Komunikacja miejska wraca do życia. „Koszty rosną, a rząd jest głuchy”

fot. AdobeStock / daniilvolkov

Jeśli rząd szybko nie złagodzi ograniczeń liczby pasażerów mogących korzystać z pojazdów komunikacji miejskiej, grożą nam poważne trudności w jej funkcjonowaniu i finansowaniu – przestrzega Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Podkreśla, że obecnie można wykorzystać średnio około 13 proc. miejsc w pojeździe, co oznacza, że w dużym autobusie o długości 18 metrów, który może pomieścić 150 osób, może jechać maksymalnie 21 pasażerów. W autobusie na 100 osób może jechać 13 pasażerów.

– Obostrzenia pozostają, a liczba pasażerów rośnie. Przewoźnicy, jak nasze MPK Lublin, starają zapewnić coraz większą ilość pojazdów, więc koszty rosną, a rząd jest jakby głuchy. Nie ma żadnej reakcji na postulaty złagodzenia obostrzeń w komunikacji miejskiej – dodaje prezydent Lublina.

Podkreśla, że bez złagodzenia obostrzeń w ilości przewożonych osób zapewnienie sprawnego transportu publicznego będzie niemożliwe.

Mimo to miasta próbują „odmrażać” komunikację. Wrocławskie MPK wczoraj przywróciło robocze rozkłady jazdy dla wszystkich dziennych linii tramwajowych i autobusowych. Pracy do wykonania jest bardzo dużo, ponieważ po wprowadzeniu stanu epidemiologicznego w marcu tego roku komunikacja w wielu miastach w Polsce została częściowo zawieszona. Autobusy czy tramwaje jeździły w dni robocze, jak w święta. Później doszły jeszcze kolejne ograniczenia wprowadzone przez rząd. Od końca marca w pojazdach transportu publicznego liczba pasażerów nie może być wyższa niż wynosi połowa miejsc siedzących.

Z czasem na ulicach pojawiało się więcej pojazdów komunikacji miejskiej. I tak np. w Poznaniu od 30 marca na liniach ZTM obowiązuje specjalny rozkład jazdy, który jest systematycznie i na bieżąco zmieniany, dopasowywany do potrzeb pasażerów.

Gęstsza siatka połączeń

W Bydgoszczy od 25 marca na wszystkich liniach autobusowych i tramwajowych obowiązują rozkłady jazdy jak w dni powszednie. A od 27 marca dodatkowym pojazdem wzmocnione zostały w godzinach porannych wybrane linie autobusowe. – Tym samym na przystanek podjeżdżają dwa autobusy – tłumaczy Tomasz Okoński z Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Jednak są miasta, gdzie specjalne, rzadsze rozkłady jazdy obowiązywały dłużej. Tak było choćby we Wrocławiu. Ale od wczoraj tamtejsze MPK przywróciło robocze rozkłady jazdy dla wszystkich dziennych linii tramwajowych i autobusowych. Na ulice miasta wyjechało więcej autobusów i tramwajów. W życie weszły także zmiany nazwane przez magistrat „wiosennym programem autobusowym”.

CZYTAJ TAKŻE: W dużym mieście medycy poruszają się specjalną, darmową komunikacją

Objął on m.in. uruchomienie nowej linii 151 oraz zwiększenie częstotliwości kursowania 110 i 129. Dzięki temu więcej autobusów dojedzie na Poświętne, Różankę, Popowice, Gądów, Kuźniki, Żerniki oraz na Osiedle „Cztery Pory Roku” i Osiedle Jagodno.

Z kolei Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie informuje że od 11 maja planuje stopniowe przywracanie funkcjonowania komunikacji miejskiej do stanu sprzed epidemii. Część linii ma kursować jak w soboty, część jak w wakacyjne dni robocze. – W dalszym ciągu należy przestrzegać dopuszczalnej ilości miejsc w autobusach – przypomina rzeszowski ZTM.

Apel do premiera

Miejscy przewoźnicy skarżą się, że wprowadzone w marcu ograniczenia co do liczby osób są łamane przez pasażerów. Tylko w ostatni poniedziałek we Wrocławiu zanotowano kilkadziesiąt takich sytuacji, mimo, że na ulice miasta wyjechało 370 autobusów i ponad 170 tramwajów, czyli niemal tyle, ile przy pełnym roboczym rozkładzie. – Nasi kierowcy i motorniczowie są kontrolowani przez policję i każde przekroczenie skutkuje mandatem albo skierowaniem sprawy do sądu – mówi prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder.

Według wrocławskiego przewoźnika oraz Unii Metropolii Polskich i Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej narzucone limity są nierealne. W tej chwili do tramwaju, autobusu, czy też warszawskiego metra może wejść liczba pasażerów równa połowie miejsc siedzących. A przecież pojazdy transportu zbiorowego przystosowane są do przewozu jak największej liczby pasażerów – to oznacza stosunkowo niewielką liczbę miejsc siedzących w relacji do miejsc stojących i pojemności pojazdów w ogóle.

CZYTAJ TAKŻE: Cień Barei nad autobusami. W czasie epidemii obowiązują surowe reguły

– Tym samym dochodzi do paradoksów, gdy prywatne busy międzymiastowe mogą zabrać więcej pasażerów niż nasze pojazdy. Mimo że te mają wielokrotnie więcej przestrzeni do dyspozycji pasażerów – podkreśla w komunikacie MPK Wrocław.

Unia Metropolii Polskich już 21 kwietnia skierowała do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego wniosek o zmianę rozporządzenia wprowadzającego ograniczenia w zakresie przemieszczania się, w tym również środkami transportu publicznego. – Wskazywaliśmy w nim, że umożliwienie korzystania z lasów, parków, podstawowych form rekreacji oraz wprowadzenie nowych zasad w handlu i usług przełoży się na większą ilość osób korzystających z publicznego transportu miejskiego oraz spowoduje problemy z zachowaniem obowiązującego reżimu sanitarnego – tłumaczy UMP.

Ten wniosek Unii Metropolii Polskich nie został rozpatrzony, dlatego 4 maja ponowiła ona swój apel ponowić. Tym razem trafił on do premiera Mateusza Morawieckiego. – Pana zapowiedź drugiego etapu łagodzenia obostrzeń spowoduje, że nasze propozycje zostaną uwzględnione. Ogłoszone „odmrożenie” działalności galerii handlowych, hoteli, pensjonatów, przedszkoli, żłobków itd., bezsprzecznie i w znacznym stopniu zintensyfikuje korzystanie z komunikacji miejskiej – napisał Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i prezes UMP.

I prosił: „Panie Premierze apelujemy o wprowadzenie racjonalnych zmian w przepisach, by w praktyce ich realizacja była możliwa”. Na razie premier Morawiecki nie odniósł się do wniosku UMP.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ranking Samorządów 2020: Finansowa poduszka bezpieczeństwa

By móc inwestować, samorządy muszą dobrze gospodarować swoimi budżetami. Dbałość o swój potencjał finansowo-ekonomiczny ...

Bierzcie śmigła w swoje ręce

Zarówno strategiczne dokumenty rządu, jak i szczegółowe ustawy utrudniają jst zaangażowanie w OZE.

Rynek pracy łapie letni oddech po pandemii

Rekrutacje pracowników do sezonowych zajęć wsparły czerwcowe ożywienie na portalach pracy. We wszystkich regionach ...

Miejskie krany jak zdroje

Samorządy zachęcają do picia kranówki zamiast wody pakowanej w plastikowe butelki. Mają argumenty ekologiczne ...

Łatwiej będzie ocieplić zabytkowe budynki

Wsparcie w formie premii remontowej będzie udzielane gminom na przedsięwzięcia remontowe połączone z termomodernizacją.

Spotkajmy się na rowerowym szlaku

Dla wspaniałych wrażeń, cudownych przygód z rodziną i przyjaciółmi, by odpocząć od świata. Powodów, ...