Autobusy zatankują wodór. Polskie miasto liderem w Europie

W Poznaniu był już prezentowany wodorowy Solaris Urbino Hydrogen, którego premiera odbyła się na Globalnym Szczycie Transportu Publicznego UITP w Sztokholmie w czerwcu 2019 r.
fot. Solaris Bus & Coach

Poznań będzie budował flotę wodorowych autobusów. Pierwsze z nich mogą pojawić się w mieście już w przyszłym roku.

Wniosek o dofinansowanie zakupu 84 pojazdów napędzanych wodorem poznańskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wysłało do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jeszcze w lutym.

Natomiast już w czwartek 8 kwietnia zakończy się przyjmowanie zgłoszeń firm, które będą mogły starać się o kontrakt na dostawy wodoru oraz budowę i obsługę serwisową stacji tankowania. Wymagane minimum zdolności zarówno dla producentów jak i firm transportowych oraz dystrybucyjnych określono na co najmniej 2 tys. kg wodoru dziennie.

Wodorowe autobusy mają pojawić się w miejskiej flocie w latach 2022 – 2025: 38 o standardowej długości 12 metrów oraz 46 przegubowych 18-metrowych. Będą to pojazdy niskopodłogowe, z rampą dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim, z monitoringiem i klimatyzacją. Ogniwa paliwowe mają pełnić w nich funkcje „elektrowni”. Prąd będzie napędzał pojazd, a jedynymi produktami reakcji w ogniwie będą ciepło oraz para wodna.

CZYTAJ TAKŻE: Elektryczne czy wodorowe? Ponad miliard na zielone autobusy

Wierzymy, że wodór to przyszłość transportu publicznego. Pojazdy, w których będzie wykorzystywany jako paliwo, mogą stać się alternatywą dla autobusów z silnikami spalinowymi, a w przyszłości nawet elektrycznych autobusów bateryjnych – twierdzi Wojciech Tulibacki, prezes poznańskiego MPK.

W Poznaniu był już prezentowany wodorowy autobus. To Solaris Urbino Hydrogen, którego premiera odbyła się na Globalnym Szczycie Transportu Publicznego UITP w Sztokholmie w czerwcu 2019 r. Pojazd może przejechać nawet 350 km na jednym tankowaniu, które trwa tylko kilka minut. Jest przy tym niezwykle cichy – posiada wszystkie zalety napędu elektrycznego, jak brak wibracji i niski poziom hałasu. Wodór pod ciśnieniem gromadzony jest w zbiornikach na dachu. Wodorowy napęd uzupełnia niewielka bateria, która wspomaga ogniwo paliwowe w chwilach największego zapotrzebowania na energię.

Wodorowymi autobusami są także zainteresowane inne miasta, które – podobnie jak Poznań – złożyły wnioski o wsparcie ich zakupu w ramach programu Zielony Transport Publiczny (ZTP). To Chełm, starający się o 15 wodorowców oraz Włocławek, planujący zakup 3 takich pojazdów.

CZYTAJ TAKŻE: Elektryczne autobusy za 138 mln zł trafią na Śląsk

Według Aleksandra Kiereckiego z firmy analitycznej JMK Analizy Rynku Transportowego, wniosków byłoby więcej, gdyby w Polsce już funkcjonowały stacje tankowania wodoru. Na razie, najbliższa znajduje się w Berlinie. – Natomiast bezsporny pozostaje fakt, że dzięki pomocy z ZTP Poznań ma szansę zostać wodorowym liderem w Europie. 84 wodorowych autobusów nie ma jeszcze żadne miasto w Europie – mówi Kierecki.

Liczba samorządów chętnych do uzupełniania autobusowych flot o wodorowe pojazdy będzie się prawdopodobnie szybko zwiększać. Technologie wodorowe w transporcie będą miały preferencje w nowej unijnej perspektywie. Dlatego zakup 10 wodorowych autobusów już planuje Warszawa, natomiast Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji wprowadzenia wodorowego napędu do miejskiej floty.

Jeszcze w ubiegłym roku listy intencyjne w sprawie dostaw wodoru i związanej z tym infrastruktury tankowania miejskich autobusów Grupa Lotos (jeden z największych w Polsce producentów wodoru) podpisała z Gdynią, Wejherowem, Tczewem i Rzeszowem. Wodorowymi autobusami zainteresowana jest także Górnosląsko-Zagłębiowska Metropolia.

W styczniu Ministerstwo Klimatu i Środowiska informując o rozpoczęciu konsultacji społecznych Polskiej Strategii Wodorowej podało, że w 2025 r. w Polsce ma jeździć 500 autobusów krajowej produkcji napędzanych wodorem. W roku 2030 ma ich być cztery razy więcej. Transport – jak twierdzi resort – ma być jednym z kluczowych sektorów gospodarki wykorzystujących wodór.

Polska jest jednym z jego największych europejskich producentów. Mamy tego paliwa pod dostatkiem, co zapowiada korzyści nie tylko ekologiczne, ale także biznesowe.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jak cyfryzacja zmienia polską szkołę

Branża informatyczna stworzyła dla sektora oświaty rozwiązania, które wprowadzają nową jakość w codziennym zarządzaniu ...

Nie tak łatwo z zieloną energią

Dotychczasowe doświadczenia lokalnych władz z fotowoltaiką nie pozostawiają wątpliwości: warto inwestować w panele, ale ...

Ekologom trudniej będzie blokować inwestycje?

Organizacje ekologiczne, aby wziąć udział w postępowaniu związanym z przedsięwzięciem mogącym wpływać na środowisko, ...

Mazowsze wygrało w Trybunale

Pod koniec listopada, po trzech latach od złożenia wniosku, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zmuszanie ...

Warszawa szykuje się na ratunek rzece

Do najbliższego czwartku ma być gotowy most pontonowy na Wiśle, potem rozpoczną się prace ...

Prezydent Bydgoszczy: rząd stawia na mniejsze miasta kosztem dużych

Teraz rząd stawia zdecydowanie na mniejsze ośrodki kosztem dużych - mówi Rafał Bruski, prezydent ...