To znacznie gorsze wyniki od zanotowanych rok wcześniej. Pierwsze półrocze 2021 r. na minusie zakończyły placówki z 12 województw, a ich łączna strata wyniosła wtedy niespełna 5,5 mln zł.

Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego to tzw. samorządowe wojewódzkie osoby prawne. Nadzór nad ich działalnością prowadzą urzędy marszałkowskie. Do ich zadań w tym zakresie należy m.in. wybór dyrektora ośrodka. Przepisy stanowią, że ośrodki mają być jednostkami samofinasującymi się. W praktyce utrzymują się one głównie z opłat za egzaminy. Te zaś od 2013 r. pozostają na niezmienionym poziomie. Ich wysokość ustalana jest na poziomie centralnym. Gdyby dziś zdecydowano się na podwyższenie, inicjatywa w tej sprawie leżałaby po stronie ministerstwa infrastruktury. Obecnie jednak resort jest przeciwny tym pomysłom.

Pandemia i czasowe zawieszenie działalności WORD-ów oraz wzrost kosztów ich działalności (ogólny poziom inflacji, wzrost cen paliw, energii elektrycznej, kosztów utrzymania floty) sprawiły, że z roku na rok bilans strat WORD-ów się powiększa. Ogromne znaczenie mają też względy demograficzne (coraz mniejsza liczba młodych osób starających się o prawo jazdy). Związek Województw Polskie Regiony od wielu miesięcy alarmuje, że należy podjąć działania mające na celu poprawę ich sytuacji finansowej. Póki co wymiana pism oraz rozmowy prowadzone podczas posiedzeń zespołu ds. infrastruktury Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRIST) nie przynoszą żadnych efektów.

Czytaj więcej

„WORD-y są w sytuacji dramatycznej”. Samorządowcy chcą rozmów z rządem

Zdaniem przedstawicieli samorządów sytuacja z miesiąca na miesiąc robi się coraz poważniejsza. Na dowód pokazują obecne wyniki finansowe WORD-ów. W ich ocenie, na obecnym etapie, jedynym skutecznym rozwiązaniem jest podniesienie opłat za egzaminy. Na to nie chce zgodzić się strona rządowa. Jak się dowiedzieliśmy, na ubiegłotygodniowym posiedzeniu zespołu ds. infrastruktury KWRiST strona rządowa po raz kolejny przedstawiła własne pomysły na uzdrowienie finansów WORD-ów.

Pierwsze z proponowanych rozwiązań to przeniesienie części kosztów funkcjonowania ośrodków na urzędy marszałkowskie. Drugą opcją jest też zwiększenie liczby zadań WORD-ów. Do nich miałyby należeć miałaby nowa forma kursów reedukacyjnych dla kierowców (te, które odbywały się do tej pory, zostały zniesione w połowie września br.). Z naszych informacji wynika, że resort infrastruktury rozważa wprowadzenia ich w nowej wersji, obowiązkowej dla wszystkich kierowców, którzy przekroczyli dopuszczalny limit punktów karnych.

Obecne przepisy dają już możliwość ich organizacji. Póki co przeszkodą jest brak odpowiednich rozwiązań teleinformatycznych związanych z funkcjonowaniem CEPiK-u (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). Oficjalne wypowiedzi przedstawicieli resortu infrastruktury w mediach wskazują, że opcja ta jest faktycznie rozważana. Z drugiej strony eksperci, z którymi rozmawialiśmy wskazują, że ze względów technicznych jej wprowadzenie w życie jeszcze przez dłuższy czas nie będzie możliwe.

Straty WORD-ów pogłębiła pandemia

Straty WORD-ów pogłębiła pandemia

Związek Województw Rzeczypospolitej Polskiej

Jeden i drugi pomysł rządu jest negatywnie oceniany przez samorządowców. W ostatnim stanowisku, jakie zajął w tej sprawie konwent marszałków województw (stanowiska konwentu przyjmowane są jednogłośnie – red.) czytamy m.in.: „Konwent Marszałków Województw RP wobec dyskusji na forum Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego na temat rozwiązań prawnych dotyczących poprawy sytuacji finansowej Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego wskazuje, iż: I. Negatywnie ocenia propozycję wprowadzenia rozwiązań prawnych dotyczących możliwości dofinansowania przez Zarządy Województw Wojewódzkich Ośrodków ruchu Drogowego. (…) II. (…) samorządy bardzo ostrożnie podchodzą do przychodów, jakie mają przynieść podwyższone opłaty za kursy reedukacyjne czy wpływy z tytułu realizacji nowych zadań”.

Samorządy wskazują, że WORD-y już są pod kreską, a realizacja nowych zadań może od nich wymagać np. inwestycji w sprzęt lub zatrudnienie nowych osób. Poza tym, ok. 90 proc. ich budżetu  pochodzi z opłat za egzaminy. Nowe zadania mogą pomóc, ale musiałyby one w naprawdę znaczący sposób podnieść ich przychody. – A skoro w dużej części placówek te budżety już się nie spinają, to jak, bez zwiększenia opłat, zapobiec rosnącej dziurze? – pytają.

Czytaj więcej

Boom na szybką redukcję punktów

Póki co poszczególne ośrodki pokrywają straty z funduszu zapasowego pochodzącego z poprzednich lat. Częściowe dane finansowe, do których dotarliśmy pokazują, że sytuacja w poszczególnych województwach jest zróżnicowana. Z naszych informacji wynika również, że cześć WORD-ów jeszcze przez dłuższy czas będzie mogła działać dzięki oszczędnościom. Największy problem będzie tam, gdzie jest wiele małych oddziałów terenowych. Już na wiosnę 2023 r. może się okazać, że nie będą one w stanie się utrzymać.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (27 września) strona samorządowa po raz kolejny zaapelowała do przedstawicieli rządu o pomoc w organizacji spotkania z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem. Samorządowcy chcą rozmawiać nie tylko na temat sytuacji w WORD-ach, ale również o dziurze, jaka pojawiła się w budżetach powiatów po zniesieniu obowiązku wymiany tablic rejestracyjnych. Trzecim tematem jest patowa sytuacja związana z podwyżkami cen wody.