Radni zdecydowali: Będą nowi przewoźnicy w kujawsko-pomorskim

W przygotowywanej siatce połączeń pociągi będą pokonywać w sumie odległość 6,1 mln kilometrów
fot. Adobestock / Henryk Niestrój

Samorząd województwa kujawsko-pomorskiego szykuje się do nowej organizacji połączeń kolejowych w regionie.

Na poniedziałkowej sesji sejmiku województwa przyjęto zmiany w tegorocznym budżecie i wieloletniej prognozie finansowej. Otwierają one drogę do ogłoszenia przetargu mającego wyłonić operatorów transportu kolejowego w województwie.

Ogłoszenie o zamiarze jego przeprowadzenia ukazało się pod koniec pierwszej połowy kwietnia. Zamówienie zostało przygotowane przez zespół, do którego weszli radni wszystkich opcji politycznych oraz dyrektor marszałkowskiego departamentu transportu. Podzielono je na dziesięć pakietów obejmujących konkretne linie kolejowe i wyznaczone na nich zakresy poszczególnych odcinków komunikacyjnych.

CZYTAJ TAKŻE: Część zawieszonych pociągów wraca na tory. Wielu przewoźników przedłuża ograniczenia

Rozpoczęcie postępowania przetargowego zaplanowano jeszcze w kwietniu. Umowy o świadczenie usług transportowych podpisywane byłyby długoterminowo, na okres od 12 grudnia 2021 r. do 14 grudnia 2030 r.

Tym przetargiem rozpoczynamy nowy rozdział w budowaniu oferty w pasażerskich przewozach szynowych w naszym regionie – zapowiada marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.

Na torach więcej przewoźników

Taki sposób podziału pasażerskich przewozów kolejowych miałby pozwolić na utworzenie siatki połączeń optymalnie dostosowanej do potrzeb mieszkańców zarówno pod względem częstotliwości jak i godzin kursowania pociągów. Umożliwi przy tym lepsze wykorzystanie taboru, jakim dysponuje samorząd.

Jednak przede wszystkim otworzy dostęp do torów w województwie większej liczbie przewoźników. Chodzi zwłaszcza o mniejsze polskie firmy przewozowe posiadające licencję na obsługę pasażerskiego transportu kolejowego.

CZYTAJ TAKŻE: Szansa na lepsze drogi? Rząd szykuje na to ponad 3,26 mld zł

– Nie ma sensu organizować przetargu, w którym ograniczany byłby dostęp przewoźnikom tylko z tego powodu, że są zbyt mali i może nawet na tym rynku dopiero raczkują – uważa marszałek.

Urząd Marszałkowski weźmie na siebie ryzyko sprzedaży biletów określone na poziomie z 2019 r. Zdaniem Całbeckiego, pozwoli to przewoźnikom zaproponować swoje usługi bez większych obaw o ich opłacalność. Wojewódzki samorząd będzie natomiast oczekiwał od przewoźników wysokiej jakości usług.

W nowym podziale połączeń miałyby się znaleźć te, które zniknęły z siatki przez ograniczenia spowodowane pandemią, jak również połączenia od dawna nieeksploatowane.

Chodzi m.in. o połączenia Toruń-Sierpc i Rypin-Brodnica. W sumie w przygotowywanej siatce połączeń pociągi będą pokonywać odległość 6,1 mln kilometrów.

Co prawda już wiadomo, że niektóre trasy, te z dużo mniejszą frekwencją okażą się bardzo kosztowne. Ale kluczowym celem ma być równomierne rozłożenie dostępności do kolei w całym regionie. Rekompensata związana z pokryciem różnicy pomiędzy kosztami a przychodami przewidywana jest na poziomie ok. 105 mln zł rocznie.

Łatwa przesiadka z autobusu do pociągu

Władze regionu przygotowują również integrację transportu kolejowego i autobusowego. Powstałby w ten sposób transport hybrydowy. W najbliższym czasie wojewódzki samorząd ma rozpocząć postępowanie (będzie to przetarg lub udzielenie zamówienia w trybie z wolnej ręki), które wyłoni operatorów połączeń autobusowych do kolejowych węzłów przesiadkowych.

Takie połączenia umożliwią dowożenie pasażerów do stacji z miejscowości położonych z dala od linii kolejowych. Zaplanowano 17 linii i węzłów przesiadkowych. W planach jest także zintegrowany bilet komunikacji publicznej w regionie.

– Zamierzamy wprowadzić go za rok – półtora roku. Prosty w obsłudze dla pasażera, powinien zachęcać do korzystania w transportu publicznego i pozostawiania samochodów w domach – informował Całbecki podczas konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu.

CZYTAJ TAKŻE: Autobusy zatankują wodór. Polskie miasto liderem w Europie

Jest też plan na wypadek, gdyby w zaplanowanym przetargu na organizację przewozów kolejowych w województwie nie udało się uzyskać satysfakcjonujących dla władz regionu ofert.

– Przygotowując się do przetargu poprosiliśmy wcześniej sejmik o możliwość powołania własnej spółki przewozowej – powiedział marszałek. Spółka – Kujawsko-Pomorskie Samorządowe Przewozy Pasażerskie – zajęłaby się organizacją połączeń w tych pakietach, gdzie w przetargu nie wyłoniono operatora. Decyzja co do jej utworzenia miałaby zapaść prawdopodobnie w sierpniu, bo wtedy należy się spodziewać rozstrzygnięć w postępowaniach.

Władze regionu już wcześniej zapewniły, że jeśli nowy przewoźnik zastąpi dotychczasowe spółki przewozowe, ich pracownicy obsługujący przewozy w województwie będą mogli znaleźć pracę w nowej spółce.

Krótkie umowy rozwiązaniem awaryjnym

Obecnie przewozy kolejowe w regionie realizują dwaj przewoźnicy: Polregio i Arriva. Nowe umowy na 2021 r. podpisane zostały dopiero w połowie grudnia 2020 r.: z Arrivą dotyczącą przewozów na liniach niezelektryfikowanych i z Polregio obsługującym linie zeletryfikowane. Zawarto je tylko na rok.

To pokłosie problemów, jakie m.in. przyniósł brak porozumienia z Polregio w sprawie nowej umowy i stawek przewozowych. W poprzednim 5-letnim kontrakcie zawartym w 2015 roku, a obowiązującym do połowy grudnia 2020 r. były one znacznie niższe od żądań Polregio związanych z nowym kontraktem. W sytuacji zmniejszonych wpływów do wojewódzkiego budżetu, samorząd został zmuszony do zawieszenia niektórych połączeń.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nadmorskie gminy chcą wsparcia. „Plaże zimą to były Krupówki”

Jeżeli ma być pomoc państwa dla firm i samorządów, które są dotknięte zimowym lockdownem ...

Kolej plus Metropolia: śląska specyfika

Program Kolej+ może pomóc w budowie Kolei Metropolitalnej na Górnym Śląsku i w Zagłębiu. ...

Lokalne władze trzeba nasycić demokracją

Z badań sondażowych wynika, że mieszkańcy obdarzyli samorząd dużym zaufaniem, choć właśnie na poziomie ...

Dziesiątki milionów złotych na nowe parki. Które miasta wydają najwięcej?

Nie tylko bloki rosną w miastach niczym grzyby po deszczu. Część samorządów inwestuje w ...

W Mikołajkach szok. „Zostaliśmy ukarani dla przykładu”

Obawiam się zniszczenia lokalnego kapitału, a to będzie duży cios dla gospodarki regionu, bo ...

Region zielonego wzrostu

Spadek bezrobocia, wzrost poziomu płac i PKB na jednego mieszkańca, najlepsze wskaźniki wykorzystania energii ...