- Zielona Warszawa to jeden z moich priorytetów, dlatego wprowadzamy zieleń wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. To nie tylko nowe drzewa i krzewy w warszawskich lasach, parkach i wzdłuż ulic. Zazieleniamy też tory tramwajowe, wiaty przystanków, a nawet słupy trakcyjne – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Stare tory skryte w rozchodniku

Stołeczni tramwajarze właśnie ogłosili przetarg, dzięki któremu tory w centrum o długości 1200 metrów zostaną pokryte rozchodnikiem. Roślina ta znajdzie się na dwóch śródmiejskich odcinkach sieci tramwajowej. Pierwszy z nich to tory o długości 570 metrów między placem Zawiszy a Żelazną. A drugi o długości – 668 metrów – między rondem ONZ a dworcem Warszawa Centralna.

Na torach będzie rosło osiem gatunków rozchodnika i dzięki temu, gdy roślina będzie kwitła, to będzie zmieniał się jej kolor. Zostanie posadzona na podłożu do uprawy roślin, pod którym znajdzie się warstwa do magazynowania wody. Tramwajarze czekają na oferty do 22 sierpnia. Prace zaplanowane są w godzinach nocnych, więc nie będą wymagały wstrzymywania ruchu tramwajowego. Termin ich przeprowadzenia będzie zależał od pogody, ale sadzenie musi być prowadzone, gdy jest chłodniej.

W stolicy jest już ponad 27 km zielonych torów. Tramwajarze, głównie podczas remontów, zastępują tradycyjną konstrukcję torowisk zielonym dywanem. Także budowane nowe trasy wzdłuż Kasprzaka, na Gagarina i do Wilanowa będą miały zielone torowiska. Przy nowych torach tramwajarze zaplanowali posadzenie także wysokich, wyrośniętych drzew.

Nowa linia, zielona linia

Warszawa nie jest jedynym miastem gdzie są zielone tory. We Wrocławiu w ramach TORYwolucji, czyli kompleksowego programu poprawy infrastruktury torowej, od początku 2020 roku wykonano niemal 3,5 km toru „zielonego torowiska”. Wcześniej niemal 5,5 km torów zielonych torowisk, co łącznie daje prawie dziewięć kilometrów.

- W tym roku skupiliśmy się przede wszystkim na wymianie zwrotnic, dlatego planujemy wykonać 330 m zielonych torowisk. Natomiast spółka Wrocławskie Inwestycje budując nowe torowiska, również stawia na zielone rozwiązania – mówi Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK.

Zapowiada, że docelowo zazieleni się niemal 8,5 km toru pojedynczego wzdłuż ulicy Kosmonautów (4,4 km) oraz na nowej linii na Popowice (4 km). W tym drugim przypadku część już jest zielona – na odcinku, gdzie zakończyły się prace.

- Zazielenianie to bowiem ostatni etap inwestycji. Wykonawca posadzi rozchodniki i jeśli zdąży to zrobić przed zimą, wiosną będzie zielono na obu tych trasach – dodaje prezes Balawejder.

Podkreśla, że zielona nawierzchnia torowiska obniża poziom emitowanego hałasu poprzez tłumienie i redukcję drgań. Przejeżdżające tramwaje wzbijają bowiem znacznie mniej pyłów z nawierzchni torowej niż w przypadku torowiska z zabudową betonową. - Istotna jest też warstwa estetyczna – żyjemy dzięki temu w mieście atrakcyjniejszym wizualnie-mówi prezes wrocławskiego MPK.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Podobnie jest na terenie śląskich miast. Lokalny przewoźnik Tramwaje Śląskie eksploatuje zielone torowiska w Sosnowcu na ul. 3 Maja ok. 3,6 km torowisk zielonych, ul. Mariackiej oraz w Katowicach w Al. Korfantego ok. 0,3 km toru. W Poznaniu jest 14,259 kilometrów „zielonego” toru pojedynczego. W tym roku przybyły nam zielone torowiska na oddanej do użytku trasie na Naramowice, a ub. roku zielone torowisko na Wierzbięcicach.

Tu miejski przewoźnik stawia nie tylko na tzw. torowiska trawiaste, ale często wykorzystujemy popularny rozchodnik. - Stosujemy takie rozwiązania tam, gdzie jest to uzasadnione i możliwe technicznie. Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu pierwszy raz umieszczenie rozchodników w torowisku zaproponował już przed piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012 – wspomina Bartosz Trzebiatowski, rzecznik poznańskiego ZTM.

Dodaje, że tego typu rozwiązania stosuje się z uwagi na poprawę estetyki torowiska oraz między innymi żeby obniżyć poziom emisji hałasu i tym samym wspomagać dotrzymywanie norm określonych przepisami z zakresu ochrony środowiska – tłumaczy rzecznik ZTM.

Podkreśla, że zielone torowiska pozytywnie wpływają na postrzeganie torowisk w miastach i nie chodzi jedynie o redukcję hałasu średnio o 2-4 decybele, a w odczuciu człowieka wzrost o 3 decybele to podwojenie hałasu – mówi Bartosz Trzebiatowski.

Zielone tory są droższe, ale to się opłaca

Miejscy przewoźnicy zapowiadają, że zielonych torowisk będzie więcej. - Nie wykluczamy jednak inwestycji z zastosowaniem tzw. „zielonych torowisk” w kolejnych latach –zapewnia Joanna Olszówka, z Tramwajów Śląskich.

A prezes Balawejder zapowiada, że wrocławskie MPK będzie stosowało zielone torowiska wszędzie tam, gdzie tylko będzie to możliwe.

- Jednakże część wrocławskich torowisk to jednocześnie buspasy, bo z wydzielonych torowisk wspólnie korzystają tramwaje i autobusy, dlatego takie odcinki nie mogą zostać zazielenione – mówi.

A Bartosz Trzebiatowski, z poznańskiego ZTM podkreśla, że choć zazielenianie torowisk wiąże się z wyższym kosztem inwestycji, to jednak kwoty te stanowią niewielki procent wartości całej inwestycji.

- Warto je ponosić w celu uzyskania miłego dla oka efektu wizualnego, wpływania na polepszenie stanu środowiska i ekologii w mieście – tłumaczy.