Elektryczne czy wodorowe? Ponad miliard na zielone autobusy

Samorządy złożyły wnioski na całą dostępną pulę dopłat w rządowym programie „Zielony transport publiczny”.

Publikacja: 04.02.2021 11:45

430 e-busów było zarejestrowanych w Polsce na koniec 2020 r. Na zdjęciu elektryczny autobus na ulica

430 e-busów było zarejestrowanych w Polsce na koniec 2020 r. Na zdjęciu elektryczny autobus na ulicach Krakowa

Foto: Iuliia Dynnyk/shutterstock

Samorządy elektryfikują miejski tabor autobusowy. W pierwszym naborze programu „Zielony transport publiczny”, mającego dofinansowywać zakupy bezemisyjnych autobusów, zarezerwowano całą pulę wsparcia wartego 1,3 mld zł. Jak podaje branżowy serwis Infobus, miasta uczestniczące w programie będą mogły zakupić 431 zeroemisyjnych autobusów, w tym 102 napędzane wodorem, wykorzystując 1,1 mld zł w dotacjach i 200 mln zł w pożyczkach.

Jak poinformował w ubiegłym tygodniu minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, liczba elektrycznych autobusów obecnie wykorzystywanych w miejskim transporcie ma się podwoić. Z danych serwisu Infobus wynika, że obecnie w polskich miastach jeździ 430 e-busów.

CZYTAJ TAKŻE: Polskie miasta mają problem ze strefami czystego transportu

Według najnowszego raportu przygotowanego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i firmę JMK Analizy Rynku Transportowego wśród miejskich operatorów – głównie dzięki unijnym funduszom i antysmogowym strategiom samorządowców – ekologiczne napędy stają się w autobusach coraz popularniejsze.

W 2020 r. spośród wszystkich zarejestrowanych w tym czasie autobusów miejskich (702) aż 394 miały alternatywny napęd (56,1-procentowy udział w segmencie). Przeszło połowę – 200 sztuk – stanowiły autobusy elektryczne.

Dzięki pomocy UE

Liczba autobusów z ekologicznym napędem do tej pory rosła dzięki unijnemu dofinansowaniu. Z programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko” finansowany jest m.in. największy tego rodzaju kontrakt – dostawa 130 przegubowych e-busów dla Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. Drugi nabór POIiŚ, obejmujący zakup e-busów pod kątem konkretnych linii, objął 13 miast, w tym m.in. Kraków zamawiający 50 elektrobusów.

– Te dwa kontrakty to największe jednorazowe e-zamówienia w Polsce, których realizacja jest przewidziana na lata 2020–2022. Będą one miały największy wpływ na polski rynek zielonych autobusów – komentuje Infobus.

Zdaniem Rafała Bajczuka z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych elektryfikacja floty autobusów w Polsce będzie postępować. – To nieuchronny kierunek, gdyż elektryfikacja transportu jest celem zarówno Unii Europejskiej, jak i rządu RP – twierdzi Bajczuk. Ustawa o elektromobilności zakłada, że do 2030 roku 30 proc. autobusów komunikacji miejskiej ma być elektrycznych. – Wskaźnik ten będzie pewnie wyższy, jeśli nadal będziemy finansowo wspierać zakup autobusów elektrycznych – dodaje Bajczuk.

CZYTAJ TAKŻE: Autobus za darmo. Tak miasta próbują radzić sobie ze smogiem

Tymczasem samorządy szykują się na kolejny krok w zmniejszaniu szkodliwości miejskiego transportu dla środowiska. Nową technologią w napędach miejskich autobusów będą ogniwa paliwowe. Autobus na wodór w czasie jazdy nie generuje żadnych szkodliwych substancji, jedynie ciepło i parę wodną.

Solaris, który zaprezentował model z napędem wodorowym Urbino 12 hydrogen w czerwcu 2019 r. w Sztokholmie, teraz pokazuje go w wybranych miastach w Polsce. W ub. tygodniu można było zobaczyć pojazd w Jaworznie, Krakowie, Koninie, we Włocławku i w Poznaniu. Lokalni przewoźnicy mieli możliwość zapoznania się z jego technologią, a także wypróbowania go w czasie jazdy testowej.

Autobusy wodorowe są w tych miastach jedną z możliwości branych pod uwagę przy przyszłych inwestycjach w rozwój bezemisyjnego transportu publicznego. Poznań, Chełm i Włocławek chcą je kupić z wykorzystaniem wsparcia w ramach „Zielonego transportu publicznego”. W styczniu Ministerstwo Klimatu, informując o rozpoczęciu konsultacji społecznych Polskiej Strategii Wodorowej, podało, że w 2025 r. w Polsce ma jeździć 500 autobusów krajowej produkcji napędzanych wodorem. W roku 2030 ma ich być cztery razy więcej.

E-busy w planie odbudowy

Według brukselskiej organizacji Transport & Environment liderem pod względem jeżdżących po ulicach miast autobusów bezemisyjnych jest Dania, gdzie aż 78 proc. nowych pojazdów to pojazdy elektryczne. W Luksemburgu i Holandii odsetek ten wynosi dwie trzecie.

Według T&E kraje UE mają teraz okazję włączyć finansowanie autobusów bezemisyjnych do swoich planów odbudowy gospodarczej po pandemii. Muszą je przedłożyć Komisji Europejskiej do końca kwietnia. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej już pracuje nad II fazą programu „Zielony transport publiczny”, która wymaga finansowania z Krajowego Planu Odbudowy.

Samorządy elektryfikują miejski tabor autobusowy. W pierwszym naborze programu „Zielony transport publiczny”, mającego dofinansowywać zakupy bezemisyjnych autobusów, zarezerwowano całą pulę wsparcia wartego 1,3 mld zł. Jak podaje branżowy serwis Infobus, miasta uczestniczące w programie będą mogły zakupić 431 zeroemisyjnych autobusów, w tym 102 napędzane wodorem, wykorzystując 1,1 mld zł w dotacjach i 200 mln zł w pożyczkach.

Jak poinformował w ubiegłym tygodniu minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, liczba elektrycznych autobusów obecnie wykorzystywanych w miejskim transporcie ma się podwoić. Z danych serwisu Infobus wynika, że obecnie w polskich miastach jeździ 430 e-busów.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Z regionów
Karty w regionach już (prawie) rozdane. Co się zmieniło w zarządach województw?
Z regionów
Dla ochłody wskocz do wody. Letnie baseny już otwarte
Z regionów
W których polskich miastach hałas jest najbardziej dokuczliwy?
Z regionów
Jak miasta wyróżniają swoich wybitnych obywateli?
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Z regionów
Wybory do Parlamentu Europejskiego: Bezpłatna komunikacja zachęci do głosowania?
Z regionów
Wybory do Parlamentu Europejskiego: Polacy już zaczęli oddawać głosy