Braki kadrowe w szkołach coraz bardziej dają się we znaki. W prowadzonych przez kuratoria oświaty bankach ofert pracy dla nauczycieli jest obecnie ponad 7 tys. wakatów. A dyrektorzy szkół, samorządowcy i eksperci zwracają uwagę na to, że w tym roku zapaść kadrowa może być większa niż w poprzednich latach.

– Do końca maja nauczyciele, którzy chcą rozstać się ze szkołą, muszą o tym poinformować swojego pracodawcę. Także wtedy określają, czy chcą pracować w godzinach ponadwymiarowych – mówi Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Czytaj więcej

Edukacja ukraińskich dzieci: rządowa dotacja nie pokrywa nawet połowy kosztów

Około 2 tys. ofert dotyczy Mazowsza. Liczne wakaty są także na Dolnym Śląsku i Śląsku (ok. 700), w Wielkopolsce (ok. 600) i na Pomorzu (ok. 400). Względnie spokojnie jest w województwie świętokrzyskim i lubelskim – w każdym z nich obecnie liczba ofert pracy nie przekracza 100.

– Analiza danych z baz ofert pracy dla nauczycieli wskazuje, że najwięcej ogłoszeń dotyczy wolnych miejsc pracy dla nauczycieli w szkołach w dużych miastach. W przypadku mniejszych miejscowości jest to sprawa marginalna – mówi Adrianna Całus, rzeczniczka Ministerstwa Edukacji i Nauki.

Problemy są od lat

– We wrześniu 2021 r. placówki oświatowe miały problem z obsadzeniem ok. 2 tys. wakatów. Jednak porównując choćby dane z września 2020 r. i września 2021 r., widać, że w tym roku szkolnym wakatów było więcej niż w roku ubiegłym – mówi wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska. – Na początku tego roku szkolnego największe braki kadrowe notowaliśmy wśród nauczycieli wychowania przedszkolnego, wychowawców świetlicy szkolnej, nauczycieli wspomagających uczniów z orzeczeniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Brakowało nauczycieli języka angielskiego, informatyki, fizyki, matematyki, wychowania fizycznego i języka polskiego.

Podobnie jest w innych dużych miastach. – Są wakaty na stanowiskach pedagogicznych. Na ten moment te nieobsadzone etaty są „pokrywane” nadgodzinami. Na koniec kwietnia szkoły i przedszkola wykazywały 286 nieobsadzonych etatów – informuje Hanna Janowicz z Urzędu Miasta Poznania.

– Obecnie na 10 tys. stanowisk ok. 700 jest nieobsadzonych. Przede wszystkim poszukiwani są nauczyciele przedmiotów ścisłych, takich jak fizyka, matematyka, informatyka, jak i do kształcenia zawodowego. Wielu nauczycieli decyduje się odejść na emeryturę, wielu też przekwalifikowuje się i odchodzi z zawodu. Także zainteresowanie zawodem nauczyciela wśród młodych ludzi jest coraz mniejsze – mówi Monika Dubec z wrocławskiego ratusza.

Są jednak regiony w Polsce, w których sytuacja kadrowa jest lepsza. – W obecnym roku szkolnym nie ma problemu z kadrą pedagogiczną – poinformowano nas w częstochowskim magistracie.

Autopromocja
SZKOLENIE

Pozyskiwanie sponsorów przez instytucje nauki, kultury i sportu

WEŹ UDZIAŁ

– Z informacji uzyskanych od dyrektorów placówek oświatowych, dla których miasto jest organem prowadzącym, wynika, że poszukiwani są specjaliści kształcący w konkretnych zawodach, w szczególności technicznych. W zakresie przedmiotów ogólnokształcących nie zgłaszano problemów z pozyskaniem nauczycieli – mówi Izolda Boguta z UM Lublin.

Czytaj więcej

Uchodźcy zwiększą populację miast, lokalne władze nie dadzą sobie rady

Samorządowcy liczą się z tym, że od września sytuacja może się pogorszyć. – Obserwujemy bardzo niepokojący trend spadku zainteresowania zawodem nauczyciela wśród mieszkańców Warszawy – mówi Renata Kaznowska.

– Jeśli wejdą w życie zapisy o standaryzacji zatrudnienia psychologów i pedagogów w jednostkach oświatowych, wówczas skala wakatów może znacząco się zwiększyć. Jednak na ten moment w arkuszach nie są ujmowane te, procedowane nadal w parlamencie, regulacje – mówi Hanna Janowicz. Ale nawet tam, gdzie obecnie nie ma problemu z kadrą, dyrektorzy obawiają się tego, co może nastąpić od września. Zwłaszcza w szkołach średnich, do których znów trafia podwójny rocznik. To dzieci, które rozpoczęły naukę jako sześcio- i siedmiolatki. – W przyszłym roku szkolnym ewentualne braki kadry mogą dotyczyć nauczycieli przedmiotów zawodowych i przedmiotów: matematyka, informatyka i fizyka – zaznaczono w Częstochowie.

Skąd biorą się niedobory? – Dyrektorzy zwracają uwagę na takie ryzyka, jak odejście na emeryturę dużej grupy pedagogów, brak zachęty finansowej dla absolwentów studiów, regulacje Polskiego Ładu, propozycje zmian w ścieżce awansu zawodowego – mówi Hanna Janowicz.

– Należy liczyć się z dalszym odpływem pracowników pedagogicznych ze szkół z uwagi m.in. na niezadowalające wynagrodzenie, zmieniające się przepisy prawa oświatowego, stosunkowo niski prestiż zawodu – mówi Monika Dec.

– Optymizmem nie napawają również badania nastrojów wśród warszawskich nauczycieli prowadzone w ramach międzynarodowego projektu pn. „Teachers Drop Out” – blisko połowa kadry zatrudnionej w publicznych szkołach myśli o odejściu z zawodu. Zbliżamy się zatem do dramatycznego punktu, kiedy po prostu nie będzie komu uczyć dzieci. Gros nauczycieli może lada moment odejść na emeryturę. W Warszawie spośród 31 tys. ponad 5 tys. nauczycieli jest w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym – mówi Kaznowska.

Potrzebne podwyżki

Resort edukacji zapewnia, że chce uatrakcyjnienia zawodu nauczyciela. – Od połowy zeszłego roku minister prowadził rozmowy z nauczycielskimi związkami zawodowymi na temat koniecznych zmian w pragmatyce zawodowej nauczycieli, w związku z dynamicznie zmieniającymi się warunkami pracy szkoły, potrzebami uczniów i ich rodziców. Proponował podwyżkę wynagrodzeń (średnio o ok. 30 proc., a o ok. 36 proc. dla nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie) w powiązaniu ze zmianą organizacji czasu pracy w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy nauczycieli. Propozycje te zostały odrzucone przez stronę związkową – mówi Całus.

Problem w tym, że ta zmiana wiązałaby się z podwyższeniem nauczycielskiego pensum o 4 godziny przy tablicy. Dodatkowo nauczyciel byłby zobligowany do spędzenia 8 godzin tygodniowo w szkole na konsultacjach. Jeśli uwzględni się te zmiany, proponowane podwyżki nie byłyby już tak atrakcyjne.

Ostatecznie wynagrodzenia nauczycieli od maja tego roku poszły w górę o 4,4 proc.

Samorządowcy zaznaczają, że starają się stworzyć własne zachęty finansowe. – Aby zachęcić do pracy, w warszawskich placówkach podwyższono o 1000 zł dodatki dla dyrektorów szkół oraz wychowawców (do kwoty 380 zł). Wprowadzono podwyżkę dla nauczycieli stażystów (250 zł), kontraktowych (270 zł) i dodatków funkcyjnych dla opiekunów oddziałów przedszkolnych średnio o 60 zł – mówi Kaznowska.