- Centrum miasta zmieniło zupełnie swój wygląd, poprawiła się nie tylko estetyka, bo jednocześnie zachowana została handlowa funkcja Zakliczyna jako handlowej stolicy Pogórza – mówił Dawid Chrobak, burmistrz Zakliczyna, w rozmowie z lokalnym portalem tarnow.net.

Zieleń w donicach na betonowym Rynku

Już w czwartek na stronie internetowej Zakliczyna pojawiła się informacja o imprezie zakończenia z okazji inwestycji. Napisano w niej, że burmistrz „zaprasza mieszkańców miasta i gminy Zakliczyn na uroczyste otwarcie Rynku w Zakliczynie po rewitalizacji”.

Impreza rozpoczęła się o godz. 11.30 na scenie przed zakliczyńskim ratuszem. W jej programie znalazło się wiele atrakcji m.in. występ „Klubu Małopolskich Heligonistów i Harmonistów” działającego przy Stowarzyszeniu „Klucz” w Zakliczynie, wystąpienie Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury, prezentacja multimedialna przebiegu rewitalizacji Rynku w Zakliczynie, czy poświęcenie płyty Rynku.

- Jestem tu, by potwierdzić dobrą współpracę rządu i samorządu. By apelować do samorządów o współpracę z rządem, bo rząd Prawa i Sprawiedliwości jest otwarty na współpracę z samorządem” – mówił min. Adamczyk w Zakliczynie.

Podkreślał też, że Polska jest jedna i zasługuje na inwestycje wszędzie tam, gdzie są one potrzebne – chodzi zarówno o duże inwestycje, jak Via Carpatia, jak i o lokalne, potrzebne mieszkańcom. - Często słyszę, że całe pokolenia czekały na realizację inwestycji – wspominał Adamczyk.

To była jedna z największych inwestycji zakliczyńskiego samorządu. Prace rozpoczęto jesienią 2019 roku i realizowano etapami przez dwa lata i cztery miesiące.

Przebudowano drogi gminne wokół Rynku, wybudowano chodniki i miejsca parkingowe; zmodernizowano kanalizację deszczową, sanitarną oraz sieć wodociągową, wykonano oświetlenie.

Zmodernizowano też drogę powiatową biegnącą przez płytę Rynku. Wymieniona została nawierzchnia Rynku, kilka obiektów zyskało iluminację (m.in. budynek ratusza, kapliczka św. Floriana, studnia i pomnik).

Powstało osiem kramów handlowych, przystanek autobusowy i inne obiekty małej architektury, zamontowano blisko 30 ławek.

Pomnik Poległych i Pomordowanych na Wolną Ojczyznę w latach 1914 -1957, który powstał w 1997 roku nieznacznie zmienił swoje położenie i został odnowiony.

Na zakliczyńskim Rynku pojawiły się donice z kwiatami i krzewami, więcej jest także drzew w ty klon polski. Atrakcją jest kolorowa fontanna na schodach przy ratuszu. Inwestycja kosztowała 13 mln zł.

Taki beton nie wszystkim się podoba

Jednak odnowiony plac przez zakliczyńskim ratuszem nie wszystkim się podoba.

- Minister Adamczyk otwiera Rynek w Zakliczynie po „rewitalizacji". Prawie bez zieleni, niemal w całości zajęty na parking, na którym trudno dostrzec jakąkolwiek przestrzeń dla pieszych, a to wszystko za bagatela 13 mln zł. Najgorszy rynek miejski w kraju? #betonoza – pytał na Twitterze Kamil Heyka, założyciel Nowoczesnej w Grudziądzu, wiceprzewodniczący koła i sekretarz regionu, a także działacz społeczny walczący ze smogiem i ograniczaniem transportu publicznego.

A Jan Mencwel, ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze dodał: - Pamiętacie zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, że będzie walka z betonoza? Nic się nie wydarzyło. Zamiast tego mamy ministra który otwiera zabetonowany rynek w kraju.

Ale to nie jedyny „hit” ostatnich dni. W Radzyniu Podlaskim na miejskim targowisku „zadbano” o drzewa.

Co zrobiono? Obcięto im wszystkie gałęzie. - Taka „pielęgnacja" po polsku. Kiedyś jednak nie przychodziło do głowy, było sporadyczne, po epoce szyszkodnika w Polsce wolno wszystko – napisała jedna z internautek zamieszczając zdjęcie z miasta.

Posypały się komentarze. – „Tak okaleczone drzewa usychają. To nie wierzba, że wsadzisz patyk w ziemie i wyrośnie nowa wierzba. Robią, to po to, żeby drzewo uschło, a potem, niby chore, wyciąć – twierdzą miejscy aktywiści.

Inna z internautek uważa, że nie będzie dobrze. - Tyle mówi się o suszy hydrologicznej, o zbyt nagrzanych miastach, wszechobecnej suszy a tu ciach i drzewa wycięte. Do tego trawniki koszone a raczej wyrwane z korzeniami. Tylko pył fruwa. I jak tu ta woda ma się zatrzymać? Ja już zaczęłam modlić się o rozum dla tych arogantów – napisała.

A słoiki wszystko krytykują

Rewitalizację przechodzi też rynek w Starym Fordonie w Bydgoszczy. Część osób uważa, że jego przebudowa zburzyła jego niegdysiejszy charakter i w niczym nie będzie przypominać tego co było.

Pojawiają się też głosy o betonozie w Starym Fordonie. - Uczciwa mniejszość komentujących zmiany w wizerunku Rynku w Starym Fordonie nieustannie podkreśla jego „betonowy” charakter. Nic tylko betonoza. Próbowaliśmy walczyć z tym spamerskim zjawiskiem, raczej bez skutku – podało Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu.

Jego zdaniem wypowiadali się ci, z innych rejonów Polski, oraz „słoiki, co to niczego w Bydgoszczy nie lubią”, ale też krytyczne stanowisko zajmowali również mieszkańcy miasta.

Zdaniem aktywistów ze Starego Fordonu Rynek będzie jednak zielony, a na pewno nie betonowy. I wliczają: nasadzenia w klombach 240 szt., nasadzenia w Alei Lipowej za ławkami 340 szt., nasadzenia pod drzewami 130 szt.

Poza tym pojawi się 180 sztuk hortensji w trzech rządach, dziesięć drzew.

- Do tego dodajmy dwa cisy, w tym jeden bardzo chory i Aleję Lipową, oryginalną sadzoną w okresie zaborów – przypominają bydgoscy aktywiści.

- Rynek w Fordonie będzie zielony i da cień gościom? Jesteśmy tego pewni – uważa Stowarzyszenie SMSF

Drzewa dla powstańców warszawskich

A w Warszawie w ramach akcji „Korzenie pamięci” w sobotę, w parku Powstańców Warszawy na Woli posadzono klony i kasztanowce - kolejne drzewa upamiętniające Powstańców.

Przy każdym z 20 drzew stanęła tabliczka z nazwiskiem powstańca, którego historia została opowiedziana i nagrana w ramach akcji. Są to osoby, których potomkowie zgłosili się do projektu  i nagrali swoje wspomnienia o przodku.