Wracają miejskie rowery. Będzie ich więcej i będą bardziej nowoczesne

Flota Lubelskiego Roweru Miejskiego zostanie gruntownie przebudowana.
Flota Lubelskiego Roweru Miejskiego zostanie gruntownie przebudowana.
AdobeStock

Jest szansa, że po przerwie do kolejnych miast wrócą rowery uliczne. Lublin podpisał w czwartek umowę z firmą Nextbike, A metropolia Gdańsk-Gdynia-Sopot ponownie ogłosiła kolejny przetarg do składania ofert na Mevo.

– Lubelski Rower Miejski to ważny element infrastruktury miejskiej, z której chętnie korzystają mieszkańcy. W 2014 roku podczas inauguracji systemu założyliśmy, że będzie on stałym elementem publicznego transportu, stąd decyzja o zapewnieniu ciągłości jego funkcjonowania w przestrzeni miasta – mówi Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina ds. Inwestycji i Rozwoju.

Wraca rower w Lublinie

Lubelski Rower Miejski zaczął działać we wrześniu 2014 roku, a od 2016 funkcjonował w systemie aglomeracyjnym, bo obejmował miasto i powiat świdnicki.

Na koniec sezonu 2020 roku w systemie było zarejestrowanych ponad 119 tys. użytkowników. Od początku działania systemu rowery były wypożyczane 3,5 mln razy. Umowa z operatorem firmą Nextbike, wygasła z końcem poprzedniego roku. Dlatego w tym roku miasto ogłosiło przetarg na wybór nowego. Jednak w pierwszym terminie nikt się nie zgłosił. A w drugim jedynie Nextbike, a i za uruchomienie i zarządzanie systemem w najbliższych latach zażądała ona blisko 7,6 mln zł. To było aż o 2,1 mln zł więcej, niż zakładało miasto. Władze Lublina zdecydowały się dołożyć pieniędzy i dzięki temu, udało się podpisać umowę z operatorem.

CZYTAJ TAKŻE: Ścieżki rowerowe. Gdzie najlepsza infrastruktura dla cyklistów

W tym sezonie system rozpocznie funkcjonowanie w nowej odsłonie. Zmieni się przede wszystkim zakres obsługi systemu.

– Z formuły dzierżawy przejdzie on na kompleksową obsługę, serwis i magazynowanie roweru. W jak największym stopniu wykorzystane będą te elementy z dotychczasowego systemu, które mogą być dalej bezpiecznie użytkowane przez rowerzystów – mówi Justyna Góźdź, z lubelskiego ratusza.

Więcej nowoczesnych rowerów

Infrastruktura systemu będzie się składała z 700 jednośladów. Z czego 12 to rowery dziecięce oraz z 127 stacji (82 standardowych na terenie Lublina, 5 standardowych na terenie Świdnika, 2 dziecięcych w Lublinie, 38 pasywnych na terenie Lublina). Nie będzie zakupu nowych rowerów.

Flota Lubelskiego Roweru Miejskiego zostanie gruntownie przebudowana. Wszystkie rowery będą siedmiobiegowe, a ich osprzęt dobrany w oparciu o gruntowny przegląd. System częściowo będzie całoroczny. Ale od 1 listopada do końca marca, nastąpi zmniejszenie floty poprzez pozostawienie na ulicach tylko 210 rowerów.

– Największą nowością będzie przejście systemu do tzw. IV generacji – wszystkie rowery będą wyposażone w nadajnik GPS. Rowery nie będą musiały posiadać elektrozamków, a ich pozostawienie będzie możliwe również w tzw. stacjach pasywnych. Będzie 38 stacji – mówi Justyna Góźdź.

Zgodnie z umową, operator ma sześć tygodni na przygotowanie systemu i jego uruchomienie.

Termin ten liczy się od daty podpisania umowy, więc pod koniec czerwca jednoślady powinny wrócić na ulice Lublina. Miasto podpisało umowę na dwa lata. Jej wartość to ponad 7,5 mln zł.

Kiedy wróci Mevo?

Jest szansa także na powrót rowerów do Trójmiasta. W 2019 roku Zarząd Obszaru Metropolitalnego zdecydował o rozwiązaniu umowy z NB Tricity na zarządzanie rowerem Mevo. W ub. roku jednoślady nie wyjechały na ulicę.

Teraz Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (OMGGS) ponownie zaprasza do składania ofert w przetargu na rowery miejskie.

Poprzednie postępowanie zostało unieważnione po odwołaniu Nextbike i wyroku KIO. Teraz wykonawcy mogą składać oferty do 25 maja. To już kolejne opóźnienia w przetargu na Mevo spowodowane odwołaniami Nextbike.

– Byliśmy gotowi na zaproszenie wykonawców do składania ofert we wrześniu ubiegłego roku i rozstrzygnięcie przetargu. Kolejne odwołania Nextbike Polska SA w restrukturyzacji powodują wielomiesięczne opóźnienia w uruchomieniu roweru. Dlatego trudno deklarować jakiekolwiek terminy – mówi Michał Glaser, prezes OMGGS.

Nowe Mevo ma być systemem mieszanym złożonym z 4099 rowerów (w tym 1000 tradycyjnych) i 717 stacji rowerowych. Abonament miesięczny ma wynosić 29,99 zł. W każdej z 16 gmin będą punkty ładowania baterii, będzie możliwość wypożyczenia roweru z rozładowaną baterią.

Zgodnie z wyrokiem KIO z kryteriów wyboru metropolia wycofała ocenę funkcjonalno-estetyczną rowerów (która miała się odbyć przy udziale mieszkańców), a na etapie oceny ofert nie będzie żądać przedstawienia dokumentacji potwierdzającej zdolność do wykonania usługi. Tego przed KIO żądał Nextbike.

Urzędnicy wydłużyli termin rozpoczęcia rozruchów testowych od dnia podpisania umowy – z 8 do 14 miesięcy (w związku z pandemią występują opóźnienia w terminach dostaw).

Samorząd podpisze umowę z nowym operatorem na sześć lat. System swoim zasięgiem obejmie 16 gmin. Dotychczasowe 14 (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Żukowo, Reda, Pruszcz Gdański, Tczew, Sierakowice, Rumia, Somonino, Stężyca, Kartuzy, Puck i Władysławowo), a także dodatkowo Kolbudy i Kosakowo.

Elektryki w Krakowie.

Kraków był pierwszym miastem w Polsce, które w jednym miejscu uruchomiło system miejskich wypożyczalni. Działały one 11 lat, ale w 2019 roku firma BikeU wypowiedziała umowę na obsługę systemu. Od tego czasu w Krakowie nie ma miejskich jednośladów. No prawie nie ma. Od 5 maja można ponownie wypożyczać rowery elektryczne w ramach pilotażowego systemu Park-e-Bike na stacji zlokalizowanej na terenie parkingu „P+R Czerwone Maki”.

Użytkownicy mogą samodzielnie wypożyczać dostępne jednoślady przy użyciu aplikacji Freebike (dostępnej w sklepach AppStore i Google Play) w godzinach otwarcia stacji, tj. w godz. od 7 do 21 od poniedziałku do piątku.

W tych godzinach stacja jest czynna – tzn. bramka ogrodzenia stacji będzie otwarta i będzie można korzystać z udostępnionych rowerów. Zgodnie z regulaminem wypożyczyć rower można do godz. 20 (zwrot do godz. 21).

Użytkownicy, którzy zarejestrowali się w ubiegłym roku, nie mogą na te same dane ponownie dokonać rejestracji. W razie takiej próby pojawi się komunikat o błędzie. Kraków do wypożyczalni tradycyjnych rowerów już nie wróci. – Nie opłaca się, wielu mieszkańców ma własne rowery. My stawiamy na elektryczne – mówi Dariusz Nowak, z krakowskiego magistratu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jednym rząd daje, innym zabiera

Obniżka PIT z tzw. piątki Kaczyńskiego będzie dla miasta oznaczać spadek wpływów o około ...

Nowy pomysł rządu: grunt za lokale pod wynajem

Samorządy mają dostarczać działki budowlane deweloperom, a w rozliczeniu otrzymywać mieszkania.

Łódź ma 27 milionów złotych dla młodych

Czy w Łodzi uda się zlikwidować bezrobocie wśród młodych do 30. roku życia? Władze ...

Opłaty za odpady w górę

Rząd chce, by gminy dopłacały swoim mieszkańcom do wywozu śmieci. Te protestują. Nasze budżety ...

Cztery tysiące opon każdego dnia

14,5 tysiąca metrów kwadratowych nowej powierzchni produkcyjnej powstanie w podszczecińskim Stargardzie. Japoński koncern Bridgestone ...

Strategię wizerunkową trzeba planować z głową

Promocja gmin odbywa się bez jasnych strategii i planów działań, głównie na podstawie doraźnych ...