Vitkienė: Kowno nie miało odpowiedniej legendy, postanowiliśmy ją stworzyć

Kowno nie miało odpowiedniej legendy, więc postanowiliśmy ją stworzyć. Ostatecznie każda legenda została kiedyś przez kogoś stworzona – mówi dr Virginija Vitkienė, szefowa projektu „Kowno – Europejska Stolica Kultury 2022

Publikacja: 25.07.2022 12:27

Vitkienė: Kowno nie miało odpowiedniej legendy, postanowiliśmy ją stworzyć

Foto: Adobe Stock

Dlaczego Kowno zasługuje na miano Europejskiej Stolicy Kultury? Co czyni je wyjątkowym?

Myślę, że każde miasto jest wyjątkowe na swój sposób. Współczesna cywilizacja opiera się na miastach – powiedziałabym, że odgrywają większą rolę niż kraje. Każde z nich tworzy własne, unikatowe struktury: architektoniczne, społeczne, itd. To szczególnie istotne z turystycznego i gospodarczego punktu widzenia. Zwiedzamy jedno miasto po drugim i chcemy dobrze odczuć ich klimat, poznać ich charakter. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to wyjątkowe narzędzie dla miasta i jego mieszkańców, które pozwala podzielić się z ludźmi historią i legendami z nim związanymi.

W przypadku Kowna sprawa była utrudniona, ponieważ miasto nie miało żadnych legend na tyle interesujących, aby je godnie reprezentowały, dlatego postanowiliśmy stworzyć nową, wychodząc z założenia, że przecież wszystkie legendy zostały kiedyś przez kogoś stworzone. Nasza legenda o Bestii zaciekawiła jury na tyle, że przyznano Kownu tytuł. Liczymy na to, że przyszłe pokolenia zaakceptują stworzoną przez nas legendę i będą ją dalej opowiadać.

Kto był pomysłodawcą tej legendy?

Pisarz Rytis Zemkauskas wpadł na pomysł stworzenia legendarnej Bestii, a następnie opracował program jej kreatywnego współtworzenia. Ogłosiliśmy też konkurs na stworzenie jej wizerunku, który dzisiaj stoi w środku miasta. Rzeźba jest kanciasta i stworzona z lustrzanego materiału – ma odbijać wszystko wokół i w pewien sposób wtapiać się w otoczenie, stanowiąc jednocześnie jego integralną część. Ta pozorna niewidoczność Bestii jest również częścią legendy.

Legendy, która trafiła do książek dla dzieci i która jest obecna w różnych suwenirach, w oparciu o którą tworzymy różne gry miejskie i inne wydarzenia. W tym roku w Kownie organizujemy trzy ogromne wydarzenia, które nazywamy trylogią mitu Kowna. Na początku roku odbyło się pierwsze, które nazwaliśmy Dezorientacją, następnie w maju mieliśmy Konflikt. Pod koniec roku odbędzie się trzecie, nazwane Umowa, w trakcie którego symbolicznie podpiszemy kontrakt z miastem, Bestią i mieszkańcami. Wszystkie wydarzenia mają zachęcić ludzi do czynnego udziału, dlatego stawiamy na gry miejskie i podobne formy zabawy.

Można więc powiedzieć, że legendarna Bestia przyniosła miastu szczęście. Co poza tym zwiększyło szanse Kowna na uzyskanie tego prestiżowego tytułu?

Oprócz Bestii mieliśmy też bardzo dobrych doradców, którzy wdrażali podobne programy wcześniej m.in. w Liverpoolu. Pomogli nam w wielu kwestiach. My z kolei zrobiliśmy dokładny research na temat tego, czego Kownu brakuje, np. instytucji kultury. Chcieliśmy podkreślić jego historię i charakter.

Kowno jest miastem architektury modernistycznej. Gdy Wilno zostało przyłączone do Polski, stolicą Litwy zostało Kowno, nie mające wówczas wystarczającej infrastruktury. Wszystko zostało zbudowane od podstaw: szkoły, teatry, muzea, prywatne mieszkania i wille. Można powiedzieć, że Kowno zbudowano w 15 lat. Wszystkie te budynki były potrzebne od zaraz, budowano je szybko, stawiając na funkcjonalność. Około 6 tys. budynków z tego okresu przetrwało, centrum miasta i okolice obfitują w modernistyczną architekturę, która otrzymała Znak Dziedzictwa Europejskiego i pretenduje do Listy światowego dziedzictwa UNESCO.

Wiele z tych budynków było jednak w fatalnym stanie w 2015 roku, a ludzie ich nie doceniali, uznając je za mało interesujące. Postanowiliśmy przypomnieć ich historię, część została wybudowana przez znanych ludzi, artystów. Zaczęliśmy współpracować z ich obecnymi mieszkańcami, odnawiać je w sposób zrównoważony, bez plastiku, aby oddać dawny charakter wnętrz. Po 5 latach pracy odnowione budynki stały się wyjątkowe i cieszą się większym zainteresowaniem niż współczesne budownictwo, a młodsi i starsi mieszkańcy miasta mają szansę mieszkać w otoczeniu dawnego wystroju wnętrz.

Kolejnym programem jest Biuro Pamięci, które ma za zadanie przypomnieć czasy, w których Kowno zamieszkiwała bardzo zróżnicowana populacja. Obecnie zdecydowana większość mieszkańców to Litwini, ale przed wojną stanowili jedynie 30 proc., kolejne 30 proc. stanowili Żydzi, mieszkało tu również sporo Polaków, Rosjan czy Niemców. Postanowiliśmy zatem wrócić do tamtych czasów i spróbować opowiedzieć historie ludzi, którzy tu mieszkali. Dużą uwagę poświęciliśmy Holocaustowi i miejscom, w których ludzie byli torturowani, gdzie znaleziono masowe groby. Nie chcieliśmy oddawać głosu historykom czy politykom, szukaliśmy żyjących świadków tamtych wydarzeń, dzieci osób, które to przeżyły. Wykorzystaliśmy te historie do sztuk, wystaw i dyskusji z ludźmi. Ten pomysł na odświeżanie pamięci miast zyskał sporą popularność w całej Litwie, inne miasta go podchwyciły.

Mamy też program związany ze społecznością, w ramach którego w tym roku odbędzie się 1500 wydarzeń, zorganizowanych przez 77 podmiotów, jest to więc wspólna odpowiedzialność. Uczestniczą w nim również niewielkie, lokalne społeczności, które organizują kameralne koncerty, przedstawienia i inne wydarzenia artystyczne. Dzieje się to w regionie nazywanym „sypialnianym”, gdzie dotychczas nic się nie działo, nie było żadnej infrastruktury kulturalnej. Teraz, dzięki oddolnym inicjatywom, ludzie mają szansę udać się na koncert po sąsiedzku, z rodzinami i znajomymi.

Wygląda na to, że na tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2022 zapracowało solidarnie całe miasto. Czy ten tytuł jest bardziej istotny dla mieszkańców Kowna, którzy mają szansę naprawdę poznać swoje miasto, jego historię, kulturę itd., czy dla samego miasta, które otrzymało szansę na to, by zainteresowali się nim np. zagraniczni turyści?

Myślę, że oba aspekty są równie istotne. W programie znalazły się zarówno aspekty bliskie lokalnej społeczności, jak i elementy międzynarodowe, interesujące m.in. dla mieszkańców sąsiednich krajów. Nasze Muzeum Narodowe prezentuje interesujące wystawy artystów uznanych na arenie międzynarodowej – obecnie jest to wystawa Mariny Abramovic, na jesieni zmieni się na twórczość Yoko Ono. Liczymy na to, że artyści takiego formatu zachęcą do odwiedzin turystów, którzy planują zwiedzić kraje bałtyckie.

Co bezwzględnie należy zwiedzić w Kownie?

W obecnej sytuacji, mam tu na myśli wojnę w Ukrainie, cały nasz region czuje solidarność z tym krajem. Moje pokolenia i starsze pamiętają koszmar sowieckiego reżimu i to, w jaki sposób niszczył nasze życie. Warto więc zapoznać się z wystawą pt. „1972: przebijanie się przez mur”, która ukazuje sposoby walki z reżimem m.in. przez artystów, pisarzy, projektantów w latach 70. i 80. ubiegłego wieku.

Do końca lipca można obejrzeć wystawę Mariny Ambramovic, od 9 września dostępna będzie wystawa Yoko Ono. Od października w Narodowym Teatrze Dramatycznym będzie można obejrzeć Doriana w reżyserii Roberta Wilsona. Od sierpnia do listopada będziemy kłaść duży nacisk na projekt Biuro Pamięci, wówczas odbędzie się festiwal opowieści CityTelling Festival.

W zasadzie codziennie odbywa się jakieś interesujące wydarzenie, zatem niezależnie od terminu przyjazdu, jestem pewna, że każdy turysta znajdzie coś dla siebie.

Chciałabym dopytać o ekologię – jaką rolę odegrała w przygotowaniu wydarzenia?

W trakcie całego procesu konsultowaliśmy wiele kwestii z naszymi ambasadorami, wspólnie zastanawialiśmy się nad tym stworzyć to wydarzenie bardziej zrównoważonym. Niestety, bardzo trudno jest uniknąć co najmniej kilku błędów, przygotowując wydarzenie na taką skalę. Staraliśmy się ograniczyć tworzenie elementów do takich, które będzie można wielokrotnie wykorzystać. Ograniczaliśmy drukowanie materiałów do minimum, ale musieliśmy wziąć pod uwagę, że o ile młodzi ludzie bez problemu znajdą informacje w internecie, to starsi potrzebują papierowych ulotek.

Podczas jednego wydarzenia wykorzystaliśmy fajerwerki, na co otrzymaliśmy później wiele skarg. Mamy świadomość, że społeczeństwo jest coraz bardziej zainteresowane tematem ekologii i staramy się sprostać tym oczekiwaniom.

Co było największym wyzwaniem w realizacji tego ogromnego, wartego 20 mln euro projektu?

Jednym z dwóch największych wyzwań była z pewnością administracja. Takie projekty są z reguły realizowane przez nowo powołane organizacje. Dzieje się tak, ponieważ miasto otrzymuje taki tytuł tylko raz, można mieć natomiast nadzieję, że w ciągu 13-14 lat kolejne miasto w kraju będzie miało szansę na jego zdobycie. Na przygotowanie wszystkiego od podstaw jest ok. 5 lat, łącznie ze stworzeniem krajowej i europejskiej sieci. My podjęliśmy współpracę z 77 litewskimi organizacjami, które są związane partnerstwem z 230 organizacjami zagranicznymi. Daje to więc 300 organizacji, które wnoszą coś do programu. To oznacza wiele wyzwań komunikacyjnych i administracyjnych. Nie ma odrębnego prawa dla takiego projektu, który jest organizowany przez instytucję nie do końca publiczną, a raczej mieszkankę wielu organizacji, sponsorowanych przez wiele regionów, rząd, prywatnych sponsorów. Jednocześnie wszystkim im w pewien sposób się podlega a organizacja musi rozdzielić finanse pomiędzy 77 współpracujących podmiotów. To bardzo odpowiedzialne, bo od wykorzystania publicznych pieniędzy oczekuje się konkretnych wyników. Pracy przy takim projekcie jest ogrom, łatwo popełnić błędy, to spore wyzwanie.

Jaki jest idealny, wymarzony efekt zdobycia tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2022 przez Kowno?

Będę szczęśliwa, jeśli ta dobra energia, którą widzę w oczach i uśmiechach mieszkańców, została na wiele lat. Chciałabym, aby ludzie nadal czuli się dumni ze swojego miasta. To wspaniałe uczucie, gdy wiesz, że krewni czy przyjaciele odwiedzają Cię nie tylko dla Twojego towarzystwa, ale też dlatego, że interesuje ich program Twojego miasta.

Wielu młodych ludzi wyjeżdża stąd na studia, jadą do Wilna albo innych, większych miast w Europie. Życzyłabym sobie, żeby choć część zdecydowała się zostać. Kowno ma potencjał być miastem, w którym nie tylko dobrze się żyje lokalsom, ale też takim, które ma wiele do zaoferowania dla osób z zagranicy.

Dlaczego Kowno zasługuje na miano Europejskiej Stolicy Kultury? Co czyni je wyjątkowym?

Myślę, że każde miasto jest wyjątkowe na swój sposób. Współczesna cywilizacja opiera się na miastach – powiedziałabym, że odgrywają większą rolę niż kraje. Każde z nich tworzy własne, unikatowe struktury: architektoniczne, społeczne, itd. To szczególnie istotne z turystycznego i gospodarczego punktu widzenia. Zwiedzamy jedno miasto po drugim i chcemy dobrze odczuć ich klimat, poznać ich charakter. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury to wyjątkowe narzędzie dla miasta i jego mieszkańców, które pozwala podzielić się z ludźmi historią i legendami z nim związanymi.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Muzeum Pamięci Sybiru z nagrodą Rady Europy
Warto zobaczyć
Jednonogi maszeruje w czasie
Warto zobaczyć
Prace Banksy’ego na Kazimierzu. Wystawa z miejską ścieżką dźwiękową
Warto zobaczyć
Miejskie meble – fantazyjne czy zwyczajne?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Warto zobaczyć
Obrazy przeszłości i współczesności. Spektakularne wystawy w polskich miastach