Reklama

Odległy przystanek zachęca do wyboru samochodu

W Łodzi jest dalej do przystanku, w Kielcach dłużej się czeka, Warszawa ma gorszą punktualność – serwis Jakdojade ocenił miejską komunikację.
W grupie badanych największych aglomeracji najlepszy wynik osiągnęła Warszawa ze średnią prędkością

W grupie badanych największych aglomeracji najlepszy wynik osiągnęła Warszawa ze średnią prędkością autobusów i tramwajów 30,7 km/h

Foto: mat. pras.

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak serwis Jakdojade ocenił sprawność miejskiej komunikacji w polskich miastach?
  • Jakie czynniki wpływają na wygodę korzystania z transportu publicznego według raportu „Miasta w ruchu”?
  • Na czym polega ocena średniej prędkości miejskiej komunikacji i które miasta wypadły najlepiej?
  • Jakie są różnice w częstotliwości odjazdów środków transportu publicznego w największych aglomeracjach?
  • W jaki sposób liczba przesiadek i długość oczekiwania wpływają na odbiór systemu komunikacyjnego w miastach?
  • Dlaczego geografia i zabudowa miast są kluczowe dla komfortu korzystania z transportu publicznego?

Jak wygląda sprawność miejskiej komunikacji ocenił popularny serwis Jakdojade. W raporcie „Miasta w ruchu” sporządzonym na podstawie prawie 90 mln zapytań o trasy użytkowników aplikacji podsumowano szereg czynników wpływających na wygodę korzystania z publicznego transportu zarówno w największych polskich aglomeracjach, jak i w miastach średniej wielkości. – Raport nie ocenia miast. Pokazuje doświadczenia pasażerów, ich codzienne wybory i miejsca, w których mobilność działa dobrze lub wymaga poprawy – podkreśla Bartosz Burek, prezes Jakdojade.

Badania serwisu pozwoliły określić wskaźnik średniej prędkości podróży: określa, jak szybko jadą środki transportu publicznego w rzeczywistych warunkach i jest obliczany jako stosunek całkowitej długości tras do łącznego czasu jazdy podawany w km/h. W grupie badanych największych aglomeracji najlepszy wynik osiągnęła Warszawa ze średnią prędkością autobusów i tramwajów 30,7 km/h. Wiceliderem zestawienia jest GZM – 28,6 km/h, niewiele gorszy wynik uzyskała komunikacja w Trójmieście – 28,2 km/h. W Poznaniu i Wrocławiu jeździ się już wyraźniej wolniej – odpowiednio 25,8 i 25,7 km/h, natomiast Wrocław i Łódź znalazły się na końcu z wynikami 21 oraz 20,6 km/h.

W miastach poniżej 500 tys., ale powyżej 150 tys. mieszkańców wyniki pierwszej czwórki okazały się bardzo zbliżone: Częstochowa i Szczecin po 27,7 km/h, Bydgoszcz i Toruń po 24,3 km/h. W Radomiu, Rzeszowie i Kielcach średnia prędkość miejskiej komunikacji utrzymywała się już poniżej 23 km/h, jeszcze wolniej podróżowali pasażerowie w Olsztynie, Białymstoku i Lublinie – poniżej 22 km/h.

Jak często kursuje w miastach transport publiczny

Analizie poddano także częstotliwość komunikacji. Wskaźnik częstotliwości odjazdów określa, jak często kursuje dana linia transportu publicznego na podstawie minut średnio upływających między kolejnymi odjazdami na tej samej trasie. Im mniejsza wartość, tym odjazdy są częstsze, co przekłada się na większą wygodę i dostępność miejskiego transportu.

Reklama
Reklama

W grupie największych miast najlepszy wynik odnotowano we Wrocławiu – 12,8 min, następnie w Warszawie – 13,1 min i Krakowie – 13,7 min. Na kolejnych miejscach znalazły się: Łódź – 14,5 min, Poznań – 16,1 min i Trójmiasto – 16,9 min. Daleko za nimi znalazła się aglomeracja GZM, w której odjazdy środków miejskiej komunikacji odbywają się średnio co 25,7 min. Z kolei w miastach poniżej 500 tys. i powyżej 150 tys. mieszkańców liderem okazał się Szczecin – 13,9 min. Więcej o 2–6 minut trzeba czekać na odjazd autobusu lub tramwaju w Bydgoszczy, Olsztynie, Częstochowie i Lublinie. Nieco dłużej – w Białymstoku, Radomiu, Toruniu, a także w Rzeszowie, w którym odjazdy następują średnio co 25,8 min.

Kolejne pomiary objęły liczbę przesiadek oraz długość oczekiwania na środek transportu. W tej pierwszej kategorii najlepiej wypadły mniejsze miasta, co wynika z krótszych odległości do pokonania. Przykładowo w Olsztynie, Częstochowie, Rzeszowie, Radomiu i Toruniu średnia liczba przesiadek przypadających na typową trasę wybieraną przez pasażerów Jakdojade wynosiła 0,2. Z kolei w Trójmieście ten wskaźnik wyniósł 0,3, w Łodzi 0,4, natomiast w Warszawie 0,5. Za to wyrażony w minutach średni czas oczekiwania na miejski transport był nieco krótszy w dużych miastach. Przykładowo we Wrocławiu to 5,9 min, a w Warszawie 6,5 min, podczas gdy w Olsztynie prawie 7 min, w Toruniu 8,6 min, w Radomiu ponad 9 min, a w Kielcach 10,6 min.

Oceniono także punktualność liczoną średnim opóźnieniem: dobrze wypadł Poznań – 1,4 min opóźnienia, średnio Kraków – 2,6 min, natomiast słabo Warszawa – prawie 3 min opóźnienia.

Co zniechęca pasażerów do wyboru komunikacji miejskiej

Ranking podkreśla znaczenie organizacji transportu w miastach np. z uwagi na lokalizację przystanków. Dystans do pokonania do nich może być kluczową barierą wyboru autobusu lub tramwaju. Przykładowo, choć mogą kursować często, to pasażer tracąc na dojście średnio 8 do 12 minut może wydłużyć całkowity czas podróży o 20–30 proc. – Jeśli dojście do przystanku zajmuje 600 metrów, a dodatkowo trasa wymaga dwóch przesiadek, pasażer wybiera samochód, nawet jeśli sieć jest teoretycznie dobrze rozwinięta – podkreślają autorzy raportu.

Na sprawność połączeń wpływają przesiadki – ich liczba i jakość decydują o odbiorze całego systemu. O ile jedna przesiadka jest jeszcze akceptowalna, to dwie oznaczają początek rezygnacji z transportu publicznego. Z raportu wynika, że pasażer postrzega system jako niewydolny, jeśli podróż jest poszatkowana i wymaga ciągłego wysiłku organizacyjnego, na co składają się długie dojścia do przystanków, wieloetapowe przesiadki, niepewność co do przyjazdu i długie oczekiwanie.

Jakdojade stwierdza, że komfort korzystania z transportu publicznego jest ściśle powiązany z geografią i sposobem zabudowy danego miasta. W tych o sprzyjającej, zwartej urbanistyce, jak Toruń czy Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM) przystanki są usytuowane blisko mieszkańców, zapewniając łatwy dostęp do usług. Natomiast w ośrodkach z rozproszoną zabudową, długimi kwartałami lub znacznymi obszarami przemysłowymi, na przykład w Łodzi czy Rzeszowie, pasażerowie muszą pokonywać znacznie większe dystanse pieszo, często przekraczające pół kilometra, jak ma to miejsce np. w Białymstoku.

Reklama
Reklama

A jak wygląda to na konkretnych przykładach? Średni dystans pokonywany pieszo w czasie podróży miejskiej użytkowników Jakdojade to 412 metrów. Najkrótszy jest w miastach aglomeracji katowickiej – 325 m. W Poznaniu rośnie do 374 m, w Krakowie wynosi już 387 m, we Wrocławiu 388 m, w Trójmieście 431 m, w Warszawie 464 m. Najwięcej trzeba się nachodzić w Łodzi – średnio 573 m.

Transport
Władze Krakowa w ogniu krytyki za podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Transport
Strefa czystego transportu w Katowicach już od połowy 2026 r. Ruszyły konsultacje
Transport
W niedzielę też zarabiają na kierowcach. Ale podatnicy mogą liczyć na zniżki
Transport
Pasażerowie mają dosyć kartonikowych biletów. Miasta odpowiadają na ich oczekiwania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama