniej koszenia

Samorządy rezygnują z koszenia traw, a w miastach powstaje więcej łąk kwietnych.

Publikacja: 04.05.2020 15:54

Łąki kwietne przynoszą wiele korzyści. Pięknie pachną, wspaniale wyglądają, a przede wszystkim przyc

Łąki kwietne przynoszą wiele korzyści. Pięknie pachną, wspaniale wyglądają, a przede wszystkim przyciągają owady i ptaki

Foto: fot. AdobeStock / W Korczewski

Zabiegi związane z zakładaniem nowych łąk kwietnych oraz dosiewaniem nasion do już istniejących trwają m.in. Krakowie. Wiosną zasianych zostanie 592 kg nasion chabrów, maków, jaskrów i innych kwiatów. Dzięki temu latem w Krakowie rozkwitnie blisko 29 hektarów różnokolorowych polnych dywanów. – Nigdy do tej pory nie wykonywaliśmy zabiegów w tak trudnych warunkach. Mimo suszy, nie zrezygnowaliśmy z łąk kwietnych, bo jesteśmy przekonani, że w dłuższej perspektywie będzie to znacznie korzystniejsze dla krakowskiej zieleni – mówi Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu.

Także Warszawa stawia na miejskie łąki. – W miejscach, gdzie jest większa wilgotność, ogrodnicy pozostawiają naturalne łąki – zapewnia Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza. Takie łąki można już zobaczyć w warszawskich parkach, skwerach i pasach drogowych, np. w parku Skaryszewskim, parku Arkadia, na Polu Mokotowskim czy skarpie mostu Marii Skłodowskiej-Curie.

Ogrodnicy pozostawiają tereny niekoszone w ciągu całego sezonu wegetacyjnego – koszenie odbywa się pod koniec jesieni.

CZYTAJ TAKŻE: Na pomoc pszczołom, czyli mniej koszenia w miastach

Łąki kwietne funkcjonują w stolicy od czterech lat. – Zachęcamy mieszkańców do społecznych inicjatyw i rozsiewania polnych kwiatów, które magazynują wodę i są pokarmem dla zapylaczy, np. pszczół czy trzmieli. Przy naszych łąkach kwietnych ustawione są tablice informujące o gatunkach dzikich roślin, gdzie są wypisane zalety łąk kwietnych – dodaje Karolina Gałecka.

W Katowicach od dwóch lat powstają łąki kwietne w ramach projektu KATOobywatel. W tym roku zakwitną na 20 tys. mkw. terenów. Miasto zachęca do ich tworzenia mieszkańców. – Łąki można stworzyć przez ograniczenie koszenia, a to najtańszy sposób, bo w stu procentach polega na siłach natury. Aby utrzymać taką łąkę należy tylko raz w roku ją skosić i wywieźć siano – najlepiej miesiąc przed spadkiem temperatur, tak aby rośliny odrosły na wys. 10-15 cm przed okresem zimowym – radzą katowiccy urzędnicy.

Rok temu władze Katowic zaprosiły mieszkańców do wskazywania miejsc do niewykaszania. – Dostaliśmy kilkanaście propozycji obejmujących łącznie blisko 24 tys. mkw. terenów. Drugie tyle wytypował Zakład Zieleni Miejskiej – opowiada Wioleta Niziołek–Żądło, koordynator projektów społecznych.

Łącznie dało to 50 tys. mkw. terenów (5 hektarów), położonych m.in. w Katowickim Parku Leśnym, w parku Murckowskim czy w parku Bolina, a także w pasach drogowych i w wielu innych miejscach wskazanych przez mieszkańców w dzielnicach.

Dodatkowo na wszystkich pasach drogowych ZZM w Katowicach zmniejszy koszenie o 20 proc. (cztery zamiast pięciu koszeń w sezonie), a w okresach suszy i upałów trawa wszędzie będzie koszona na wyższą wysokość, żeby nie dochodziło do jej wypalania.

CZYTAJ TAKŻE: Deszczówka na wagę złota

Katowiccy urzędnicy mówią, że pierwszych efektów należy się spodziewać w pełni lata, ale już teraz w mieście można zaobserwować niektóre dziko rosnące kwiaty, takie jak podbiał czy stokrotki.

Rzadziej koszą też w Warszawie – stołeczny Zarząd Zieleni zwiększył powierzchnię terenów, na których koszenie odbywa się raz lub dwa razy w roku. W tym roku stołeczny Zarząd Zieleni planuje na swoich terenach maksymalnie trzy koszenia, ponieważ częstsze ścinanie roślin przesusza trawy i wierzchnią warstwę gleby.

Zabiegi związane z zakładaniem nowych łąk kwietnych oraz dosiewaniem nasion do już istniejących trwają m.in. Krakowie. Wiosną zasianych zostanie 592 kg nasion chabrów, maków, jaskrów i innych kwiatów. Dzięki temu latem w Krakowie rozkwitnie blisko 29 hektarów różnokolorowych polnych dywanów. – Nigdy do tej pory nie wykonywaliśmy zabiegów w tak trudnych warunkach. Mimo suszy, nie zrezygnowaliśmy z łąk kwietnych, bo jesteśmy przekonani, że w dłuższej perspektywie będzie to znacznie korzystniejsze dla krakowskiej zieleni – mówi Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Z regionów
Samorząd płaci za pomoc sąsiedzką. Na co można w ramach niej liczyć?
Z regionów
Co pasażerowie zostawiają w autobusach i tramwajach?
Z regionów
W miastach powstają ogrody społeczne. Czym są?
Z regionów
Polskie miasta mają problem z toaletami publicznymi
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Z regionów
Chaos reklamowy w miastach ma się wyśmienicie
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą