Smoczy szlak z nowymi rzeźbami

Krasnale, smoki, gryfusy, czy heweliony - małe, ale i całkiem spore figurki można spotkać w różnych polskich miastach. Są ich symbolami.

Publikacja: 17.06.2024 19:02

We Wrocławiu jest już ponad 1,1 tys. krasnali. Najczęściej sięgają do wysokości kolan dorosłego czło

We Wrocławiu jest już ponad 1,1 tys. krasnali. Najczęściej sięgają do wysokości kolan dorosłego człowieka

Foto: Lidia_Lo

I stale ich przybywa. - To rozwojowy projekt, więc jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dołączą kolejne. Zależy to od zainteresowania kolejnych firm, które sfinansują daną figurkę – mówi Michał Brandt z Gdańskiej Organizacji Turystycznej.

Coraz większa rodzina gdańskich lwiątek

Gdańsk już od dziewięciu lat może pochwalić się hewelionami, czyli figurkami lwiątek. -  Można je znaleźć na terenie całego miasta. Każda z nich jest inna i nawiązuje do miejsca, w którym się znajduje – mówi Michał Brandt.

Dodaje, że heweliony zostały umieszczone w charakterystycznych punktach, obok ważnych zabytków i atrakcji turystycznych. Są dziełem gdańskiego artysty Tomasza Radziewicza.

-  To sympatyczna inicjatywa, która spotyka się z życzliwym przyjęciem wśród turystów, ale także mieszkańców. Zwłaszcza ze strony najmłodszych, którzy często razem z rodzicami, fotografują się przy figurkach – dodaje Michał Brandt.

W czwartek 13 czerwca przy Jaśkowej Dolinie stanął siedemnasty hewelion - księgowy. Koszt  jednej takiej figurki to ok. 35 tys. zł.

Czytaj więcej

W Krakowie nie wszystkim podoba się "Smoczy szlak". Jeden ze smoków stracił róg

Kilka dni temu przed jedną z krakowskich galerii handlowych odsłonięto z kolei figurkę smoka Kazimierza. Rzeźba projektu Andrzeja Mleczki dołączyła do smoczego szlaku, popularnej nowej turystycznej atrakcji powstałej z inicjatywy mieszkańców Krakowa.

Od ubiegłego roku w stolicy Małopolski powstał tzw. smoczy szlak. Tworzą go rzeźby przedstawiające różne smoki, w ramach projektu smoczego szlaku powstają nowe rzeźby, które pokazują różne profesje oraz charaktery i opowiadają o miejscach, w których się znajdują.

– Smoczy szlak to więcej niż tylko szlak turystyczny – to podróż przez lokalne historie, dziedzictwo miejsc, które kiedyś pełniły inne funkcje, a obecnie otworzyły się na mieszkańców. To projekt, który odkrywa przed nami bogactwo krakowskiego dziedzictwa – mówi Elżbieta Kantor, dyrektor Wydziału ds. Turystyki Urzędu Miasta Krakowa.

Wrocławskie krasnale w miastach partnerskich

A przechadzając się ulicami Wrocławia, trzeba uważnie patrzeć pod nogi, bo można potknąć się o… krasnoludka. Najczęściej sięgają do wysokości kolan dorosłego człowieka.

Jako pierwszy przy ul. Świdnickiej pojawił się Papa Krasnal. Było to 23 lata temu. Stoi w miejscu, gdzie w stanie wojennym odbywała się większość demonstracji Pomarańczowej Alternatywy. Po przejściu na zasłużoną emeryturę postanowił on odpocząć od polityki i osiąść we Wrocławiu.

Szlaki krasnoludkowe oplatają całe miasto wzdłuż i wszerz. Wrocławianie mają swoje ulubione skrzaty, podobnie turyści.

 - Mamy już ponad 1,1 tys. krasnali. W większości to już prywatne inicjatywy, tylko co piąty powstał z inicjatywy miasta. I każdego roku powstają kolejne. To już jest kula śnieżna – mówi Arkadiusz Filipowski, rzecznik prezydenta Wrocławia. Dodaje, że pomysł poszedł w świat, bo podobne krasnale pojawiają się też za granicą – m.in. w miastach partnerskich Wrocławia.

Czytaj więcej

Na tropie miejskiego symbolu. Chełm, Gdańsk, Wrocław

A od kilku lat kopie wrocławskich krasnali można też spotkać w innych miastach m.in. w Suwałkach, czy w Legionowie.  Niektóre za granicą. Stoją w Dreźnie, Reykjaviku, Wilnie, Guadalajarze, w czeskim mieście Hradec Králové, we Lwowie czy w Waszyngtonie.

Rzeźby pokazują, z czego Radom słynął

W 2020 roku Szczecin świętował 75. rocznicę przejęcia przez polską administrację zarządu nad miastem. Z tej okazji na ulicach miasta pojawiły się… gryfusy. Dziesięć sztuk. To kolorowe figurki o wysokości 180 centymetrów. Każda z nich jest inna, każda osadzona w symbolice miasta.

Każdy z gryfusów podróżował po Szczecinie przystając na chwilę w różnych częściach miasta. Były m.in. na Arkonce, na Zamku Książąt Pomorskich, przed rektoratem Uniwersytetu Szczecińskiego i w kilku punktach na szczecińskich placach i ulicach. Część z nich nadal znajduje się na ulicach miasta.

Z kolei Radom ma rzeźby przedstawiające produkty, z których miasto słynęło lub nadal słynie. W miejskiej przestrzeni znajdują się wykonane z brązu odlewy, które powstały w ramach Budżetu Obywatelskiego 2018 oraz 2022.

Wśród 19 rzeźb są m.in. dwa rowery, jakie były wytwarzane przez Fabrykę Broni „Łucznik”. Inną znaną radomską fabryką był Radoskór – zakłady przemysłu skórzanego posiadające jedną z największych w Europie garbarni. Więc wśród rzeźb nie mogło zabraknąć półbutów damskich produkowanych w Radomiu.

Inne rzeźby przypominają o Radomskiej Wytwórni Telefonów – z niej pochodziły aparaty Malwa, Bratek i model CB-49. A przy Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii „Łaźnia” stoi stolik okolicznościowy z Fabryki Mebli Giętych „Johann Kohn i S-ka”.

A na stoliku filiżanka oraz ciastko radomianka, znane pod tą nazwą nie tylko w regionie radomskim. – Na tę chwilę nie planujemy nowych rzeźb – przekazała nam Katarzyna Piechota – Kaim z Urzędu Miasta Radomia.

I stale ich przybywa. - To rozwojowy projekt, więc jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dołączą kolejne. Zależy to od zainteresowania kolejnych firm, które sfinansują daną figurkę – mówi Michał Brandt z Gdańskiej Organizacji Turystycznej.

Coraz większa rodzina gdańskich lwiątek

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Warto zobaczyć
Poznaj nieznany Śląsk. Urodziny Metropolii z mnóstwem ciekawych wycieczek
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Warto zobaczyć
Kino pod chmurką. Ruszają letnie seanse na świeżym powietrzu
Warto zobaczyć
Lato pełne sztuki
Warto zobaczyć
Opole zatrudniło testerów turystycznych. Czym się zajmą?
Warto zobaczyć
Ruszył sezon żeglarski na jeziorach. Nowe inwestycje czekają na żeglarzy