Inni przewoźnicy nie zamierzają, przynajmniej na razie, iść tym śladem. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami prowadzący tramwaje i autobusy podczas pracy, kiedy przebywają w kabinie pojazdu, nie muszą nosić maseczki – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik krakowskiego MPK.

Promocje dla zaszczepionych

Krzysztof Balawejder, prezes wrocławskiej spółki, o wprowadzeniu nowych zasad informował w mediach społecznościowych. Tłumaczył, że  decyzja podjęta została w obliczu rosnącej liczby zachorowań na Covid-19, pojawieniem się nowych wariantów koronawirusa czy brakiem realnych działań ze strony rządu w zakresie ułatwienia pracodawcom organizacji pracy uwzględniającej decyzje szczepienne.

- Obowiązek noszenia maseczki wprowadzamy w trosce o zdrowie i życie pracowników MPK Wrocław, ich rodzin oraz pasażerów – napisał. 

Czytaj więcej

Komunikacja miejska: bez biletu, ale nie na gapę

W ostatni piątek pracownicy wrocławskiego MPK mogli zaszczepić się w SZCZEPCIObusie na terenie wszystkich zajezdni. Tylko w piątek zaszczepiło się 150 pracowników, w tym 63 osoby po raz pierwszy.

Prezes Balawejder zapowiedział, że bezpłatne bilety na wydarzenia sportowe i kulturalne, zajęcia sportowe finansowane przez spółkę czy parkowanie samochodów prywatnych na terenie zajezdni od Nowego Roku będą dostępne jedynie dla zaszczepionych.

Maseczki w kabinie nie są konieczne

Inni samorządowi przewoźnicy nie są tak restrykcyjni wobec swoich pracowników.  

Jak nas poinformował Piotr Stasiak, prezes Zakładu Usług Komunikacyjnych Rokbus z Rostworowa, która świadczy usługi dla Poznania, w jego  firmie od marca 2020 roku zostały wydzielone strefy wyłączone, w których nie może przebywać nikt poza kierowcą.

- To rozwiązanie gwarantuje utrzymanie odpowiedniego dystansu do innych osób. Dodatkowo doposażyliśmy kabiny kierowców w dodatkowe blendy, które mają zatrzymać ruch powietrza w stronę kierowcy. Dzięki temu kierowcy mogą wykonywać swoją pracę bez nałożonej maseczki, która naszym zdaniem stanowi duże zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego – uważa prezes Stasiak.

Jego zdaniem maseczka nie zapewnia odpowiedniej wentylacji narażając noszącego na pracę w atmosferze zwiększonego stężenia dwutlenku węgla, co jest zjawiskiem bardzo niebezpiecznym, bo powoduje przyspieszone zmęczenie i obniża czas reakcji, który dla kierowcy jest kluczowym czynnikiem pozwalającym prowadzić autobus bezpiecznie.

Czytaj więcej

Urządzenia do neutralizacji koronawirusa w lubelskiej komunikacji

Spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje  (GAiT) informuje, że rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń zwalnia prowadzących pojazdy z obowiązku posiadania maseczek, jeżeli są oddzieleni od pasażerów w sposób uniemożliwiający styczność, np. ścianką z pleksi.

- Wszystkie nasze pojazdy mają wydzielone, zabudowane kabiny kierowcy i motorniczowie nie muszą nosić maseczek w czasie prowadzenia pojazdu. W przypadku konieczności wyjścia do pasażerów oczywiście noszenie maseczki obowiązuje – tłumaczy przewoźnik.

Także Marek Gancarczyk, rzecznik  MPK w Krakowie przypomina, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prowadzący tramwaje i autobusy podczas pracy, kiedy przebywają w kabinie pojazdu, nie muszą nosić maseczki.

- Nie mamy uprawnień do sprawdzania czy pracownicy są zaszczepieni. Stosowane przez nas zasady wynikają z obowiązujących w Polsce przepisów – podkreśla rzecznik krakowskiego MPK.