Województwo zachodniopomorskie i niemiecki powiat Greifswald rozpoczęły współpracę przy projekcie „Na dwóch kółkach wokół Zalewu Szczecińskiego”. W ramach wspólnego przedsięwzięcia powstaną nowe odcinki trasy rowerowej pomiędzy Międzyzdrojami a Skoszewem. W ten sposób zamknie się rowerowa pętla wokół Zalewu.
Całkowita wartość prac przekroczy 10,5 mln zł. Strona polska wybuduje ponad 6 km nowych odcinków i oznakuje 8 km dotychczasowych. Greifswald wybuduje blisko 3 km trasy i pomoże w jej promocji. Partnerami działań są także powiat kamieński oraz gminy Międzyzdroje i Wolin, przez które przebiega ścieżka. Samorządy liczą, że szlak wzmocni ich potencjał turystyczny.
– Czujemy presję lokalnego społeczeństwa, które chce takich tras. Wiemy jakie jest zapotrzebowanie naszych gości. Teren wokół Zalewu jest piękny – zachwala Józef Malec, starosta Kamienia Pomorskiego.
CZYTAJ TAKŻE: Spotkajmy się na rowerowym szlaku
– To będzie jeden z pierwszych odcinków tras rowerowych wybudowany na terenie naszej gminy. Ta trasa jednoczy samorządowców, zrobiliśmy coś wspólnie – dodaje Mateusz Bobek, burmistrz Międzyzdrojów.
Zalew będzie można objechać już w czerwcu. Ale to nie wszystko, bo nowa pętla wykorzystuje istniejącą oraz tworzoną infrastrukturę szlaków Velo Baltica ze Świnoujścia do Międzyzdrojów i Blue Velo z Międzyzdrojów do Szczecina. Do pokonania będzie wiele kilometrów.
Park nad Nysą
To niejedyna polsko-niemiecka współpraca turystyczna. Dwa brzegi Nysy Łużyckiej spina Park Mużakowski, czyli największy na terenie Polski ogród w stylu angielskim. Założony w pierwszej połowie XIX wieku przez księcia Hermanna Ludwiga Heinricha von Pückler-Muskau, leży dziś na terenie województwa lubuskiego i Saksonii. Jego utrzymanie finansowane jest z programu transgranicznego obu regionów. Polsko-niemiecki ogród znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest też jedynym w Polsce geoparkiem – terminem tym określa się chroniony obszar obejmujący dziedzictwo geologiczne, ale też archeologiczne, ekologiczne, historyczne czy kulturowe. W tym przypadku celem jest ochrona moreny czołowej powstałej podczas zlodowacenia środkowopolskiego (prawdopodobnie jedynej widocznej z kosmosu).
Odwiedzając Park Mużakowski można bez problemu zwiedzić także pałac jego założyciela Hermanna von Pückler w Bad Muskau / 123RF
Większa część parku zieleni się po polskiej stronie i stanowi dumę burmistrza Łęknicy Piotra Kuliniaka. – Dzięki temu Łęknica ma szansę stać się miasteczkiem turystycznym – mówi z wiarą.
U Żubrów
Na wschodniej granicy też znajduje się transgraniczny park – Białowieża. Nie trzeba go szeroko przedstawiać, bo to jeden z pierwszych parków narodowych w Europie.
CZYTAJ TAKŻE: Samorządy stawiają mocno na turystykę rowerową
Założony w 1932 roku, w 1969 r. został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W roku 1992 rozszerzono wpis UNESCO na przylegający od wschodu fragment białoruskiego parku narodowego Bieławieżskaja Puszcza, podlegający ochronie ścisłej.
Puszcza Białowieska jest atrakcyjnym miejscem o każdej porze roku / BPN Tomasz Kołodziejczak
Po polskiej stronie znajdują się dwa obszary ścisłej ochrony – Orłówka i Hwoźna, chętnie odwiedzane przez turystów.
W pierwszym można poruszać się tylko pod opieką przewodnika, ale w obwodzie Hwoźna można pojeździć na rowerze – dwie trasy mierzą łącznie 55 km, z czego 15 km wiedzie przez teren polskiego obszaru ochronnego. Od 2015 roku można także przekroczyć bez wizy granicę z Białorusią – w takiej sytuacji cudzoziemcy mogą przebywać na terenie parku Biełowieżskaja Puszcza do trzech dni.
Wołoskim tropem
Południowa granica Polski także czeka na przekroczenie. Wiedzie przez nią Szlak Kultury Wołoskiej stworzony w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Słowacja. Przedsięwzięcie ma na celu odtworzenie śladów działalności pasterskiej Wołochów na obszarze Karpat. Przez setki lat wypas owiec decydował o gospodarce na pograniczu polsko-słowackim.
CZYTAJ TAKŻE: Unia Europejska płaci za rozwój polskich tras rowerowych
„Dziś pamięć o tym bardzo szybko ginie, co prowadzi do zaniku wspólnej tożsamości regionalnej pogranicza. Szlak Kultury Wołoskiej niesie przesłanie o wspólnocie kulturowej ludności Karpat i Bałkanów. Ma szczególną rolę kształtując postawę otwartości, buduje wzajemne kontakty, wymianę wiedzy i doświadczeń” – piszą organizatorzy.
Szlak wiedzie przez województwa śląskie, małopolskie i podkarpackie oraz – po stronie słowackiej – przez Kraje Preszowski i Żyliński. Mapa oraz sezonowe atrakcje dostępne na trasie znajdują się na stronie szlakwoloski.eu.