Polski rynek nowych autobusów po siedmiu miesiącach 2026 r. urósł o niemal trzy czwarte. Zarejestrowano 2501 autobusów, o 1057 szt. więcej niż w tym samym czasie przed rokiem, kiedy rejestracji było 1444 – poinformował Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM). Po rekordowym czerwcu, kiedy zarejestrowano 481 pojazdów, lipiec przyniósł 365 rejestracji, o połowę więcej niż w lipcu rok temu.
Głównym motorem tego silnego wzrostu pozostają autobusy miejskie, które odpowiadają już za blisko połowę całego rynku. Jednocześnie na bardzo wysokim poziomie utrzymuje się udział autobusów zeroemisyjnych – od stycznia do lipca zarejestrowano 946 autobusów elektrycznych i wodorowych, czyli ponad jedną trzecią wszystkich nowych autobusów. Według PZPM, w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. zarejestrowano 1225 autobusów miejskich, aż o 943 szt. więcej niż rok wcześniej, co daje roczny wzrost o 334 proc. Przy czym 862 autobusy miejskie miały napęd elektryczny lub wodorowy, co daje tym zeroemisyjnym pojazdom rynkowy udział na poziomie 70 proc.
Duże zakupy w Krakowie i na Śląsku
Największe zakupy są domeną dużych aglomeracji. W zeroemisyjny transport inwestuje m.in. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, która 21 sierpnia podpisała z firmą PAK PCE Polski Autobus Wodorowy umowę na dostawę 9 autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą do ich ładowania. Inwestycja ma zostać zrealizowana do marca 2027 r.. Wartość przedsięwzięcia przekracza 28 mln zł, z czego około 80 proc. stanowi dofinansowanie z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Nowy 12-metrowy tabor trafi do PKM Świerklaniec, gdzie w ramach projektu przewidziano również budowę czterech dwustanowiskowych stacji ładowania – jednej o mocy 80 kW oraz trzech o mocy 120 kW. Inwestycja wpisuje się w realizowaną przez GZM strategię rozwoju transportu zeroemisyjnego. – Inwestujemy w transport, który jest nowoczesny, komfortowy i przyjazny środowisku – mówi Igor Śmietański, wiceprzewodniczący zarządu GZM.
Miesiąc wcześniej metropolia zakończyła odbiory 73 autobusów elektrycznych i 45 ładowarek w ramach umowy na 305 mln zł dofinansowanej z KPO. To jeden z największych dotychczasowych etapów wymiany taboru autobusowego realizowanych przez GZM. 42 Solarisów i 31 Irizarów trafiło do czterech przedsiębiorstw komunikacji miejskiej: w Świerklańcu, Katowicach, Sosnowcu i Gliwicach. Pojazdy uzupełniają autobusy wodorowe, które GZM odebrała w styczniu tego roku. Dzięki temu flota obsługująca transport publiczny na obszarze GZM jest stopniowo wzmacniana pojazdami wykorzystującymi różne technologie zeroemisyjne.
Tuż przed wakacjami eksploatację własnych autobusów zasilanych wodorem rozpoczął Kraków. 10 takich pojazdów zaprezentowano w końcu czerwca w zajezdni autobusowej Płaszów. 12-metrowe autobusy marki NesoBus, wyprodukowane przez PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy, zabierają jednorazowo 88 pasażerów i – według przewoźnika - ma je cechować wysoki komfort podróżowania oraz parametry eksploatacyjne dostosowane do intensywnego ruchu miejskiego.
– Decyzja o zakupie pierwszych autobusów wodorowych nie została podjęta pochopnie. MPK przez cztery lata testowało pojazdy różnych producentów, zdobywając doświadczenia i sprawdzając, jak ta technologia sprawdza się w codziennej eksploatacji – powiedział Stanisław Kracik, p.o. prezydenta Krakowa. Dzięki temu projektowi liczba zeroemisyjnych autobusów zwiększyła się we flocie MPK w Krakowie do 168. To już jedna czwarta wszystkich autobusów.
Autobusy wodorowe: drogie, ale popularne
Według Tomasza Jasłowskiego, dyrektora departamentu produkcji w PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy, wdrażanie technologii wodorowych to istotny element transformacji energetycznej transportu miejskiego. – Wprowadzenie autobusów wodorowych wpisuje się w długofalowe działania na rzecz poprawy jakości powietrza, redukcji emisji CO₂ oraz zwiększenia efektywności systemów transportu publicznego – stwierdził Jasłowski. Dzięki zastosowaniu wodorowych ogniw paliwowych autobus oferuje duży zasięg (450 km) oraz szybkie tankowanie, co czyni go alternatywą dla diesli i elektrobusów. Mankamentem wodorowców jest cena: jeśli średni koszt zakupu jednego 12-metrowego autobusu z silnikiem wysokoprężnym kosztuje ok. 1,5 mln zł netto, podobnej wielkości autobusu zasilanego CNG – ok. 1,54 mln zł netto, a elektrobusu ok. 2,29 mln zł netto, to na autobus z napędem wodorowym trzeba wyłożyć już co najmniej 2,94 mln zł netto. Inwestycja krakowskiego MPK została jednak dofinansowana z unijnych pieniędzy w ramach KPO. Miasto zapewniło sobie także paliwo, podpisując z Orlenem umowę na dostawy wodoru: przez najbliższy rok ok. 52 tony z możliwością zwiększenia zamówienia o kolejne 51 ton w kolejnym roku.
Duże zakupy autobusowe robi stolica Dolnego Śląska, choć nie tylko zeroemisyjne. Wrocławskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, po rozpoczęciu odbiorów pierwszych pojazdów z puli 200 nowych Mercedesów, wiosną tego roku rozstrzygnęło przetarg na dostawę 40 niskopodłogowych autobusów miejskich z silnikiem diesla, z opcją na zamówienie kolejnych 160 szt. – To nie jednorazowe odświeżenie floty, lecz konsekwentny, wieloletni program. W jego ramach do Wrocławia w najbliższych latach trafią setki nowych autobusów – zarówno konwencjonalnych, jak i zeroemisyjnych – a zmiany będą widoczne na ulicach sukcesywnie, etap po etapie – zapowiedziało MPK. Kontrakt zgarnął Solaris, a jego łączna wartość wraz z prawem opcji przekracza 474 mln zł.
Zaskoczeniem może być zamówienie tak dużej liczby diesli, gdy samorządy coraz częściej wybierają pojazdy zeroemisyjne. Według przewoźnika, decyzję podyktowała kwestia ciągłości i odporności przewozów: – Autobusy z silnikiem diesla zapewniają elastyczność działania niezależnie od dostępności infrastruktury energetycznej, co ma znaczenie m.in. przy dużych zmianach organizacji ruchu, awariach lub konieczności szybkiego zabezpieczenia pracy przewozowej – tłumaczyła spółka.
Natomiast na zakup autobusów zeroemisyjnych zdecydowały się Małopolskie Linie Dowozowe, które w ubiegłym tygodniu wzbogaciły się o 15 pojazdów elektrycznych i 5 wodorowych. Same kontrakty na pojazdy mają łączną wartość 77,1 mln zł, a autobusy będą obsługiwały regionalne trasy w wielu częściach województwa – poinformował branżowy serwis InfoBus. Nowe autobusy otrzymały rozbudowane wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa oraz informacji pasażerskiej. Samorząd województwa wskazuje między innymi na systemy kamer zastępujące tradycyjne lusterka, monitoring przestrzeni wokół pojazdu, asystentów awaryjnego hamowania oraz systemy spełniające unijne wymagania GSR2. – Te 20 pojazdów to wyraźny sygnał, że zeroemisyjny transport staje się w Małopolsce codziennością – powiedział Łukasz Smółka, marszałek województwa małopolskiego.