Wójt gminy Czeremcha: Brakuje nam solidarności reszty kraju

Liczymy na to, że mieszkańcy innych regionów Polski nas nie zawiodą i będą wspierać Podlasie przyjeżdżając tutaj - mówi nam Jerzy Wasiluk, wójt podlaskiej gminy Czeremcha. Od dziś w części podlaskich gmin obowiązuje strefa buforowa, do której nie można wchodzić.

Publikacja: 13.06.2024 14:40

Granica polsko-białoruska. Od dziś w części podlaskich gmin obowiązuje strefa buforowa, do której ni

Granica polsko-białoruska. Od dziś w części podlaskich gmin obowiązuje strefa buforowa, do której nie można wchodzić

Foto: X/Straż Graniczna

Ile kilometrów granicy polsko-białoruskiej leży na terenie gminy Czeremcha?

Na terenie gminy mamy 21 kilometrów granicy.

Strefa buforowa obowiązuje od dzisiaj. Ostrzeżenia o strefie buforowej pojawiły się już przy granicy? Widział je pan?

Jeszcze nie miałem okazji. Dopiero kończę spotkanie. Ale codziennie jestem przy granicy. Dziś też będę.  

Jaka jest szerokość strefy w państwa gminie?

200 metrów.

Czy o taką szerokość zabiegali państwo jako samorządowcy?

Staraliśmy się, aby ta strefa była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców. Poprzednim razem, gdy obowiązywała u nas taka strefa, mieszkańcy alarmowali samorząd, że jest ona bardzo uciążliwa. Skarżyli się na ciągłe kontrole, na sprawdzanie bagażników i przewożonych osób w samochodzie.

Na spotkaniach ze strażą graniczną czy sztabem zarządzania kryzysowego informowaliśmy o tym. Wtedy też sugerowaliśmy, aby ta strefa była jak najmniejsza. Tak jak teraz. Zależało nam na tym by, nie obejmowała żadnej miejscowości naszej gminy. I nasze sugestie zostały uwzględnione. Teraz strefa żadnej miejscowości nie obejmuje.

Jednak i tak – z informacji, które docierają do Urzędu Gminy – wynika, że rezerwacje turystyczne są odwoływane w kwaterach agroturystycznych.

Czytaj więcej

Jak szeroka powinna być strefa buforowa na granicy z Białorusią? Wójt Białowieży odpowiada

Jak pana zdaniem może wyglądać ten sezon turystyczny w pana gminie, ale też w innych położonych przy samej granicy polsko-białoruskiej?

My akurat nie jesteśmy gminą stricte turystyczną. Nie jesteśmy nastawieni na turystów tak mocno jak Białowieża czy Narewka, ale też mamy kwatery agroturystyczne. Są mieszkańcy gminy Czeremcha, którzy zainwestowali duże pieniądze w remonty domów swoich, czy po rodzicach lub dziadkach, a w tej chwili stoją one puste.

Mam nadzieję, że impreza folkowa XXIX EthnoFestiwal, którą mamy zaplanowaną w lipcu, odbędzie się w terminie. Goście przyjadą, a informacja o strefie buforowej nikogo nie odstraszy i  kwatery będą miały obłożenie.

Jednak ten przekaz, który poszedł w Polskę na temat sytuacji na granicy nie tworzy dobrego wizerunku Podlasia,  jak do tej pory było.

Według nas jest tutaj bezpiecznie. Jest wojsko, jest straż graniczna, są inne służby. Została podjęta decyzja o strefie buforowej, bo jest taka presja ze strony białoruskiej na tym odcinku Czeremcha –Dubicze Cerkiewne – Białowieża. Podejrzewam, że taka decyzja wynika z tej presji.

Pana zdaniem powinny być wypłacane odszkodowania dla tych przedsiębiorców związanych z branżą turystyczną położonych najbliżej granicy?

Moim zdaniem jak najbardziej tak. Ogranicza się dostępność na odcinku 200 metrów od granicy i teoretycznie nie ma ingerencji w swobodę prowadzenia działalności turystycznej, ale przekaz, który idzie w Polskę nie sprzyja temu, by turyści teraz przyjeżdżali do nas.

Turyści się boją. Dzwonią, pytają jak wygląda sytuacja. Na dzień dzisiejszy u nas nie jest niebezpiecznie, ale i tak turyści mocno się zastanawiają, czy nie rezygnować z rezerwacji i nie przenieść się na wakacje w zupełnie inne miejsce.

A odszkodowania?

Jeżeli chodzi o odszkodowania to w przypadku naszej gminy nie są jakieś duże kwoty, bo takich kwater turystycznych mamy raptem kilkanaście.

I nie da się tego porównać do Białowieży, gdzie są nie tylko kwatery agroturystyczne, ale i hotele. Moim zdaniem powinny być jakieś środki przeznaczone, aby uruchomić pomoc dla tych przedsiębiorców, którzy prowadzą czy to catering, czy usługi noclegowe.

Nie jesteśmy dziś w stanie przewidzieć jak wprowadzenie, nawet tak wąskiej strefy odbije się na tej branży turystycznej. Dziś to jest dopiero pierwszy dzień wprowadzenia tej strefy, a skutki jej działania będziemy mogli ocenić dopiero po tygodniu czy dwóch. Wtedy będzie widać, czy ta cała sytuacja mocno wpłynęła na obłożenie kwater i hoteli w regionie.

Czytaj więcej

Wschód: samorządy wspierają wielokulturowość

Samorządowcy z regionu będą rozmawiać na temat takich odszkodowań z rządem, czy nie?

Już takie spotkanie odbyło się u wojewody. Sugerowaliśmy, że takie odszkodowania by się przydały.

Pierwotne założenia na szczeblu centralnym na temat strefy były dla nas nieakceptowalne. Zakładały bowiem, że cała moja gmina miała być objęta strefą buforową.

Wówczas alarmowaliśmy, jak osoby ze strefy będą objęte zapomogą, a mieszkańcy kilometr czy dwa od niej – już nie. Więc jak mieli tam przyjechać potencjalni turyści, gdy nie mogli korzystać z obszaru całej gminy, a jedynie mogliby poruszać się zaledwie po obszarze jednego sołectwa, bo pozostałych 10 miało być  wyłączonych?

Pytaliśmy jak osoba, która zdecyduje się do nas przyjechać ma zwiedzić ten teren, skoro nie może nigdzie wjechać? Więc takie kwatery też nie miałyby prawdopodobnie obłożenia.

Sugerowaliśmy, żeby objęte pomocą były wszystkie usługi turystyczne w gminach przygranicznych. Te nasze sugestie zostały zapisane. Sugerowaliśmy jednocześnie, aby ta strefa była jak najmniejsza i jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców.

Co by pan powiedział potencjalnym turystom, którzy zastanawiają się czy przyjechać na wakacje na Podlasie?

Zapraszamy na Podlasie. Przekaz medialny to jest jedna rzecz, a druga rzecz to jest solidarność. Solidarność z nami. Tej solidarności nam brakuje. Życzyłbym sobie, aby ta sytuacja na granicy z naszym sąsiadem się w końcu poprawiła, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi.

Liczymy na to, że mieszkańcy innych regionów Polski nas nie zawiodą i będą wspierać Podlasie przyjeżdżając do nas i będą też nas wspierać nawet mentalnie. Potrzebujemy takich spotkań, aby goście, którzy zewnątrz przyjechali porozmawiali z mieszkańcami, zobaczyli co się tutaj dzieje, jak to wszystko wygląda.

Oczywiście, nie można przeszkadzać służbom, bo też jest ważne, by nasza straż graniczna, policja czy wojsko mogły pracować w tej strefie bezpiecznie, bez żadnych zakłóceń ze strony naszych obywateli.

Mam na myśli też osoby z Polski, które tu czasem przyjeżdżają i na tych służbach starają się wywierać jakąś presję. A tego bym sobie nie życzył. A życzyłbym sobie, aby turyści przyjechali i nas też wspierali nasze samorządy, naszych przedsiębiorców w pokonaniu tych 90 dni, tych problemów, które na nas zostały teraz zrzucone.

Zapraszam wszystkich na XXIX EthnoFestiwal Czeremcha Wielu Kultur i Narodów, który odbędzie się w dniach 19 - 21 lipca.

Ile kilometrów granicy polsko-białoruskiej leży na terenie gminy Czeremcha?

Na terenie gminy mamy 21 kilometrów granicy.

Pozostało 98% artykułu
Społeczności lokalne
Kraków będzie miał nocnego burmistrza. Pomoże kształtować relacje z turystami
Społeczności lokalne
Gorący doping, wyjątkowa atmosfera. Jak samorządy przygotowują się do Euro 2024
Społeczności lokalne
Miliardy z budżetu centralnego na in vitro. Miasta zawieszają swoje programy
Społeczności lokalne
Samorządy nie chcą pozbywać się mocnego alkoholu ze stacji paliw
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Społeczności lokalne
Nie cudzoziemcy, lecz nowi mieszkańcy. Jak miasta integrują imigrantów?