Opozycja kontrowersyjną ustawę – która wywołała serię protestów środowisk oświatowych, uczniów, nauczycieli i polityków – nazywa lex Czarnek. Ustawa trafiła już na biurko prezydenta Andrzeja Dudy, który – jak wynika z relacji, ale i nieoficjalnych informacji – ma wobec niej wątpliwości. W ubiegłym tygodniu z prezydentem spotkali się przeciwni ustawie samorządowcy z trzech organizacji: ruchu Tak! Dla Polski!, Związku Miast Polskich oraz Unii Metropolii Polskich.

Samorządowcy po rozmowie z prezydentem Dudą mówili, że prezydent nie wyklucza żadnego scenariusza. – Wychodzimy ze spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą pełni nadziei, bo rozważa on rzeczywiście zawetowanie nowelizacji prawa oświatowego – powiedział prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Czytaj więcej

Będzie weto "Lex Czarnek"? Samorządowcy próbują przekonać prezydenta

Jak dodał, prezydent dał do zrozumienia, że w tej sprawie konsultuje się z Pierwszą Damą, Agatą Kornhauser-Dudą (która sama jest nauczycielką). A Pierwsza Dama ma być orędowniczką weta dla lex Czarnek. Jak też wynika z relacji uczestników spotkania, prezydent sugerował, że wykorzysta cały możliwy czas – czyli aż do czwartku 3 marca – na podjęcie decyzji. Wcześniej nieoficjalne informacje wskazywały, że może stać się to już w ubiegłym tygodniu.

Co ważne, samorządowcy nie poprzestają tylko na apelach o weto. Wyszli również z propozycjami dotyczącymi współpracy przy ewentualnych nowych projektach dotyczących oświaty. – Złożyliśmy też propozycję utworzenia przy prezydencie RP zespołu, który miałby zająć się przygotowaniem zmian w prawie oświatowym – podkreślał po rozmowie z prezydentem Dudą prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński.

Spotkanie z samorządowcami to ostatnie z całego cyklu konsultacji, które w sprawie lex Czarnek prowadzi Pałac Prezydencki. Wcześniej doszło do rozmów m.in. posłanek Koalicji Obywatelskiej z Pierwszą Damą Agatą Kornhauser-Dudą, a także prezydenta i Pierwszej Damy z ministrem Przemysławem Czarnkiem. Minister w KPRP Bogna Janke rozmawiała też z przedstawicielami kampanii „Wolna Szkoła”, która koordynuje oddolne protesty przeciwko lex Czarnek.

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, nie są pewni, jaką decyzję podejmie prezydent Andrzej Duda. Większość naszych rozmówców nie spodziewa się weta, a bardziej odesłania niektórych zapisów ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. – Nie jest dla mnie jasne, jaki będzie wpływ agresji Rosji na Ukrainę na decyzje prezydenta w sprawach wewnętrznych, jak lex Czarnek – przyznaje jeden z naszych informatorów, który zwraca też uwagę, że prezydent w ostatnich dniach zajmował się przede wszystkim sytuacją międzynarodową.

Wcześniej, w trakcie procesu legislacyjnego, ustawa wywołała duże emocje w środowisku oświatowym oraz wśród polityków opozycji. Ale z naszych rozmów wynika, że poziom tych emocji wśród polityków PiS był dużo mniejszy, zwłaszcza w obliczu innych kryzysów, które w ostatnich miesiącach trapiły obóz PiS w Sejmie. Nie było jednocześnie nigdy wątpliwości (co się potwierdziło wielokrotnie), że w samym klubie PiS nie ma głosów sprzeciwu wobec tego projektu.

Niezależnie od decyzji prezydenta Dudy sprawa lex Czarnek to kolejny temat po Polskim Ładzie, w którym w ostatnich miesiącach bezpośrednio i na skalę ogólnokrajową zaangażowani są samorządowcy, w tym powołane niedawno stowarzyszenie Tak! Dla Polski, które powstało oficjalnie w grudniu 2021 r. Ten ruch skupia 300 samorządowców, prezydentów dużych i mniejszych miast, burmistrzów i wójtów.

Jego celem jest między innymi konsolidacja środowiska samorządowego na ogólnokrajowej scenie politycznej wokół konkretnych tematów (i nie tylko), takich jak lex Czarnek. Prezesem zarządu stowarzyszenia jest prezydent Sopotu Jacek Karnowski.