Tak wynika z protokołu spotkania korporacji samorządowych i resortów: finansów oraz oświaty, które odbyło się pod koniec marca. Rozmowy prowadzono tuż przed posiedzeniem Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Protokół z niego upubliczniono wczoraj.
Oświata jest jedną z najczęściej wymienianych przez samorządowców i ich organizacje dziedziną życia społecznego i lokalnego, która wymaga zmian, w tym wsparcia finansowego.
Luka oświatowa sięga już niemal 45 mld zł
Korporacje samorządowe oszacowały jakiś czas temu, że w tegorocznym budżecie potrzeby oświatowe zostały zaniżone o około 40 do 45 mld zł w skali całego kraju. Tyle samorządy dopłacają z własnych budżetów. Przy czym łączna kwota potrzeb oświatowych dla wszystkich samorządów na ten rok jest wyższa o ponad 11 proc. w porównaniu do subwencji oświatowej w zeszłym roku i wynosi 102,7 mld zł.
Czytaj więcej
Samorządy mają więcej dochodów, ale i więcej powinności. Efekty reformy finansów widoczne będą pod koniec roku. Już teraz jednak widać, że trzeba b...
Na początku marca samorządowcy przedstawili postulaty na temat zmian w oświacie. Dotyczą finansowania i sposobu organizacji szkół, klas oraz kompetencji samorządowych. Potrzebne są wyższe fundusze z budżetu centralnego, autonomia dla samorządów dotycząca organizacji sieci szkół, tworzenia infrastruktury oświatowej. Na ich temat rozmawiano 25 marca. - To było ważne spotkanie – ocenia Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich.
- Padła deklaracja, że w kwietniu zostanie złożony projekt nowelizacji Prawa oświatowego, a więc kwietniową rozmowę rozpoczniemy od pytania, czy faktycznie została złożona i jakie są jej założenia. Będziemy tego pilnowali i naciskali na uzgodnienia w tej sprawie – zapewnił.
W oczekiwaniu na zmianę prawa
Choć na podstawowy postulat: zwiększenie kwoty potrzeb oświatowych, resort finansów odpowiedział, że nie zakłada się wyasygnowania tylu pieniędzy z budżetu, by zaspokojone były wszystkie potrzeby oświatowe, to jednak minister finansów nie wykluczył możliwości dodatkowego, ponad ustawowego, zwiększenia wysokości potrzeb oświatowych (tak jak to nastąpiło w roku 2025 ze „startową” kwotą potrzeb oświatowych) - o ile pozwoli na to sytuacja budżetu państwa i finansów publicznych.
Znacznie mocniej wybrzmiała zapowiedź zmian prawnych zwiększająca decyzyjność samorządów. Chcą one samodzielnie decydować o kształcie sieci szkół i placówek oświatowych. Resort oświaty zapowiedział, że w kwietniu projekt zmian organizacyjnych w systemie oświaty będzie wpisany do rejestru prac legislacyjnych.
Czytaj więcej
Choć subwencja oświatowa rośnie, to samorządy z własnej kasy również muszą dokładać coraz więcej. Szczególnie boleśnie odczują to zwłaszcza mniejsz...
Mają znaleźć się w nim między innymi: „możliwość konsolidacji szkół; uproszczenie tworzenia fili szkół bez przekształcania w dwóch etapach (likwidacja plus decyzja o utworzeniu filii); możliwość prowadzenia dwukrotnie większej liczby filii szkół w stosunku do obecnie obwiązujących” – dodatkowo jak zapisano w protokole: „szkoła macierzysta mogłaby być prowadzona na poziomie od klasy 4 do 8; możliwe będzie tworzenie zespołów z samych szkół podstawowych. W planach są także: nowe zasady organizacji pracy w systemie klas łączonych (wprowadzenie większej elastyczności postawy programowej oraz brak potrzeby uzyskania pozytywnej opinii kuratora w przypadku: tworzenia szkół, tworzenia zespołu przedszkole i żłobek; wprowadzenie braku konieczności uzyskania pozytywnej opinii kuratora w stosunku do tworzenia niepublicznej szkoły oraz obsadzania dyrektora szkoły niepublicznej.
Jednak resort chce, by samorząd samodzielnie nie mógł zdecydować o likwidacji szkoły – do takiego działania potrzebna będzie pozytywna opinia kuratora oświaty.
Tematy do negocjacji
O części postulatów organizacje samorządowe i MF oraz MEN rozmawiać będą pod koniec kwietnia. - Będziemy rozmawiali o standardach edukacyjnych, których wprowadzenie uważamy za niezbędne. – dodaje Marek Wójcik.
Wymienia kwestie, w których odpowiedzi są obecnie niezadowalające. - MEN negatywnie zaopiniował propozycję ustalania minimalnej liczby dzieci w oddziałach. Nie ma też zgody na zmianą przepisów tak, by wynagrodzenia nauczycieli ponad średnią mogły pochodzić z innych źródeł niż budżetów samorządów – mówi ekspert ZMP.