Reklama

Nie jest bezpiecznie na przejściach dla pieszych

Na najszybszych drogach aż 90 proc. kierowców przekracza prędkość w okolicach przejść dla pieszych. Jak można to zmienić?
Nie jest bezpiecznie na przejściach dla pieszych

Foto: fot. shutterstock

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opublikowała właśnie raport dotyczący relacji pieszy-kierowcy. Pod lupę wzięto okolice przejść dla pieszych. Do przeprowadzenia badań wybrano województwa, w których udział wypadków z pieszymi w ogólnej liczbie wypadków był: bardzo duży (29–31 proc.), duży (25–28,9 proc.), średni (21,9–24,9 proc.) i mały (18–21,8 proc.). Tym wymaganiom odpowiadają województwa: śląskie (29,1 proc.), mazowieckie (27,8 proc.), wielkopolskie (23,2 proc.) oraz łódzkie (21,5 proc.).

""

fot. AdobeStock

Foto: regiony.rp.pl

Wyniki? W 2017 r. piesi uczestniczyli w 3677 wypadkach, do których doszło na terenie tych czterech województw, co stanowiło 45 proc. wszystkich wypadków z ich udziałem w Polsce. 412 pieszych straciło w tych wypadkach życie, czyli blisko 50 proc. ofiar śmiertelnych w tej grupie uczestników ruchu drogowego zginęło na drogach wskazanych czterech z 16 województw. Jak zachowują się kierowcy? Otóż w obszarach o dopuszczalnej prędkości równej 50 km/h, tj. obszarach zlokalizowanych w miastach i małych miejscowościach, ok. 85 proc. z nich przekracza dopuszczalną prędkość, dojeżdżając do wyznaczonego przejścia. Na obszarach zamiejskich, gdzie dopuszczalna prędkości wynosi 70 km/h, aż 90 proc. kierowców przekracza dozwolony limit, dojeżdżając do wyznaczonego przejścia.

CZYTAJ TAKŻE: Boczne drogi nadal niebezpieczne

Województwo mazowieckie odznaczało się najwyższym wskaźnikiem zagrożenia mieszkańców w skali kraju (12), w województwach wielkopolskim i łódzkim wskaźnik ten był na poziomie średnim (8,2–8,8), a w województwie śląskim był najniższy w kraju (5,4). Jednak Łódzkie znalazło się na pierwszym miejscu pod względem ogólnego wskaźnika zagrożenia wypadkami w Polsce.  Z kolei w Wielkopolsce w 2017 r. odnotowano najwyższy w kraju wzrost liczby wypadków, jak również ofiar rannych (o ponad 34 proc.) i ofiar śmiertelnych (o 18 proc.) w stosunku do roku 2016.

Reklama
Reklama
""

AdobeStock

Foto: regiony.rp.pl

Co należy zrobić? Rada rekomenduje kilka rozwiązań. Po pierwsze, zintensyfikowanie działań mających na celu radykalne zmniejszenie rzeczywistych prędkości pojazdów w pobliżu przejść dla pieszych, szczególnie w obszarach zabudowanych w małych miejscowościach. Co to oznacza w praktyce? Zdecydowane rozszerzenie nadzoru i powszechne stosowanie infrastrukturalnych środków uspokojenia ruchu.  Po drugie, w celu oceny skuteczności podejmowanych działań zaradczych i obserwacji zmiany zachowań kierowców oraz pieszych należy prowadzić systematyczny monitoring prędkości w rejonie przejść.

CZYTAJ TAKŻE: Piesi chcą czuć się bezpiecznie

Po trzecie, sukcesywne wdrażanie działań mających na celu stworzenie pieszym warunków do bezpiecznego przekraczania jezdni w wyznaczonych miejscach. I po czwarte wreszcie, należy zintensyfikować działania edukacyjne, by zmieniać zachowania kierowców. Jak to robić? Zapoznawać ich z wpływem prędkości na bezpieczeństwo pieszych oraz przedstawiać trudną sytuację pieszych, szczególnie osób starszych i najmłodszych uczestników ruchu.

CZYTAJ TAKŻE: Dzięki kamerze ma być bezpieczniej

Działania te, jak zaleca Rada, powinny być wzmocnione poprzez skuteczny nadzór w rejonie przejść dla pieszych. Powinno się jednocześnie unikać ich lokalizacji na drogach, na których dopuszczono prędkość powyżej 50 km/h, szczególnie tych o przekrojach dwujezdniowych poza obszarami zabudowanymi. Tam, gdzie jest to uzasadnione, przejścia dla pieszych zlokalizowane w takich miejscach należy wyposażać w sygnalizację świetlną. Bardzo pomóc mogą także stosowane na większą skalę elementy odblaskowe używane przez pieszych.

Materiał Partnera
Energetyka rozproszona motorem rozwoju regionów
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Z regionów
Podkarpackie sięga nieba. Komisja Europejska stawia na polski projekt
Z regionów
Energia ze śmieci w miastach. Zielony prąd dla samorządowych jednostek
Z regionów
Samorządom niełatwo jest pozyskać inwestorów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama